Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.
W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.
Pewnie dotyczy to wszystkich ale nie wiem czy wszystkich w jednakowym stopniu ;P
Chciałem się zapytać czy wogóle opłaca mi się inwestować w blacharkę ;D
Zaczynają mi rdzewieć progi, wychodzą mi purchle na drzwiach z tyłu na błotniku. Na dachu przy tylnej szybie no i z tyłu trochę klapa, chyba wszystko ;D Czy to się opłaca wogóle robić? Dodam że według jednego lakiernika dach jest cały do malowania ;P
Linker #1 Reklama
Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.
Yoshi Weteran
Auto: Opel
Imie: Grzesiek Pomógł: 174 razy Dołączył: 27 Kwi 2007 Posty: 8448 Skąd: Chmurokukułkowo
Wysłany: 2009-07-06, 23:24
BRY@N napisał/a:
Chciałem się zapytać czy wogóle opłaca mi się inwestować w blacharkę ;D
Zaczynają mi rdzewieć progi, wychodzą mi purchle na drzwiach z tyłu na błotniku. Na dachu przy tylnej szybie no i z tyłu trochę klapa, chyba wszystko ;D Czy to się opłaca wogóle robić? Dodam że według jednego lakiernika dach jest cały do malowania ;P
pytanie jak dla mnie retoryczne. Tak opłaca się inwestować. Nie usuniesz rdzy teraz - na przyszły rok zje Ci pół auta ( choć nikomu nie życzę takiego czegoś )
Klaustrofobia to lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami. Na przykład , gdy idę do monopolowego boję się, że będzie zamknięty.
BRY@N [Usunięty]
Wysłany: 2009-07-07, 08:39
Może i retoryczne ale jednak są to spore koszta dlatego pytam czy to się wogóle opłaca robić
Markon Przyjaciel Błota i off roadu
Auto: SGV2, Ford Escape, M Pajero2
Imie: Mariusz Pomógł: 190 razy Wiek: 45 Dołączył: 24 Lis 2007 Posty: 6249 Skąd: Pajęczno (EPJ)
Wysłany: 2009-07-07, 08:55
zależy ile masz nim zamiar jeździć który to rok i czy zamierzasz go sprzedać bo rdzy ci nikt nie kupi a jeśli dach ci już rdzewieje musiał być po dachowaniu lub jakichś przeżyciach
BRY@N [Usunięty]
Wysłany: 2009-07-07, 11:32
samochód jest z 96r a na dachu wychodzi mi w 3 miejscach przy szybie tylnej. To ile nim pojeżdżę zależy ile by mnie kosztowało doprowadzenie go do porządku
samochód jest z 96r a na dachu wychodzi mi w 3 miejscach przy szybie tylnej. To ile nim pojeżdżę zależy ile by mnie kosztowało doprowadzenie go do porządku
Jako były właściciel espero powiem tak-zrobisz progi-wyjdzie na drzwiach,zrobisz drzwi-wyjdzie na podszybiu itp.Przez 3 lata posiadania espero walczyłem z rdzą cały czas-znajomi mówili,że przesadzam,że wcale nie zardzewiały,ale oni już widzieli tzw.produkt gotowy po godzinach spędzonych w garażu.Fakt,lubię jak nadwozie wygląda dobrze tzn.bez sladów rdzy i każdy purchel mnie wkurzał,w dodatku moje auto było białe-to już masakra,wszystko widać-fakt-z rdzą w espero NIE WYGRASZ.Jak rdzy jest sporo i nie masz na walkę z nią ani siły ani kasy to jest tylko jedno rozwiązanie-sprzedaz auta.
Ale ta walka z rdzą ma swoje plusy-ja do auta tak sie przywiązałem,że jak sprzedawałem(z powodu wyjazdu za granicę)to
adam85 [Usunięty]
Wysłany: 2009-07-07, 18:22
Myślę, że nie warto....zrobisz tu gdzie widać a pod zderzakiem itp. będą ogniska rdzy.
Żeby pozbyć się rdzy to trzeba rozebrać całe auto...dużo roboty i spore koszty.
Dopiero po rozebraniu auta widać ile jest tego syfu
Niedawno miałem przebudowe połączoną ze zmianą koloru.
Żeby było szybciej i łatwiej to kupiłem komplet nowych drzwi (stare były od środka tak zjedzone że nie było do czego łatek przyspawać...mimo, że z zewnątrz wyglądały nieźle )
Markon napisał/a:
jeśli dach ci już rdzewieje musiał być po dachowaniu lub jakichś przeżyciach
ciekawa teoria
Markon Przyjaciel Błota i off roadu
Auto: SGV2, Ford Escape, M Pajero2
Imie: Mariusz Pomógł: 190 razy Wiek: 45 Dołączył: 24 Lis 2007 Posty: 6249 Skąd: Pajęczno (EPJ)
Wysłany: 2009-07-07, 19:31
adam85 napisał/a:
Myślę, że nie warto....zrobisz tu gdzie widać a pod zderzakiem itp. będą ogniska rdzy.
Żeby pozbyć się rdzy to trzeba rozebrać całe auto...dużo roboty i spore koszty.
Dopiero po rozebraniu auta widać ile jest tego syfu
Niedawno miałem przebudowe połączoną ze zmianą koloru.
Żeby było szybciej i łatwiej to kupiłem komplet nowych drzwi (stare były od środka tak zjedzone że nie było do czego łatek przyspawać...mimo, że z zewnątrz wyglądały nieźle )
Markon napisał/a:
jeśli dach ci już rdzewieje musiał być po dachowaniu lub jakichś przeżyciach
ciekawa teoria
to poco inwestujesz w espero jak uważasz ze to taki szrot
adam85 [Usunięty]
Wysłany: 2009-07-07, 20:20
Gdyby BRY@N napisał, że chce zostawić sobie auto to jasne, że warto.
Ale skoro:
Cytat:
ile nim pojeżdżę zależy ile by mnie kosztowało doprowadzenie go do porządku
To nie wiem czy warto. Żeby auto wyglądało to można zrobić to co widać, ale po czasie wyjdzie rdza w innym miejscu...taka niekończąca się opowieść
Najlepiej podjechać do lakiernika, żeby zrobił wstępny kosztorys.
Generalny remont nadwozia i podwozia to spore koszty(przewyższą wartość seryjnego Espero) a przy sprzedaży nie zwrócą się...
Markon napisał/a:
to poco inwestujesz w espero jak uważasz ze to taki szrot
Ciekawe niby gdzie napisałem, że Espero to szrot??
bartek3220 [Usunięty]
Wysłany: 2010-05-27, 17:39
Ja mam espero z 97 i odpadl mi prawie caly rog ale co tam liczy sie motor ;D
nawi Grupa Mazowiecka Wróg festyniarstwa!
Auto: Civic VIII GT Special + Lanos 1.4 :P
Imie: Piotrek Pomógł: 215 razy Wiek: 45 Dołączył: 16 Mar 2009 Posty: 3969 Skąd: Śródmieście Płn.
Wysłany: 2010-05-27, 17:41
bartek3220 napisał/a:
Ja mam espero z 97 i odpadl mi prawie caly rog ale co tam liczy sie motor ;D
Archeolog z zawodu?
To właśnie wolność,
to najpiękniejszy z wszystkich snów,
nie podzielisz jej na pół!
Kupiłem lanosa z policji i jak zdzierali mu pasy to poszło tez miejscami troche farby.
Jak to naprawić zeby za bardzo w koszta nie popłynąć?
Markon Przyjaciel Błota i off roadu
Auto: SGV2, Ford Escape, M Pajero2
Imie: Mariusz Pomógł: 190 razy Wiek: 45 Dołączył: 24 Lis 2007 Posty: 6249 Skąd: Pajęczno (EPJ)
Wysłany: 2010-05-29, 12:16
kaespe napisał/a:
przyłącze sie do tematu.
Kupiłem lanosa z policji i jak zdzierali mu pasy to poszło tez miejscami troche farby.
Jak to naprawić zeby za bardzo w koszta nie popłynąć?
ZA 2, 3 tyg będę w Bełchatowie mogę go obczaić
k3siek [Usunięty]
Wysłany: 2010-06-07, 17:44
Straszne blachy ma espero rdza je drzwi najmocniej, progi i nadkola jeszcze ujda. Ja mialem kilka dziurek w prograch i drzwi przednie dziury ze reke wsadze od spodu. To tak czyscilem w miare ile sie dalo, nastepnie malowalem brunox , potem w dziury mata szklana +zywica, a na koncu malowalem biteksem :p taka farba antykorozyjna. I za 30~50zł można podreperowac samochód z rdzy. Fakt nie malowalem do koloru samochodu. Ale czarne progi i paski na nadkolach nawet fajnie wygladaja ^^