X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj

Dowcipasy

Autor Wiadomość
Danon
Administrator

Auto: stare...
Imie: Damian
Wiek: 29
Dołączył: 28 Lip 2006
Posty: 3827
Skąd: TBU
Wysłany: 2006-08-06, 11:55   Dowcipasy

Siedza dwie babcie klozetowe i plotkuja.
Nagle przechodzi obok elegancki facet i klanie sie do jednej z nich.
Na to jedna z babc: Wow! Znasz go?
Druga: Taaa! Srywa u mnie...


Żyd zamieszczał w gazecie nekrolog po zmarłej żonie i spytał o cenę.
- Do pięciu wyrazów za darmo.
- Nooo... to niech będzie: "Zmarła Zelda Goldman".
- Ma pan jeszcze 2 wyrazy.
- To niech będzie: "Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla".

Synek dresiarza wraca do domu po ostatnim dniu nauki w szkole:
- Jakie masz oceny? - inteligentnie zagaił ojciec dresik.
- Pięć pał... - ze smutkiem mówi mały.
- PIĘĆ? Będzie lanie, oj duuuże lanie!
Na to synek ucieszony:
- Wiem tatko, mam ich adresy...


Spotyka sie dwóch pijaczków lekko na fali i jeden mówi do drugiego:
-idę sobie wczoraj uliczką cichutko,puściutko,normalnie nikogo na całej ulicy. nagle mnie coś łup w plecy! obracam się,patrze a tam asfalt...
Ostatnio zmieniony przez Danon 2006-08-08, 11:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
TomShrek
Weteran


Auto: Daewoo Tico
Imie: Tomek
Wiek: 34
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 551
Skąd: Kamieniec
Wysłany: 2006-08-06, 12:21   

Dobre, dobre :hahaha:
Zwłaszcza ten o Żydzie :brawo:
 
 
 
jurde
Przyjaciel


Auto: Lanos 1,5 SE
Imie: Jurek
Wiek: 57
Dołączył: 29 Lip 2006
Posty: 88
Skąd: Cieszyn
Wysłany: 2006-08-06, 20:57   

Zyd praktyczny. myśli o przyszłości :brawo:
 
 
Danon
Administrator

Auto: stare...
Imie: Damian
Wiek: 29
Dołączył: 28 Lip 2006
Posty: 3827
Skąd: TBU
Wysłany: 2006-08-08, 11:47   

Pijany policjant zatrzymuje samochód. Zagląda przez szybę.
- Co? We dwóch za kierownicą?
- To jeszcze nie powód, żebyście otaczali samochód...


Przychodzi baba do lekarza z zezem rozbieżnym:
- Co się pani tak rozgląda?


Szpaner w BMW otworzył drzwi na ulicy i nadjeżdzający samochód zawadził mu o drzwi. Facet lamentuje:
- K****! Moje piękne BMW!
Podchodzi do niego przechodzień:
- Panie, co się pan tak martwisz o ten samochód? - Taki z pana materialista, przecież panu całą rękę urwało!
Szpaner drze się:
- O k****! Mój Rolex!

Przepis na surówkę z buraków:
- wrzucić granat do BMW

Na lekcji religii nauczyciel omawia z 5 i 6-latkami 10 Przykazan.
Wlasnie omówili przykazanie o szanowaniu rodziców i nauczyciel spytal:
- A czy jest jakies przykazanie, które mówi o tym, jak traktowac braci i siostry?
Maly chlopiec (najstarszy z rodzenstwa) odpowiedzial:
- Nie zabijaj.

Do szkoly zaproszono fotografa i nauczyciel namawia dzieci, by kazde kupilo odbitke zdjecia grupowego.
- Pomyslcie tylko, gdy juz bedziecie dorosle, popatrzycie na fotografie i powiecie: "To Jennifer, teraz jest prawnikiem" albo "To jest Michael. Teraz jest lekarzem."
Na to cienki glosik z tylu sali:
- A to jest nauczyciel. Teraz juz nie zyje.


Pewnego dnia mala dziewczynka przygladala sie, jak jej matka zmywa naczynia. Nagle zauwazyla kontrastujace z brazowymi wlosami matki siwe pasma. Spytala zatem:
- Mamo, dlaczego niektóre pasma Twoich wlosów sa siwe?
Matka odpowiedziala:
- Za kazdym razem gdy mnie zdenerwujesz lub doprowadzisz do placzu
niektóre moje wlosy staja sie siwe.
Dziewczynka przemyslala chwile te rewelacje i odrzekla:
- Musialas niezle wkurzyc babcie.
 
 
Danon
Administrator

Auto: stare...
Imie: Damian
Wiek: 29
Dołączył: 28 Lip 2006
Posty: 3827
Skąd: TBU
Wysłany: 2006-08-10, 13:09   

Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną:
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont. Jak nie pierd***ęło!!! Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Ja pierd*lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???

:hahaha:


Siedzi sobie dwóch żulików, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę:
- Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę... Ile masz lat Stefan?
- 30.
- No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60!
 
 
Linker #2
Reklama


Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
 

 
Danon
Administrator

Auto: stare...
Imie: Damian
Wiek: 29
Dołączył: 28 Lip 2006
Posty: 3827
Skąd: TBU
Wysłany: 2006-08-10, 13:30   

Polak, Rosjanin i Niemiec wędrują po pustyni i spotykają wielbłąda. Niemiec siada na jeden garb, Polak na drugi.
- A gdzie ja? - pyta się Rosjanin.
Polak podnosi ogon wielbłąda i mówi:
- A ty Wania do kabiny!
 
 
Mystique
Przyjaciel


Auto: Matiz
Imie: Mateusz
Wiek: 31
Dołączył: 28 Lip 2006
Posty: 563
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2006-08-13, 14:36   

A taki sobie docipek o Matizie

Pieprzony Matiz
Zima. Do przydrożnego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i mówi:
- Poproszę setkę. Tfu! (spluwa na podłogę) Pieprzony Matiz...
Barman się zdziwił, ale nalał mu setkę. Facet wychylił duszkiem i mówi:
- Barman, jeszcze seteczkę. Tfu! Pieprzony Matiz...
Barman zdziwiony nalał setkę. Facet wychylił i mówi:
- Jeszcze jedna setka. Tfu! Pieprzony Matiz...
Barman mu nalewa i pyta:
- Ok, niech pan zamawia co pan chce, ale czemu za każdym razem pan spluwa i przeklina jakiego? Matiza?
- Wie pan co? - mówi kierowca - Zakopałem się w zaspie 30-tonową Scanią i nie mogę wyjechać. Podjeżdża matiziak, wysiada kierowca i mówi, że mnie wyciągnie. Ja mu na to: "Panie, jak mnie pan wyciągniesz tym Matizem, to ja panu ze szczęścia laskę zrobię!".
- TFU ! PIEPRZONY MATIZ
 
 
 
Danon
Administrator

Auto: stare...
Imie: Damian
Wiek: 29
Dołączył: 28 Lip 2006
Posty: 3827
Skąd: TBU
Wysłany: 2006-08-13, 14:43   

:diabeł: :diabeł: :diabeł: :diabeł: Miazga :brawo:
 
 
Pepiś

Auto: Rower :)
Imie: Piotrek
Wiek: 32
Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 3194
Skąd: SK / TJE / TOP / NO
Wysłany: 2006-08-16, 09:47   

Mystique, miazga :D dobrze zany kawal troche przerobki z 126p na matiza ale i tak jest smieszne :D :diabeł: :mrgreen:



Jeśli cuś wam pomogłem to zatwierdź : POMÓGŁ :piwo:
 
 
 
Danon
Administrator

Auto: stare...
Imie: Damian
Wiek: 29
Dołączył: 28 Lip 2006
Posty: 3827
Skąd: TBU
Wysłany: 2006-08-17, 09:54   

Rozmowa małżeństwa: -Czy koty są naprawdę takie wredne i fałszywe? -Tak kotku.
 
 
Madziarka
Przyjaciel

Auto: pasażerka Espero
Wiek: 33
Dołączyła: 06 Sie 2006
Posty: 270
Skąd: WM / W-wa
Wysłany: 2006-08-25, 22:17   

Panna leży z gościem w łóżku tuż po stosunku:
- A ty miły, ejdsa to na pewno nie masz?
- Absolutnie nie, kochana!
- Chwała Bogu, bo już się bałam, że drugi raz złapie...
:hahaha:
 
 
 
Danon
Administrator

Auto: stare...
Imie: Damian
Wiek: 29
Dołączył: 28 Lip 2006
Posty: 3827
Skąd: TBU
Wysłany: 2006-08-25, 22:31   

miazga :hahaha:
 
 
Danon
Administrator

Auto: stare...
Imie: Damian
Wiek: 29
Dołączył: 28 Lip 2006
Posty: 3827
Skąd: TBU
Wysłany: 2006-08-31, 10:10   

Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00.
- Stefen, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?
- A co ja na to poradzę.
- Ubieraj się i idź do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło. - Wejdziesz, naprzeciwko
kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź.

Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok
kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić.
Na kasie stała zajeb***a laseczka. Stefan trochę z nią pogadał,
pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli
do niej. Poszli i troszkę potentegowali.
Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00.
Wyskakuje z łóżka i mówi do laski:
- Masz mąkę?
- Mam.
- To przynieś szybko i posyp mi ręcę.
Laska zdziwiona przynoszi mąkę i posypuje ręce Stefana po
czym on wybiega z domu. W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy
kolację bez masła.
- Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu,
z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała
zajeb***a laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie
zaprosiła do siebie a u niej trochę zabradziażyliśmy Obudziłem się
i szybko przyjechałem do domu.
Zona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w
głosie powiedziała:
- Pokaż ręce.
Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
-Pie****sz, Stefan, znowu byłeś na kręglach


rzychodzi młody chłopak do lekarza.
- Panie doktorze. Mam jedno jądro sine.
Lekarz zbadał i mówi:
- Uuuu, rak! Trzeba amputować.
Szybko wykonał operację i pożegnał się z pacjentem.
- Panie doktorze, to znowu ja. Teraz mam drugie jądro całe sine.
- Rak! Trzeba amputować.
Nazajutrz znów ten sam chłopak. - Niestety panie doktorze.
Przeniosło sie na mój interes. Lekarz nie dowierza, bada, bada i w końcu mówi:
- Eeee, panu to tylko dżinsy farbuja...
 
 
Bourne
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-31, 10:52   

Dobre dobre :irokez: :hahaha:
 
 
Olcha
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-31, 12:19   

Dobre :hahaha:

Listonosz przechodzi na emeryturę.
Wszyscy z okolicznych domów postanowili, że będzie on po raz ostatni
chodził od domu do domu i tym razem tylko odbierał prezenty za swoją
wieloletnią pracę.
Puka do pierwszych drzwi...dostaje wspaniałe wyposażenie
wędkarskie...promienieje z radości.
Puka do drugich drzwi...otrzymuje bilet na Hawaje...cieszy sie nasz
listonosz ogromnie.
Puka do trzecich drzwi...otwiera mu wspaniała blondynka...mrugając
oczętami zaprasza go do swojego łoża i spełnia przez całą noc
najskrytsze
marzenia sexualne listonosza.
Rano podaje mu do łóżka wspaniałe śniadanie. Listonosz jest
wniebowzięty...
Gdy urocza blondynka nalewa mu do szklanki kawę, listonosz zauważa
ukrytego pod szklaneczką dolara, zaciekawiony pyta:
- Noc byla wspaniała, śniadanie tez, ale dlaczego ten dolar?
Na to blondynka przewracając oczami:
- Wczoraj wieczorem zapytałam mojego męża, co mam Ci dać za Twoją
wieloletnią służbę. Odpowiedział mi:
Pierdol go, daj mu dolara.
Śniadanie było moim pomysłem. :mrgreen:

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dzień przed wizytacją w szkole pani mówi do dziewczynek:
-Dziewczynki, jak Jasiu powie coś głupiego to spuście główki i wyjdźcie.
-Dzień wizytacji, wizytatorka pyta Jasia:
-Jasiu co nowego budują w Warszawie?
-Jasiu odpowiada:
-Jak to co? Burdel!
-Dziewczynki spuszczają głowy i wychodzą.
-Jasiu na to:
-Gdzie kurwy, dopiero fundamenty wylewają! :mrgreen:
 
 
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt