X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj
 Ogłoszenie 

W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

ZAPOZNANIE SIĘ Z WYŻEJ WYMIENIONYMI WYTYCZNYMI JEST OBOWIĄZKOWE.

W poniższym temacie nazwanym "RODO", prosimy o stosowny wpis wedle wzoru, osób akceptujących wszelkie zmiany:

RODO


[Matiz] Rozrząd - ciąg dalszy

Autor Wiadomość
Krychu
[Usunięty]

Wysłany: 2010-01-21, 18:51   [Matiz] Rozrząd - ciąg dalszy

Witam.Jakiś czas temu pisałem o wymianie rozrządu w moim matizie.

Prosiłem o porady czy wymieniać juz czy spokojnie jeżdzić miałem wtedy 72.000km

Nie było żadnych odgłosów niepokojących chociaż wiem ze przy rozrządzie najczęściej

takie nie występują poprostu pasek pęka i remont motoru gotowy ale w obawie o to ze

wymiana rozrządu w ASO lubi byc czesto partaczona przez mechaników i skutek jest taki

sam jak bym rozrządu nie wymienił poprostu nie wymieniałem tego elementu uznałem że

moge dłużej jeżdzic na starym pasku bez wymiany ponieważ nie osiągnął on jeszcze

przebiegu jaki jest w książce serwisowej czyli 90.000km ale słyszałem też że juz przy

60.000 należy wymienić rozrząd dodam że czas jednak jest dłuższy bo autko jest z 2001

roku i od nowosci nie byl wymieniany.Po krótkim wstępie przejde do sprawy.Teraz mam

przejechane już prawie 74.000km i dzisiaj rano gdy wyjeżdzałem z garażu było wszystko

ok nie licząc oczywiście ze od jakiegoś miesiąca dzwięk który sie dzisiaj pojawił był ledwo

co słyszalny przy pracy na luzie jednak dzisiaj po zatankowaniu na ORLENIE paliwa 95 na

pierwszych światłach zaczeło chrobotac cos w silniku po prawej stronie to był ten sam

dzwięk ktory ja słyszałem juz dużo wcześniej a ponieważ zazwyczaj jeżdzi nim moja

siostra tak mozna powiedziec ze ja jezdze matizkiem od swieta.Dzisiaj po zatankowaniu tez

prowadziła siostra gdy zaczeło chrobotac odrazu powiedzialem zeby zgasila silnik w obawie

zeby nie uszkodzic go bardziej jednak zapaliła i odziwo pojechalismy dalej i tak cały dzień

spokojnie jezdzilismy no moze prawie spokojnie nie liczac ciaglego chrobotania na luzie

ledwo co słyszalny dzwiek chociaz i tak bardziej niz na poczatku miesiac temu a przy

ruszaniu i rozpędzaniu dzwiek jest najbardziej denerwujący jak nabierze sie prędkości

i jak jest wyzszy bieg np 4 czy 5 to chrobotanie jest jakby mniej denerwujące.Jak

osłuchałem silniczek po powrocie w garażu to dzwiek po zwiekszeniu obrotów wyraznie

wydobywa sie z okolic rozrządu głowicy czy miarki oleju lewa strona jak stoi sie przed

autem a prawa strona jak siedzi sie w srodku na miejscu pasazera.Może to łożysko w

pompie cieczy chłodzącej ale chyba silnik by sie przegrzewal co nie a z temp silnika jest

wszystko ok.Dzwiek przypomina tarcie metalu o metal bardzo intensywne w momencie

rozpedzania troche ucicha przy wiekszych predkosciach czy to jednak koniec paska

rozrzadu i w kazdej chwili moze sie zerwac prosze o pomoc w tej sprawie i z gory dzieki

wszystkie posty.
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
steyr
steyr


Auto: Matiz Life 03r PB/Punto 2 FL 04r. 1.2 16v
Imie: Pawel
Pomógł: 193 razy
Wiek: 33
Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 3813
Skąd: Kalwaria Z.
Wysłany: 2010-01-21, 20:00   

czytajac Twój post dochodze do tego co pewnie wiekszosc która go przeczyta,o co Ci dokładnie chodzi kolego? czy to takie trudne zawiezc auto do mechanika?chyba ze chcesz sie pozbyc silnika,wiem ze sa koszta ale jak sie chce jezdzic to trzeba ponosic min kosztów zwiazanych z wymiana rozrzadu ;)



W sprawie pytań/pomocy techniczej prosze pisac na priv,
 
 
Krychu
[Usunięty]

Wysłany: 2010-01-21, 21:03   

Chodzi mi o to czy takie metaliczne stuki przypominające tarcie metalu o metal w okolicach

rozrządu,głowicy i miarki oleju silnikowego mogą świadczyc o duzym zużyciu paska

rozrządu czy jest to moze łożysko w pompie cieczy chłodzącej płyn zmieniany w

pazdzierniku 2009 a moze trze pasek o napinacz najgorzej jest przy ruszaniu i rozpedzaniu

przy wyzszych predkosciach na wyzszyh biegach troche ustaje chrobotanie bo tak to trzeba

nazwac zreszta jak to pompa by byla to by sie chyba grzał a temp ok.Jak ktos tak mial

to o porade prosze to wszystko.AHA ten dzwiek przypomina czasami łamanie lodu jakby

moze to trop jakis. :myśli:
 
 
steyr
steyr


Auto: Matiz Life 03r PB/Punto 2 FL 04r. 1.2 16v
Imie: Pawel
Pomógł: 193 razy
Wiek: 33
Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 3813
Skąd: Kalwaria Z.
Wysłany: 2010-01-21, 21:26   

bez sciagniecia obudowy i paska wiele niewywnioskujemy kolego,to ze jest pompa padnieta to chłodzenie i tak bedzie,chyba ze sie pompa tak zatrze ze sie zatrzyma,ale wtedy sie sypie cały rozrzad i silnik,moze konczy sie napinacz,moze łozyskowanie pompy,płynu nieubywa? moze tez byc łozyskiem w altku ;)



W sprawie pytań/pomocy techniczej prosze pisac na priv,
 
 
Krychu
[Usunięty]

Wysłany: 2010-01-21, 21:36   

Płynu ubyło minimalnie prawie ze nic akurat sprawdzałem 2 dni temu olej silnikowy,płyn

chłodzący i dlatego wiem ze ubyło go minimalnie poziom oleju ok nie swieca sie zadne

kontrolki albo zawory sa do regulacji ostatnio mechanik na przegladzie w pazdzierniku

mowil ze bedzie trzeba zrobic regulacje ale wydaje mi sie ze to nie jest dzwiek luzu

zaworowego a paliwo 95 z orlenu moglo sie przyczynic chyba nie dopiero po zatankowaniu

po 2 minutach jazdy zaczelo nagle chrobotac.Moze tak jak mowisz pompa cieknie sprawdze

to podjade do mechanika dzieki za odp.
 
 
Linker #2
Reklama


Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
 

 
wnd


Auto: Leganza CDX ,Lacetti SE,Fiat Ulysse
Imie: vito
Pomógł: 489 razy
Wiek: 44
Dołączył: 14 Sie 2008
Posty: 7764
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2010-01-21, 21:46   

Krychu napisał/a:
ale wydaje mi sie ze to nie jest dzwiek luzu

zaworowego
zawory by metalicznie klekotaly i dzwiek by sie natezal wraz z obrotami
steyr napisał/a:
moze konczy sie napinacz,moze łozyskowanie pompy
tak jak kolega pisal najspokojniej bedzie jak pojedziesz do fachowca wymiana kompletnego rozrzadu to ok 300pln a caly silnik to ze 2000 :D
 
 
Krychu
[Usunięty]

Wysłany: 2010-01-21, 22:02   

Dokładnie zgadzam sie z Tobą lepiej wydac 300 i zapobiegac jak pozniej leczyc za

2 000 tez to mowie siostrze bo ona glownie uzytkuje auto jest jej i dzisiaj jak pojawilo sie

chrobotanie to myslalem pierwsze co to rozrzad ale dojechalismy spokojnie do garazu

wspominalem jej o wymianie rozrzadu ok 2 tys km temu ale wiesz jak to jest z kobietami

jak sie kula i nic nie stuka to jest ok.
 
 
Krychu
[Usunięty]

Wysłany: 2010-01-25, 17:53   

Dzieki za posty wszystkim.Okazało sie ze na pasku alternatora ubyło już kilka ząbków i on tak chrobotał założyłem nowy i wszystko chodzi super.Kolega Paweł miał racje była wina altka konkretnie zużytego paska altka.DZIĘKI za naprowadzenie na właściwy trop.
 
 
Gość

Wysłany: 2010-01-25, 19:25   

Swoją drogą 74 tyś to juz pora rozrząd wymienić .
 
 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt