Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.
W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.
Marka / Model - Nubira II
Pojemność silnika - 2.0
Liczba koni - Wystarczająca
Rocznik - 2001
Całe życie francuzy, konkretnie Citroeny. I gdy jakiś miesiąc temu ostatni mój Citroen zaczął się poważnie chrzanić, przyszedł czas na sprzedaż. - Poszedł dość tanio.
Więc trzeba było poszukać czegoś nowego - Citroena dla odmiany
I jakieś 2 tygodnie temu jadąc obejrzeć pewną Xsarę - dzwoni do mnie szwagier: " Słuchaj, mam auto dla ciebie, zadbana Nubirka z małym przebiegiem od znajomego - już cię umówiłem na dziś wieczór"
Cóż było robić, żeby nie zawieźć szwagra pojechałem obejrzałem i ............. kupiłem
Rozrząd zrobiony, Instalacja i świece wymienione, mi zostało tylko wymienić łączniki stabilizatora (22 zł szt oryginały)
W zasadzie tylko lać i jeździć. Ale lać nie lubię - wolę dmuchać - wstawiłem gaz sekwencja 4 generacja STAG
Na razie go litrażuję ale po dwóch tankowaniach wyszło 9,27 i 9,06 l/100km - cykl mieszany.
A wygląda toto mniej więcej tak:
Sorki za jakość zdjęcia - komórka i za to że autko brudne, ale taką mamy pogodę.
Co do modów - za dużo zmieniać nie będę
Przypadkiem zmieniam felgi - choć nie planowałem. Potrzebowałem letnich opon i tak się złożyło że kolega miał, ale na alusach i mi je tanio pogonił. Żadna rewelacja, dekielków brak, ale zawsze alusy
Czekam teraz na nakrętki stożkowe i jak tylko przyjdą to wam zaprezentuję.
Zmienię również głośniki przód, kierunkowskazy boczne i klamki wewnętrzne bo "chrom odłazi"
Ale nie jestem zwolennikiem mega spojlerów, dyskoteki w bagażniku i efektu statku kosmicznego więc się cudów nie spodziewajcie.
Kilka nowych fotek
Pozdrawiam
Musisz być cały czas w ruchu. Jeszcze żaden pies nie obsikał jadącego Daewoo
Linker #1 Reklama
Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.
siwy7896
Auto: Laguna II phI 2.0T LPG
Imie: Rafał
Wiek: 36 Dołączył: 21 Mar 2010 Posty: 1930 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-07, 22:16
Ladna nubirka taka jak moja i widze ze tyl takze siedzi jak u mnie i popieram zeby zostala seryjna, a co do klamek polecam zrobic je na czarno jak u mnie, jutro moge wstawic fotki jak to u mnie wyglada jezeli chcesz.
Siwy - jasne wrzuć zdjęcia.
Też myślałem żeby pomalować, ale łatwiej wymienić, a ja z natury leniwy jestem.
Jak zdarłeś resztę chromu ? Łatwo zszedł ? czym malowałeś ?
zwykły spray ? Nie schodzi ?
Dużo pytań - wiem
Z góry dzięki
Musisz być cały czas w ruchu. Jeszcze żaden pies nie obsikał jadącego Daewoo
siwy7896
Auto: Laguna II phI 2.0T LPG
Imie: Rafał
Wiek: 36 Dołączył: 21 Mar 2010 Posty: 1930 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-07, 22:36
overmawr napisał/a:
Jak zdarłeś resztę chromu ?
Nozem ostrym tyle ile zeszlo, tylko trzeba uwazac bo cholernie ostre ma krawedzie(ten chrom), i zeby dziur w plastiku nie zrobic.
overmawr napisał/a:
Łatwo zszedł ?
Tam gdzie odstawal to tal ale gdzie sie dobrze trzymal to niestety nie i nie zdjalem do konca...
overmawr napisał/a:
czym malowałeś ?
Zwyklym sprejem, kupionym w sklepie z farbami.
overmawr napisał/a:
Nie schodzi ?
Nie bo cala klamke wzialem papierem sciernym zmatowilem zeby sie lakier trzymal. Trzeba cierpliwosci i troche czasu, a i delikatnie z daleka lakierem zeby zaciekow nie zrobic, ja pierwszy raz malowalem i nie za ladnie wyszlo.
Jutro wejdz w moje auto na pierwszej stronie beda fotki klamek.
Nakrętki przyszły
Tak jak obiecałem Tak też czynię i i prezentuję moją Nubirkę w nowym obuwiu.
Aż się prosi o 15 " - ..........może kiedyś.
Ps. Jak by kto miał na zbyciu dekielki pasujące do tego - to ja chętnie
Z ciekawości zapytam czy ma waszych autach po nocy z piątku na sobotę też pojawił się efekt rat&rost ?
Mnóstwo pyłu podnoszonego przez wiatr i lekki deszczyk
Zabrałem się również za wygłuszanie drzwi i montaż głośników - ale o tej, jak na razie porażce napiszę w innym miejscu i nie dziś - bo na razie jestem zły ;/
Musisz być cały czas w ruchu. Jeszcze żaden pies nie obsikał jadącego Daewoo
Linker #2 Reklama
Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
RS81
Auto: NUBIRA II KOMBI 2,0 LPG
Imie: Rafał
Wiek: 45 Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 130 Skąd: CHORZÓW
Wysłany: 2011-04-10, 23:09
Witam
Ładna nuba zapraszam kiedyś na zlot do Katowic
A co do efektu rat&rost to też potwierdzam
Kurcze, nie lubię jak mam z autem kilka spraw na raz.
1. Ciężko odpala i syczy w okolicy lewych tylnych drzwi. Ciekawe czy to pompa na wykończeniu czy regulator ciśnienia i kiedy klęknie całkowicie. Muszę go podnieść i posłuchać co to dokładnie syczy.
2. Wspomaganie. Na parkingu prawie nie kręci i zgrzyta - jak dam mu wyższe obroty to pomaga na chwilkę. Pompa ? słabo napięty pasek ? płyn ? krzyżak ? Sprawdzę jutro
3. Wydech. Pierdzi i gwizda (tłumiki jeszcze fabryczne ) i tu mam największy problem, bo nie mam kiedy jechać do jakiegoś speca od tłumików żeby obadał co i jak
Ale opanuję wszystko
Musisz być cały czas w ruchu. Jeszcze żaden pies nie obsikał jadącego Daewoo
No i do teraz nie udało mi się sprawdzić co i jak.
Mam dostęp prawie nieograniczony do podnośnika ale nie ma kto mi naciskać na gaz
Tak że oferuję wymianę
Ja służę podnośnikiem ( jakby sobie ktoś chciał pogrzebać przy aucie wieczorem)
W zamian za pomoc przy zdiagnozowaniu i wskazówki przy ewentualnej naprawie, lekkich modach itp.
Co wy na to ?
zainteresowane osoby z Katowic i okolic proszę na priv - na pewno znajdziemy jakiś termin,który nam będzie pasował.
Musisz być cały czas w ruchu. Jeszcze żaden pies nie obsikał jadącego Daewoo
Thx Finuś. Mi też się coraz bardziej podoba.
Jeszcze jakby się dało pyszczek z jedynki przeszczepić ...
Ostatnio odsunąłem fotel pasażera w celu dokonania czynności odkurzalniczych i oczom moim ukazał się widok straszny, a mianowicie mocowanie gaśnicy tak zżarte przez rudą, że prawie się wżarło w tapicerkę.
A że trochę czasu i czarnego spreyu miałem, więc wykręciłem toto i na szczoty druciane się udałem, potem różne papierki ścierne, montowane na tokarce i już jako tako się nadawało do malowania.
Spreyu kilka warstw i na parę lat wystarczy
Zdjęcia przed, po i zamontowane
Tak mnie pochłonęła ta blacha że zapomniałem poodkurzać
Musisz być cały czas w ruchu. Jeszcze żaden pies nie obsikał jadącego Daewoo
Gość
Wysłany: 2011-04-25, 11:09
overmawr napisał/a:
Jeszcze jakby się dało pyszczek z jedynki przeszczepić ...
Da sie . Zderzak , błotniki , maska , przedni pas ..........i masz I z przodu.
Jak na mnie były by to za duże zmiany. Ale co tu dużo gadać - przód w jedynce był bardzo udany, reszta mi się znowu bardziej podoba z dwójki i pod względem stylistycznym i jakościowym.
Musisz być cały czas w ruchu. Jeszcze żaden pies nie obsikał jadącego Daewoo
Gość
Wysłany: 2011-04-25, 11:42
overmawr, zgadzam sie z tobą .
Frodli [Usunięty]
Wysłany: 2011-04-25, 11:51
overmawr napisał/a:
Thx Finuś. Mi też się coraz bardziej podoba.
Jeszcze jakby się dało pyszczek z jedynki przeszczepić ...
Ostatnio odsunąłem fotel pasażera w celu dokonania czynności odkurzalniczych i oczom moim ukazał się widok straszny, a mianowicie mocowanie gaśnicy tak zżarte przez rudą, że prawie się wżarło w tapicerkę.
A że trochę czasu i czarnego spreyu miałem, więc wykręciłem toto i na szczoty druciane się udałem, potem różne papierki ścierne, montowane na tokarce i już jako tako się nadawało do malowania.
Spreyu kilka warstw i na parę lat wystarczy
Zdjęcia przed, po i zamontowane
[obrazki]
Tak mnie pochłonęła ta blacha że zapomniałem poodkurzać
Świetne :-) W moim Tico mocowanie też jest już na wykończeniu, a gaśnicę też zaatakowała rdza :/