X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj
 Ogłoszenie 

W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.

REGULAMIN - http://daewooforum.pl/temat83489.html
POLITYKA PRYWATNOŚCI - http://daewooforum.pl/temat83490.html

ZAPOZNANIE SIĘ Z WYŻEJ WYMIENIONYMI WYTYCZNYMI JEST OBOWIĄZKOWE.

W poniższym temacie nazwanym "RODO", prosimy o stosowny wpis wedle wzoru, osób akceptujących wszelkie zmiany:
http://daewooforum.pl/temat83491.html#1076432

[Matiz] Chyba elektronika

Autor Wiadomość
johny800
[Usunięty]

Wysłany: 2011-05-17, 15:44   [Matiz] Chyba elektronika

Witam.
Z tego co sie dowiedzialem od sasiada to jest to prawdopodobie sprawa elektorniki.
A wiec.. odpalajac samochud spod sklepu nie chce mi zapali.. ogolnie tak jak by pradu nie bylo..ale swiatla, awkaryjne, wycieraczki wszystko dziala.. Odpalilem go na pych ale przejezdzajac 100m znowu zgasl.... i przekrecajac znowu kluczyk nic nie rusza go to. znowu na pych zostal odpalony i po wlaczeniu swiatel i przejchaniu 100m znowu zgasl.. a ja czlowiek uparty to znowu go na pych wzielem i nie zapalajac swiatel dojechalem do domu, zauwazylem ze jak wciskalem pedal hamulca samochod gasl, stojac bez hamulca tez..musialem wciskac gaz by mial obroty, palila sie tez kontorlka cheac(jakos tak..to chyba kontolka silnika?!). wkoncu dojechalem do domu ale nie gasilem go tylko czekalem.. stojac na luzie samochod chodzi jak by nigdy nic, wciskajac hamulec, gasnie-puszczajac od razu znowu chodzi normalnie, tak samo mam ze swiatlami.

To tyle mojego problemu.. jestem mlodym kierowca( dzis akurat mija rok od kad mam prawo jazdy i tu taki prezent) i nie za bardzo sie znam.

z gory dzieki za pomoc
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
butter18
Mobilek


Auto: Matiz
Imie: Mateusz
Pomógł: 165 razy
Wiek: 32
Dołączył: 06 Sie 2010
Posty: 3107
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-05-17, 16:05   

miałem podobne objawy- check, zgasniecie auta-brak prądu, odpalenie na pych, 100m check i znowu zgaśniecie... winny był alternator. sprawdź go, chyba że inne będą propozycje.



Powodzonka i szerokości ;)
 
 
johny800
[Usunięty]

Wysłany: 2011-05-17, 16:11   

Buttelr napisalem wyzej ze jestem zielony w tych sprawach:) jak mam to sprawdzic? jesli to przez alternator to nowy trzeba? czy co?? moze wiesz jakie to koszty?
 
 
4est
Weteran
Grupa Podkarpacka


Imie: Tomek
Pomógł: 31 razy
Wiek: 32
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 2862
Skąd: RJA
Wysłany: 2011-05-17, 17:38   

sprawdz na początek błędy spinaczem

http://daewooforum.pl/viewtopic.php?t=2869




 
 
 
Adam-T


Auto: Daewoo Nexia 1,5 8V
Pomógł: 56 razy
Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 632
Skąd: Szczecinek
Wysłany: 2011-05-17, 20:48   

Potem dobrze naładuj akumulator i jedź do elektryka samochodowego.

PS takie proste sprawdzenie alternatora polega na zmierzeniu napięcia na aku podczas pracy silnika z włączonymi światłami.
 
 
Linker #2
Reklama


Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
 

 
johny800
[Usunięty]

Wysłany: 2011-05-18, 20:43   

Poszły szczoteczki w alternatorze:) Dzieki za rady:)
 
 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt