Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.
W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.
Witam
tematów znalazlem wiele w szukajce ale takiego zachowania nie.. Otoż wskaźnik paliwa znajdował się ponad połową. Gdy odpaliłem samochód wskaźnik spadł prawie do czerwonej kreski. zdziwiło mnie to troche ale pomyslałem ze moze sie zawiesił podczas mrozów a teraz odpuscił (Mam lpg wiec nie wiem ile paliwa w rzeczywistosci spaliłem przy mrozach) Pojechałem na stacje zatankowałem 10 litrów i wskaźnik poszybował do 3 kreski Według moich obliczeń (zakladając ze wskazanie ponad polowa było prawidlowe) w zbiorniku powinienem mic teraz jakies 35-40 l benzyny. Zaden z opisanych problemow nie pasuje do mojego bo wskazówka paliwa wariuje tzn. czasami podejdzie do przedostatniej kreski czasami spadnie prawie do czerwonej. Nie są to gwałtowne anomalie spada sobie powoli za jakies 5-10 minut sie podniesie i tak w kółko. Nie ma wplywu to ze jade w zakretach czy porównej drodze itp. Czy działą rezerwa tego nie wiem bo z uwagi na to ze mam lpg nie dopuszczałem stanu paliwa nigdy ponizej polowy. Od czego zacząc co moze byc przyczyna bo wydaje mi sie ze plywak tak jakby sie "topił"
Chcesz poznać swoją daleką rodzinę? Wygraj w totolotka :d
Wyszyść i przesmaruj styki przy pływaku, szczególnie styk masowy. Dostęp od spodu auta.
Linker #2 Reklama
Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
piter1575
Auto: Nissan primera p12 , p11.144 dieselkombi
Imie: Piotr Pomógł: 28 razy Wiek: 38 Dołączył: 02 Mar 2009 Posty: 802 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2012-02-26, 19:59
Dzisiaj wlazłem w końcu pod auto . winny jest ten przewód masowy. tylko problem polega na tym ze to "mocowanie" od tego przewodu było tak zapieczone i przerdzewiałe ze się ułamało. Czy moge przewod od tej masy podpiąć w dowolne miejsce "karoserii"
Chcesz poznać swoją daleką rodzinę? Wygraj w totolotka :d