X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj
 Ogłoszenie 

W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.

REGULAMIN - http://daewooforum.pl/temat83489.html
POLITYKA PRYWATNOŚCI - http://daewooforum.pl/temat83490.html

ZAPOZNANIE SIĘ Z WYŻEJ WYMIENIONYMI WYTYCZNYMI JEST OBOWIĄZKOWE.

W poniższym temacie nazwanym "RODO", prosimy o stosowny wpis wedle wzoru, osób akceptujących wszelkie zmiany:
http://daewooforum.pl/temat83491.html#1076432

[Nubira II] Dziwne, sporadyczne objawy na LPG

Autor Wiadomość
Alberciczek

Auto: Nubira II CDX Kombi
Pomógł: 150 razy
Dołączył: 14 Kwi 2008
Posty: 1762
Skąd: Tychy
Wysłany: 2012-08-05, 10:35   [Nubira II] Dziwne, sporadyczne objawy na LPG

Witam. Instalka Bedini ( przełącznik dwupozycyjny ) drugiej generacji, przełączanie z Pb na LPG standardowo - temperatura plus 2.500 obr/min.
Ostatnio mnie trapi dziwna rzecz, która zdarza się sporadycznie.
Odpalam na Pb ( nie ma innej możliwości ), silnik się nagrzeje, daję 2,5 tyś obnr/min instalacja przełącza się na LPG, daję gazu, a tu objaw taki, jakby nie było już gazu. A gazu cała butla. Przełaczam na Pb i jadę. Ale - jak przełączę na luzie na LPG i utrzymuję obroty 4-5 tyś to silnik na tych wysokich obrotach pracuje na LPG bez problemu. Idąc tym tropem przełączam na LPG na półsprzęgle ( tak żeby obroty były na poziomie 4,5 tys ) i puszczam sprzegło dodając gazu. Wówczas jadę na LPG nawet przy obrotach 2,5 tyś. I silnik pracuje normalnie, bez szarpnięć, ma eleganckie przyspieszenie, nie dławi się. Ale jak puszczę nogę z pedału gazu ( żeby np. zwolnić ) i chcę znowu dodać gazu, to już jest ten objaw jakby brakowało LPG i silnik gaśnie jak dam na luz.
Po jakimś czasie wszystko znika i silnik pracuje normalnie na LPG nawet na wolnych obrotach.
Elektrozawory odpadają, bo przy tych 4,5 tyś obr/min silnik pracuje normalnie, a potem jak na półsprzęgle go rozkręccę, to jedzie normalnie na 2 tyś obr nawet i ma normalne przyśpieszenie. Dopóki nie puszczę pedału gazu całkowicie. Filtr gazu też odpada, bo silnik pracuje normalnie, nie szarpie, nie dławi się, przyśpieszenie jest ok.
Co jest grane, że raz jest ok, a czasami takie cuda się robią?
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
Artur_jaw
darewnoo thx za:


Auto: była nexia ,matiz teraz skoda
Imie: Artur
Pomógł: 330 razy
Wiek: 39
Dołączył: 28 Lip 2010
Posty: 4552
Skąd: SBE
Wysłany: 2012-08-05, 10:42   

no ja bym jednak tych elektrozaworów nie wykluczał być może w układzie masz większe podciśnienie i "pomaga" to w otwarciu zaworów oczywiście to tylko gdybanie

a gdzie masz zamontowany czujnik temp ?? "otwarcie" gazu nie powoduje spadku temp ?? poniżej wymaganej (spróbuj odczekać chwilę dłużej przed przegazowaniem ew zlokalizuj czujnik temp(ma 2 przewody i po ich zwarciu sterownik powinien dostawać informację o max temp silnika



pomogłem kliknij pomógł
 
 
Alberciczek

Auto: Nubira II CDX Kombi
Pomógł: 150 razy
Dołączył: 14 Kwi 2008
Posty: 1762
Skąd: Tychy
Wysłany: 2012-08-05, 10:55   

[quote:"artur_jaw"]być może w układzie masz większe podciśnienie [/quote]

Jakie podciśnienie masz na myśli? Może to dobry trop.

Czujnik temp. ( ten od instalacji LPG ) jest zamontowany na parowniku. Czujnik ma tylko jeden przewód ( drugi "przewód" to masa ). Obecnie czujnik jest "zmostkowany" bo jest padnięty. Czyli przewód czujnika jest na złaczu podłączony do masy, a więc jest tak jak piszesz - sterownik dostaje inf. o max. temp. Efekt jest taki, że mogę przełączyć na LPG nawet na zimnym silniku, wystarczy tylko przegazowac do 2,5 tys obr/min. Z tym, że nie przełączam NIGDY na LPG dopóki wskazówka wskaźnika temp. nie znajdzie się na pierwszej kresce ( czyli tak jak to było przy podłłączonym czujniku ). Przełączenie na gaz nie powoduje obniżenia temp. cieczy chłodzącej.
Dodam, że takie cuda dzieją się raz na np. 500km. Znikają po wyłączeniu silnika, jego ostygnięciu i uruchomieniu na nowo. Raz nawet zdarzyło się, że znikło podczas jazdy - najpierw przez około 20, 30 km były problemy, a potem samo znikło podczas jazdy.
 
 
Artur_jaw
darewnoo thx za:


Auto: była nexia ,matiz teraz skoda
Imie: Artur
Pomógł: 330 razy
Wiek: 39
Dołączył: 28 Lip 2010
Posty: 4552
Skąd: SBE
Wysłany: 2012-08-05, 11:25   

chodzło mi o to że podczas pracy silnika w układzie dolotowym masz podciśnienie zasysające powietrze do silnika (przy większych obrotach wiadomo musi być więcej powietrza więc ciśnienie musi być niższe)
ale idąc tym topem sprawdził bym może jeszcze krokowy od gazu (zdejmij go z rury parownik dolot, zdejmij zasilanie z cewki elektrozaworu na parowniku odpal i przegazuj patrząc jak działa krokowy czy nie ma problemów z pracą.



pomogłem kliknij pomógł
 
 
Alberciczek

Auto: Nubira II CDX Kombi
Pomógł: 150 razy
Dołączył: 14 Kwi 2008
Posty: 1762
Skąd: Tychy
Wysłany: 2012-08-05, 11:30   

Krokowca sprawdzę - może się np. zacinać.
Ale nie bardzo rozumiem z tym podcisnieniem - w jaki sposób ono działa na elektrozawory?
 
 
Linker #2
Reklama


Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
 

 
rgre

Imie: Roman
Pomógł: 770 razy
Dołączył: 14 Lis 2011
Posty: 7829
Skąd: w-wa
Wysłany: 2012-08-05, 18:11   

po pierwsze zmostkuj przez rezystor 200-300 ohm.jeśli komp gazu czyta z czujnika temperatury to informacja o temperaturze rzędu np.180C /oporność 0ohm/ moźe bardzo zubożyć mieszankę.
Alberciczek napisał/a:
Elektrozawory odpadają, bo przy tych 4,5 tyś obr/min silnik pracuje normalnie, a potem jak na półsprzęgle go rozkręccę, to jedzie normalnie na 2 tyś obr nawet i ma normalne przyśpieszenie.
nie do końca ,dla spokoju ducha powinieneś sprawdzić ten przy reduktorze /ma opcję podgrzewania z reduktora :D co powoduje wysychanie zanieczyszczeń na rdzeniu tak że nagrzane często lepiej działają jak zimne. mój rdzeń w zaworze otwierał się w pełni po nagrzaniu do ok45C taki był oblepiony czymś starym i lepkim. po rozkręceniu nie wypadł bez walki :karabin: / a twoje objawy wyglądają na związane z temperaturą / robi tak do czasu nagrzania silnika? /.
2 przewód podciśnienia kolektor-MAP sensor gazu-reduktor.nie leci z reduktora gaz do kolektora? tak samo z regulatorem ciśnienia benzyny. może zalewa silnik na niskich obrotach ,a wysokim nie przeszkadza nadmiar paliwa :D . i tak mówią polej kolego :browar:
3 masz czujnik ciśnienia gazu lub rezerwy? mogą dawać głupie info o braku gazu
4 sonda lambda może fiksuje, musiałbyś ją sprawdzić kiedy to się dzieje /jazda z miernikiem/ gaz jest sterowany w dużym stopniu sondą lambda.benzyna jest bardziej tolerancyjna co do odczytów z sondy.tak jest przynajmniej w moim przypadku i takie opinie wyczytałem tu i ówdzie.
5 parownik - jego stan czyli przebieg,membrany i zanieczyszczenia w środku. to coś /gazolina czy jakoś tak/ co często zalega w środku może blokować prawidłowe działanie.najczęściej jest korek spustowy choć nie zawsze.
krokowca - już zdecydowałeś . sprawdź miejsce na jego trzpień. otwarty nie podpięty wymusza stabilne choć szybsze obroty?
 
 
Alberciczek

Auto: Nubira II CDX Kombi
Pomógł: 150 razy
Dołączył: 14 Kwi 2008
Posty: 1762
Skąd: Tychy
Wysłany: 2012-08-05, 18:39   

rgre - wszystko fajnie, to co opisujesz może być przyczynami, ale jakby tak było, to działoby się to raczej dośc często albo cały czas. A u mnie takie objawy pojawiają się raz na 1000 albo więcej km. I trwają bardzo krótko - raz ustarka znikła podczas jazdy po kilkdziesięciu km, a ostatnio po ostygnięciu w sumie silnika - jechałem akurat do pracy ( 15 km ). Jak jechałem spowrotem to już było ok.
rgre napisał/a:
po pierwsze zmostkuj przez rezystor 200-300 ohm.jeśli komp gazu czyta z czujnika temperatury to informacja o temperaturze rzędu np.180C /oporność 0ohm/ moźe bardzo zubożyć mieszankę.

Jak pisałem to jest II generacja i czujnik temp. ma tylko zadanie niedopuszczenia przełączenia na LPG wcześniej niż ustawiona temp. Do składu mieszanki nic nie ma.
rgre napisał/a:
twoje objawy wyglądają na związane z temperaturą / robi tak do czasu nagrzania silnika? /.
- temp. raczej nic nie ma tu do gadania ( tak mi się przynajmniej wydaje ) - zanim przełączam na LPG czekam aż silnik mi się nagrzeje. Za każdym razem.
rgre napisał/a:
3 masz czujnik ciśnienia gazu lub rezerwy? mogą dawać głupie info o braku gazu

Czujnik poziomu/rezerwy jest - nie działa niestety, tak jak chyba w 98% samochodach z LPG. Czujnik ten nie ma w II generacji nic do tych objawów - on pokazuje tylko i wyłącznie stan gazu w butli.
 
 
Alberciczek

Auto: Nubira II CDX Kombi
Pomógł: 150 razy
Dołączył: 14 Kwi 2008
Posty: 1762
Skąd: Tychy
Wysłany: 2012-08-12, 13:33   

No więc tak - sonda sprawdzona - działa idealnie. Elektrozawory sprawdzone - działają idealnie - sprawdzałem wczoraj jak znowu były takie problemy.
Sytuacja z wczoraj - odpalam, jadę na Pb, przełaczam na LPG po tym jak wskazówka temp. ruszyła w górę i...silnik gasnie ( objawy jakby gazu nie było ). Odpalam raz jeszcze, przełaczam na gaz, ale trzymam obroty na poziomie 4 tys i silnik pracuje. Puszczam nogę z gazu i silnik gaśnie. Ogólnie, jak obroty są niżej niż 3,5 tys to silnik albo gaśnie ( jak dam na luz ) albo objaw jest taki jakby nie było gazu ( jak jadę i puszczę sprzegło ). Jak jadę na półsprzegle z obrotami 4 tys, to auto jedzie, a jak się rozpędzę ( tak żeby było 3,5 - 4 tyś obr i puszczę sprzegło to też jedzie i nawet elegancko przyśpiesza. Ale jak puszczę pedał gazu całkowicie, to ponowne wciskanie nic już nie daje. Problem ewidentnie pojawia się jak obroty spadną poniżej tych 3,5 tyś obr.
Zajechałem do sklepu, silnik zgasiłem i poszedłem. Wracam po około godzince, odpalam na Pb, przełaczam na LPG ( temp. silnika była na pierwszej kresce na wskaźniku ) i..,. jadę normalnie....
Czyżby sterownik ?
 
 
rgre

Imie: Roman
Pomógł: 770 razy
Dołączył: 14 Lis 2011
Posty: 7829
Skąd: w-wa
Wysłany: 2012-08-12, 18:01   

dalej bym sprawdzał pod kątem temperatury.
czujnik temperatury może wariuje w "niskich" temperaturach, a centralka włącza/wyłącza gaz.
reduktor na ciepło też może lepiej się wyrabia mając już twarde membrany.
próbowałeś wyeliminować krokowy skoro go masz? np. registrem-śrubą,lub podmiana np. z przepustnicy jak pasuje.
takie objawy miałem jak jakiś składacz źle wkręcił zawór w reduktor, nie dało się ustawić ciśnienia.po korekcie zaczął normalnie się zachowywać na gazie. wcześniej dusiło go i brak mocy do 2-2.5tys. obrotów,powyżej szedł ale nie da się cały czas jeździć 4-e na 3tys zamiast 5-ą 2tys /80km/h /. bo miał za mało gazu,choć wyżej 3tys. przecież pracował dobrze /głównie na ubogo/ nie gasł często,wolne w miarę stabilne chyba były. objawy niestety codzienne, ale może coś się zaciera od czasu do czasu w twoim reduktorze psując ciśnienia .były jakieś ze zbyt ściśle spasowanym grzybkiem zamykającym dopływ gazo do reduktora. brud+wada fabryczna=blokujący się zawór=brak lub za dużo gazu.nie pamiętam jaki to reduktor /coś na L?/, ale warto rozważyć takie przypadki,zresztą najczęstszym rozwiązaniem to chyba reduktor winny. jak już wszystko dobre jest.
i tak niewiele masz już do sprawdzenia poza centralką i reduktorem
 
 
Alberciczek

Auto: Nubira II CDX Kombi
Pomógł: 150 razy
Dołączył: 14 Kwi 2008
Posty: 1762
Skąd: Tychy
Wysłany: 2012-08-12, 20:14   

Co do temperatury - jak pisałem wyżej czujnik jest "zmostkowany". Więc odpada. Sprubuję jeszcze podmienić krokowca. A jak nie to pozostaje reduktor.
 
 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt