X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj
 Ogłoszenie 

W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

ZAPOZNANIE SIĘ Z WYŻEJ WYMIENIONYMI WYTYCZNYMI JEST OBOWIĄZKOWE.

W poniższym temacie nazwanym "RODO", prosimy o stosowny wpis wedle wzoru, osób akceptujących wszelkie zmiany:

RODO


[Espero] było: silnik nie odpala - jest: silnik gaśnie

Autor Wiadomość
tomszab

Dołączył: 28 Lip 2008
Posty: 6
Wysłany: 2012-08-19, 20:30   [Espero] było: silnik nie odpala - jest: silnik gaśnie

AKTUALIZACJA:

Witam serdecznie,
dziś po południu mój Esperak (benzyna 1,5 rok 98) zakrztusił się delikatnie, kaszlnął, zamigał CHECK ENGINE'm, a po krótkiej jeździe (jakieś 300 m - chciałem się doturlać gdzieś w boczną uliczkę) zgasł i już nie odpalił.

A teraz krótki rys historyczny:
Jakiś miesiąc temu w silniku zaczęło coś leciutko popiskiwać - nie wpływało to na jazdę, a że olej wymieniałem 1,5 roku temu, złożyłem to na karb złego smarowania. Po jakimś czasie auto przestało popiskiwać, ale na wszelki wypadek tuż przed wyjazdem nad morze auto odstawiłem do ASO, gdzie oprócz drobnej mechaniki uszczelniałem też silnik, bo od jakiegoś czasu popuszczał delikatnie olej.

Zalali go syntetykiem 5w30 (wcześniej miał mineralny 10w40).

Po wizycie w ASO auto bez żadnych problemów zrobiło ok 1600 km.

Auto zdechło po zatankowaniu ok. 25 l paliwa z 5-cio % domieszką biokomponentów (tankowałem do pełna - druga połowa baku była z Orlenu bez domieszek), i przejechaniu na tej mieszance ok. 50 km.


AKTUALIZACJA:
Auto po 2 dniach stania odpaliło jak gdyby nigdy nic, z tym, że przejechało raptem ok. 500 m i powtórzyły się dokładnie te same objawy - krótki kaszel, migający Check Engine i zgon.
Kod błędu, jaki wygenerował komputer to 12, czyli teoretycznie nic poważniejszego mu nie jest.

Po 2 czy 3 kręceniach rozrusznikiem, auto odpaliło kolejny raz, przejechałem kolejne kilkaset metrów i kolejna powtórka z rozrywki.

Dałem spokój z "jeżdżeniem", ale odpaliłem jeszcze raz - na luzie i na niskich obrotach bez obciążenia (tak do 3 tys.) silnik pracował dłuuuższą chwilę bez uwag, dopiero po depnięciu do 5 tys. postanowił znowu się zakrztusić, ale nie zgasł, tylko obroty na wolnym biegu zaczęły gwałtownie skakać od ok. 700 do 1500. Wyłączyłem ustrojstwo i wsiadłem na rower, żeby wrócić do domu.

Możecie coś zasugerować, co dalej z gadem robić, zanim zacznę się rozglądać za lawetą?





TomaSz.
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
rgre

Imie: Roman
Pomógł: 770 razy
Dołączył: 14 Lis 2011
Posty: 7836
Skąd: w-wa
Wysłany: 2012-08-24, 07:18   

tomszab napisał/a:
Kod błędu, jaki wygenerował komputer to 12, czyli teoretycznie nic poważniejszego mu nie jest.
lub jest błąd nr 12. tutaj nigdy nie wiadomo.odkręć ,przykręć czujnik. różne cuda się dzieją przez ten czujnik. iskrę "robi"
a po za tym standartowo : szczelność dolotu,krokowy itd. spuść paliwo i zalej nowym bez frytek. filtr paliwa nowy załóż.
 
 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt