Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.
W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.
patrykostry
Auto: Daewoo Lanos S
Imie: Patryk
Wiek: 35 Dołączył: 10 Mar 2012 Posty: 3 Skąd: Nieznane
Wysłany: 2012-11-06, 23:02 [Lanos] patrykostry - Lanos, historia prawdziwa
Witam wszystkich
Sąsiad miał na sprzedaż autko, a z racji że dojeżdżam na studia do Olsztyna, wolałem coś wygodniejszego niż PKP. Odsprzedał za grosze dość dobrze wyglądającego Lanosa. Nie był bity (ewentualnie lekkie stłuczki), przebieg poniżej 200 tys. km, w zimę odpalał bez problemów, mało palił, do tego gaz, czego chcieć więcej. Może bogatszego wyposażenia, ponieważ to wersja goła i wesoła, mianowicie S. Nie ma nawet wspomagania, jest tylko alarm.
Po kilku miesiącach i przejechanych ponad 12 tys, km stwierdzam, że było warto! Niestety, dopiero teraz, gdy zaczął się sypać coraz bardziej. Wcześniej miał swoje wady, o czym sąsiad poinformował, ale nie było funduszy, by coś z tym zrobić.
Długo się zastanawiałem czy go sprzedać za grosze w takim stanie w jakim jest, czy lepiej go naprawić. Po wyliczeniach stwierdziłem, że przy innym, nowszym samochodzie, kwota wymiany jednego elementu mogłaby być tak duża jak wymiana wszystkiego w Lanku. Także decyzja zapadła - będzie remont. Do tego sentyment - przyzwyczaiłem się do niego
Lani ma co jakiś czas problem z rozruchem, pije olej (ok. 1l na 1000 km), na gazie się dławi. Podświetlenie i światła często wariują. Zawieszenie skrzypi, puka. Do naprawy jest bardzo dużo rzeczy. Poczynając od dziur po korozji pod drzwiami kierowcy i pasażera, po kompletną wymianę zawieszenia, swap silnika (za cenę remontu obecnego mógłbym kupić 1,6 16v; obecny ma prawdopodobnie pierścienie tłokowe do wymiany), zmiany instalacji gazowej z Elpigaz na inną, wymiany kolumny kierownicy i rozrusznika, na poduszkach pod skrzynią i silniku i drobnej elektryce kończąc. Od biedy chociaż od spodu blacha i rura wydechowa są zadbane.
Marka / Model - Daewoo Lanos S
Pojemność silnika - 1,5 8V
Liczba koni - 86
Przebieg - 180 tys. km
Rocznik - 1998
Modyfikacje:
1. Car audio
- poprowadzone przewody na przód i tył 1,5 mm
- radio JVC
- głośniki przód JBL 16',
- z tyłu na dzień dzisiejszy tylko subwoofer w skrzyni
- wygłuszone drzwi przednie
2. Oświetlenie zegarów i panelu sterowania - białe (przynajmniej na razie)
I to tyle. Może i mało, ale wcześniej fundusze nie pozwalały na więcej.
Planowane modyfikacje:
- malowanie na matowy lub perłowy kolor (nie wiem jeszcze jaki)
- malowanie zderzaków, lusterek
- licznik z obrotomierzem, ładnie oprawione zegary
- eleganckie oświetlenie bagażnika, inny kolor podświetlenie liczników
- subwoofer bez tuby gdzieś w bagażniku
- dodatkowe 2 głośniki z tyłu
- wygłuszenie całego wnętrza
- podłokietnik
- wymiana reflektorów (są dwa różne)
- montaż centralnego zamka, elektrycznych szyb, zegarka
- klimatyzacja (na razie zbędna)
- wymiana kierownicy i deski rozdzielczej na mniej zużyte, ewentualnie zrobienie ciekawego wykończenia
- alufelgi
Może jeszcze jakieś widzimisię w przyszłości.
Decyzja o remoncie dobrze podjęta? Nie będę żałował wydanych pieniędzy?
Linker #1 Reklama
Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.
Caro Grupa Małopolska Koreański Type-R
Auto: BMW E46, TUCSON
Imie: Karol
Wiek: 36 Dołączył: 22 Lis 2009 Posty: 5440 Skąd: Zabierzów [KRA]
Wysłany: 2012-11-06, 23:46
Przód składany ?
Szczerze mówiąc ja bym w niego kasy nie pakował bo nawet buda jest po przejściach, ale jeżeli pałasz do niego jakimś uczuciem to droga wolna.
Powodzenia
Dokładnie Karol.
Ja widzę że ten Lanos już jest po swoich przejściach - zmęczony życiem.
To jest już studnia bez dna.
Ja bym sobie odpuścił takiego parcha.
Bo sztuką jest zrobić sobie auto, a nie kupić gotowe!
Był: Daewoo Lanos GSI c20ne
https://www.facebook.com/lanosc20nebymlody
Była: Opel Vectra B x18xe
poszła na złom
Jest: Skoda Octavia mk1 1.6 8v AEE + LPG
Ostatnio zmieniony przez Amadeusz_Cosmic 2012-11-07, 00:45, w całości zmieniany 1 raz
Daj se z nim spokój szkoda kasy wydawać jak zależy ci na Daewoo kup nowszego lancera bo jak dla mnie jest bez sensu wkładać kasę lepiej sprzedać dołożyć i kupić coś z 2002-2004
Każdego dnia, gdy wychodzę na miasto, czuję jego ciężki oddech, oznaka że żyje.
Czy jest taki rodzaj smutku, jak ten, który żyje w Bytomiu.
Chcę i smutek, i Bytom, ocalić od zapomnienia.
DoLeCk Administrator PanoramiX
Auto: Daewoo Lanos GTi
Imie: Paweł
Wiek: 43 Dołączył: 31 Maj 2009 Posty: 22362 Skąd: WT
Wysłany: 2012-11-07, 09:30
O dodatkowych głośnikach z tyłu zapomnij!!
Popsujesz jedynie efekt.
Co do decyzji, jedynie sentyment powstrzymywałby od odbudowy auta, chyba, że planujesz jeździć nim naprawdę jeszcze bardzo długo. Wtedy buduj, baw się i czerp później przyjemność z jazdy czy choćby samego patrzenia.
Ja inaczej nie bawiłbym się w kolejną modyfikację
Życzę powodzenia w obranych planach.
patrykostry
Auto: Daewoo Lanos S
Imie: Patryk
Wiek: 35 Dołączył: 10 Mar 2012 Posty: 3 Skąd: Nieznane
Wysłany: 2012-11-07, 15:06
Zmartwiliście mnie Nie wiem po czym widzicie że był bity, z przodu miał wymienione jedynie nadkole od strony pasażera, ale to od lekkiej stłuczki. Może to wina światła i wydaje się, że ma inne elementy.
Mam wrażenie, że połowa problemów jest spowodowana nowymi świecami, które wymieniałem gdzieś w okolicach czerwca, bo po miesiącu zaczęły się strzały na gazie. Wcześniej chodził bez zarzutu. Sprawdzę je w weekend.
Martwi mnie jedynie blacha, która ma dziurę pod drzwiami. Musiałbym chyba coś przyspawać.
Spróbuję chociaż doprowadzić go do tego, by jeździł przyzwoicie. A co do sprzedaży - jeszcze to przemyślę. Może nie warto go skreślać.
DoLeCk Administrator PanoramiX
Auto: Daewoo Lanos GTi
Imie: Paweł
Wiek: 43 Dołączył: 31 Maj 2009 Posty: 22362 Skąd: WT
Wysłany: 2012-11-07, 16:53
Wpierw przekalkuluj ile dokładnie wyniesie cię reanimacja
Jeśli masz zamiar wykonać te wszystkie modyfikacje (włącznie z malowaniem całego auta i montażem kllmy) to daruj go sobie. Ja na twoim miejscu sprzedał bym go i zakupił zadbanego lanosa w full opcji. Chyba że zarabiasz kupe forsy i nie masz co z nią robić.
maximus_15 Grupa Mazowiecka
Auto: Były 2 lanosy jest VAG & fiat 126p 80rok
Imie: Kamil
Dołączył: 27 Gru 2009 Posty: 2676 Skąd: radom
Wysłany: 2012-11-07, 19:01
patrykostry napisał/a:
Nie wiem po czym widzicie że był bity,
strona pasażera kazdy element inny odcień
P.s nie to ze sie czepiam ale pierwsze co bym dodał do planów to posprzątać wnętrze bo mnie mdli jak sobie pomyślę ze miałbym "tym jechać"
patrykostry
Auto: Daewoo Lanos S
Imie: Patryk
Wiek: 35 Dołączył: 10 Mar 2012 Posty: 3 Skąd: Nieznane
Wysłany: 2016-04-17, 12:45
Witam po długiej nieobecności
Po Waszych komentarzach i po własnych kalkulacjach postanowiłem, że auto posłuży mi przez jakiś czas i zostanie odsprzedane.
W sumie Lanosa posiadałem dwa lata i przejechałem nim około 40kkm, po czym odjechał do nowego właściciela za niewielkie pieniądze.
Przez ten okres służył mi dzielnie i mogłem na niego liczyć w każdej sytuacji. Nawet licząc dwie przygody (z alternatorem i rozrusznikiem), wszystko zakończyło się happy endem i moim wielkim, pozytywnym zaskoczeniem co do tego auta
Co prawda pił sporą ilość oleju, do tego zjadała do rdza (przez te dwie wady zdecydowałem się w nimi nic nie modzić), ale mam sentyment do niego i doszedłem do wniosku, że po dwóch porażkach motoryzacyjnych czas i pora powrócić do marki Daewoo.
Mam nadzieję, że niebawem przedstawię auto w znacznie lepszym stanie niż wyżej przedstawiony Lanos