X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj
 Ogłoszenie 

W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

ZAPOZNANIE SIĘ Z WYŻEJ WYMIENIONYMI WYTYCZNYMI JEST OBOWIĄZKOWE.

W poniższym temacie nazwanym "RODO", prosimy o stosowny wpis wedle wzoru, osób akceptujących wszelkie zmiany:

RODO


[Lanos] jaro88 - mój "kochany" lanosik.

Autor Wiadomość
jaro88
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-04, 00:35   [Lanos] jaro88 - mój "kochany" lanosik.

Witam,

Chciałbym opowiedzieć historie mojego lanosa. Słówko "kochany" w temacie występuje nie bez powodu.

Był to czerwony lanos 1.4 z instalacją gazową.
Otóż kupiłem go w lutym 2010 roku - pierwsze auto, dałem za niego 6,5tys zł przebieg 160tys km, taki właśnie chciałem mieć. Och, jaki ja byłem szczęśliwy.
Zrobiłem nim przez 2,5 roku nieco ponad 40tys km. Niestety nigdy go nie opiłem, może by to pomogło.

Przez pierwszy rok wszystko było dobrze. W sierpniu 2010 pojechaliśmy nim nad morze, tam była pierwsza usterka, mała - szast prast i po sprawie. OK, zdarza się.
Minęło 13 mies od zakupu i się zaczęło - padło sprzęgło.
Przy okazji przeglądu dowiedziałem się że jeden bęben jest walnięty, a konkretnie pęknięty. Dobra, w razie czego wymieniłem całe hamulce z tyłu.
Minął miesiąc od wymiany sprzęgła, a konkretnie to miesiąc i jeden dzień i okazało się że padła łapa sprzęgła. I do mechanika...
nie minęły 2 miesiące i przy jeździe nagle zaczęło coś "szurać", zatrzymałem się sprawdziłem miejsce skąd wydobywał się dźwięk, wszytko było dobrze, mimo że było ciemnawo. Do "bazy" miałem 200m - postanowiłem dojechać. Niestety, udało przejechać mi się 50m, po tej odległości wyleciało mi lewie przednie koło razem z półosią... Nigdy wcześniej ani później nie kląłem tak głośno jak wtedy, ależ byłem zły! I do mechanika... W tym momencie mój budżet już popadł w tryb debetu...
No cóż, udało się oddać długi, pojechałem do gazowca, bo mi gasł na gazie, okazało się że sterownik od instalacji padł. Na szczęście miałem o tyle rozgarniętego fachowca, że udało mu się ominąć usterkę bez natychmiastowej wymiany sterownika.
Minęło kolejne 2 (a może nawet nie) miesiące, zaczął mi pierdzieć jak prawdziwe sportowe auto. Okazało się że do wymiany mam 2 tłumiki końcowe i złącze elastyczne... I do mechanika...
Minęły 2 lata od kupna, padł mi termostat. Rzecz normalna, ale mnie już to zirytowało (bo znów coś).
Po miesiącu od wymiany termostatu nowy termostat...
góra 3 mies po wymianie termostatu, okazało się, że ucieka mi płyn z układu chłodzenia. Na szczęści było lato więc można było dolać wody (jakieś 2 litry wody na 25km). Wymiana wężyków i trójnika - takie małe gówienko pod kolektorem ssącym.
Stwierdziłem, że "dłużej tego nie zniese" - postanowiłem się go pozbyć i uczciwie za niską cenę go sprzedać. I jak na złość, do sprzedaży już nic się z nim nie działo, no może poza faktem, że radio przestało odbierać i po myjni nagle się okazało, że listwa na drzwiach kierowcy jest zgięta o 90st, bo prawdopodobnie musiała się naderwać.
Wspomnieć należy, że gdzieś po drodze zaczęła mi skrzynia biegów padać i okno pasażera z przodu zaczęło odmawiać posłuszeństwa.
Ogólnie kupiłem auto za 6.5tys zł, na naprawy straciłem przez 2.5 roku jakieś 4-5tys zł i sprzedałem go za... bardzo mało.

Już wiecie dlaczego Edek - takie było jego imię - jest opisany w temacie jako "kochany".

Jednak, muszę przyznać jedno. Dzięki niemu nauczyłem się dużo o mechanice i budowie samochodu.

Muszę też bardzo podziękować mojemu szwagrowi za pożyczanie samochodu i kilkukrotną naprawę drobnych usterek lanosa, bez niego pewnie nadal spłacałbym mechaników...
Wam też muszę bardzo podziękować, dzięki osobom z tego forum dowiedziałem się kilku ciekawych informacji.

Nie obraźcie się, ale mam postanowienie: NIGDY WIĘCEJ DAEWOO

Dziękuję za "wysłuchanie"
Pozdrawiam!

P.S. Moderatorze Piotr, mam nadzieję, że już mam dobrze nazwany temat. Proszę wybaczyć przeoczenie.
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
strus
Grupa mazowiecka


Auto: Lanos / Leganza
Imie: Zbyszek
Wiek: 30
Dołączył: 03 Gru 2009
Posty: 4072
Skąd: Nasielsk
Wysłany: 2012-12-04, 00:40   

Ja za mojego tez dalem 6,5 wrzucilem pewnie juz pod 10tys i jesli bozia pozwoli dalej bede pchal w niego kase. Powodzenia w szukaniu auta bezawaryjnego i doinwestowanego. Z tych 4tys to polowe pewnie wydales placac mechanikowi za robote ja tego nie liczylem :P Nie pomyslales ze jak juz tyle zrobiles to mogl jezdzic bezawaryjnie kilak lat? Moze ktos sie pocieszy bo to co mialo sie psuc juz bylo naprawione ai auto pojezdzi jeszcze troche



Daewoo Lanos 2.0T 250KM & 330NM
Daewoo Leganza 2.5v6 205KM & 245NM -> Opel Vectra GTS 3.2v6 211KM & 300NM
 
 
 
jaro88
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-04, 00:42   

Autko nowe już mam, bardziej przyszłościowe - mam nadzieję. Na dodatek jest ono w kombi. =]

Problem z lanosem polegał na tym, że zastanawiałem się już z miesiąca na miesiąc czy znów będzie wydatek, czy mogę gdzieś dalej pojechać i wrócić na kołach.
 
 
strus
Grupa mazowiecka


Auto: Lanos / Leganza
Imie: Zbyszek
Wiek: 30
Dołączył: 03 Gru 2009
Posty: 4072
Skąd: Nasielsk
Wysłany: 2012-12-04, 03:28   

To zupelnie jak nie moj zawiodl mnie tylko raz :)



Daewoo Lanos 2.0T 250KM & 330NM
Daewoo Leganza 2.5v6 205KM & 245NM -> Opel Vectra GTS 3.2v6 211KM & 300NM
 
 
 
patryk
Grupa Pomorska
q2 will never die


Auto: lani srani : D
Imie: patryk
Wiek: 36
Dołączył: 03 Sty 2008
Posty: 1286
Skąd: klikasz?
Wysłany: 2012-12-04, 05:56   

czytajac z rana takie pierdoly - chcialoby sie napisac - nigdy wiecej internetu...


Frobofrut, niezniszczalnym autem na nasze drogi bardziej bym nazwal beczke ;]



"...we are going full speed ahead..but facing backwards the whole time..."
 
 
Linker #2
Reklama


Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
 

 
Caro
Grupa Małopolska
Koreański Type-R


Auto: BMW E46, TUCSON
Imie: Karol
Wiek: 30
Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 5440
Skąd: Zabierzów [KRA]
Wysłany: 2012-12-04, 08:34   

1. Twój lanos mógł mieć więcej niż 160tys
2. Na przeglądzie diagnosta nic nie zauważył ? że może cie koło wyprzedzić ?
3. Mechanik wymieniający sprzęgło również nic nie zauważył ?
4. Twój mechanik zrobił sobie z ciebie stałego klienta i odnoszę wrażenie, że wcale mu nie jest przykro z twojego powodu.
5. Co do termostatu to jeżeli był założony zamiennik to może się zepsuć nawet po kilku dniach. Złośliwość rzeczy marwych.



KAROL | CZERNECKI AUTOMOTIVE
 
 
 
DoLeCk
Administrator
PanoramiX


Auto: Daewoo Lanos GTi
Imie: Paweł
Wiek: 37
Dołączył: 31 Maj 2009
Posty: 22065
Skąd: WT
Wysłany: 2012-12-04, 10:21   

jaro88, A czytać ze zrozumieniem potrafisz?
Czy to jest dział do takich opowiastek?
Przenoszę ponieważ nawet tego auta już nie posiadasz.




Tele-Komp Komputery/CCTV/Alarmy/Kontrola dostępu/PPOŻ/Centrale Tel./Domofony

Daewoo Lanos GTi
Powered by ESX
 
 
 
jaro88
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-04, 10:49   

Frobofrut napisał/a:
Ekhm... Co jak co ale odbieram to jako perfidną prowokację.

Nie, prowokacja to nie jest niestety prawda. Może trafiłem na taką sztukę.
Mechanika zmieniłem zaraz po tym jak dał ciała ze sprzęgłem. Na całe szczęście znalazłem - i to całkiem przypadkiem- szybko innego i to dobrego.

Caro napisał/a:
1. Twój lanos mógł mieć więcej niż 160tys
2. Na przeglądzie diagnosta nic nie zauważył ? że może cie koło wyprzedzić ?
3. Mechanik wymieniający sprzęgło również nic nie zauważył ?
4. Twój mechanik zrobił sobie z ciebie stałego klienta i odnoszę wrażenie, że wcale mu nie jest przykro z twojego powodu.
5. Co do termostatu to jeżeli był założony zamiennik to może się zepsuć nawet po kilku dniach. Złośliwość rzeczy marwych.

1. W sumie racja
2. Niestety nie
3. Ja uważam że dał ciała i to sporo bo powinien od razu wymieniać łapę a prawdopodobnie tego nie zrobił.
4. Na szczęście nie dałem zarobić tylko jednemu
5. Sam nie wiem jak kupiłem "porządny", "taki jak należy" to wytrzymał miesiąc, chińszczyzna trzymała do końca kiedy miałem auto.

DoLeCk napisał/a:
jaro88, A czytać ze zrozumieniem potrafisz?
Czy to jest dział do takich opowiastek?
Przenoszę ponieważ nawet tego auta już nie posiadasz.

Uważam, że miałem rację pisząc w tamtym dziale. Nadal tak uważam, ale rozumiem - mogę się mylić.
 
 
DoLeCk
Administrator
PanoramiX


Auto: Daewoo Lanos GTi
Imie: Paweł
Wiek: 37
Dołączył: 31 Maj 2009
Posty: 22065
Skąd: WT
Wysłany: 2012-12-04, 10:58   

Dla mnie nie jest to opis auta a opowiedziana przygoda z autem, w dodatku zakończona już.
Stąd relokacja tematu.




Tele-Komp Komputery/CCTV/Alarmy/Kontrola dostępu/PPOŻ/Centrale Tel./Domofony

Daewoo Lanos GTi
Powered by ESX
 
 
 
strus
Grupa mazowiecka


Auto: Lanos / Leganza
Imie: Zbyszek
Wiek: 30
Dołączył: 03 Gru 2009
Posty: 4072
Skąd: Nasielsk
Wysłany: 2012-12-04, 10:59   

Frobofrut napisał/a:
Ekhm... Co jak co ale odbieram to jako perfidną prowokację. A z drugiej strony powiem tyle - miałem Astrę G w Dieslu - i powiem jedno - nigdy więcej Opla z Dieslem pod maską. Za to DU - jak najbardziej - tanio i niezniszczalnie. Stay tuned :piwo:


cos w tym jest znam po kilku przykladach



Daewoo Lanos 2.0T 250KM & 330NM
Daewoo Leganza 2.5v6 205KM & 245NM -> Opel Vectra GTS 3.2v6 211KM & 300NM
 
 
 
Yoshi
Weteran


Auto: Opel , Renault ,
Imie: Grzesiek
Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 8449
Skąd: Chmurokukułkowo
Wysłany: 2012-12-04, 11:45   

jaro88, nie rozumiem, czego się spodziewałeś po samochodzie za 6,5 tysiąca ?? Bezawaryjnej jazdy do końca życia ?

To tylko maszyny, mają prawo sie zepsuć , uszkodzić.

Po zakupie nowego samochodu trzeba dbać o WSZYSTKO, żeby nie było zaraz problemów, a ty od co najmniej 10-cio letniego samochodu oczekiwałeś cudów ?

No bądźmy powaźni. Btw, ten przebieg 160 tysięcy jest/ był tak samo prawdziwy jak to, że jestem murzynem występującym w reklamie OLD SPICE...



Klaustrofobia to lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami. Na przykład , gdy idę do monopolowego boję się, że będzie zamknięty.
 
 
 
Capsiu
Grupa Dolnośląska


Auto: Dzik
Imie: Paweł
Wiek: 32
Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 1625
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2012-12-04, 11:47   

Yoshi, czarny bracie :głupkowaty:



jeśli pomogłem to kliknij +pomógł :piwo:
 
 
 
zmien
Weteran
Agent Tomek


Auto: Opel Vectra C wściekłe 2.0T/VC 2.0 175 KM
Imie: Tomek
Wiek: 31
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 5396
Skąd: Pajęczno (EPJ)
Wysłany: 2012-12-04, 12:08   

Cóż ja jak kupiłem Lanosa to sprzęgło wymieniłem po dwóch miesiącach, płyn chłodniczy mi spierd..... dwa razy z układu z czego raz w styczniu w niedzielę po godzinie 22:00 50 kilometrów od domu, hamulce tył i przód też wymieniałem do tego jeszcze dołożyłem nowe przewody hamulcowe z tyłu. Termostat wymieniony wraz z obudową bo przestało grzać. Cewka zapłonowa również 300zł. Wydech środkowy i końcowy niemal się rozpadł ze starości po kupnie auta. Wymieniłem jeszcze pompę paliwa ponieważ myślałem, że zawiodła, a tu jednak był problem z kabelkami przy bezpiecznikach pod maską. Zawieszenia praktycznie nie ruszałem jedynie nowe amortyzatory z tyłu bo jeden był ulany wymieniony w 2011 roku i sprężyny na tyle rok wcześniej bo z jednej zaczęły się dwie robić.

Tylko mój przy kupnie w 03.2008r miał 203000km przebiegu. Teraz ma 263 tys km i jeździ ;)



www.photoblog.pl/paulik9
Daewoo Lanos 1.5 100KM, Vectra C było 2.2 147KM jest 2.0T 175KM, Vectra C modyfikowana genetycznie 2.0T 220KM w kombi :P
 
 
 
KsiadZ
Grupa Mazowiecka
ZakoN SquaD


Auto: Lano$ Octavia II FL
Imie: OrgAnizEr
Wiek: 31
Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 4178
Skąd: WarszawA
Wysłany: 2012-12-04, 13:27   

a co ja mam powiedziec od nowosci gdy mial 16km na blacie jezdzi sie, dba i wklada kase ale za to jaka frajda od zawsze



TRANSPORT mały wawa cały-kraj
Główny LAIK w tym temacie...
149.5KM/208.3NM
 
 
 
RIPER
Administrator
Jose Jalapeno on a stick


Auto: LANOS V6, SIGNUM V6 X2
Imie: TOMEK
Wiek: 34
Dołączył: 14 Cze 2009
Posty: 24289
Skąd: SI
Wysłany: 2012-12-04, 16:01   

jaro88 po co ten temat powstał ?? co chcesz udowodnić posiadaczom DU ?? jest prosta zasada, jak dbasz tak masz, w aucie nic się nie dzieje bez powodu i sam sobie jesteś winien, czy to kupiłeś szrota czy zeszrociłeś auto sam, to samo może napisać każdy kto udaje że dba a w zasadzie nawet nie interesuje się tym co powinno być zrobione i nie pilnuje mechanika, wystarczy chcieć a auto było by niezawodne, jak tego nie pojmujesz to kup sobie rower a do przemieszczania się na dalszych dystansach korzystaj z komunikacji miejskiej, bo grasz skrzywdzonego przez los i posiadanie DU a sam sobie jesteś winien i jesteś w pełni odpowiedzialny za usterki pośrednio czy bezpośrednio, bo nic samo się nie dzieje, moje auto ma przebieg ponad 300 tysi i jeździ niezawodnie i wiele jest takich aut na forum, wszystko zależy od tego jak się utrzymuje auto i jakiej jakości podzespołów się używa do jego naprawy, oszczędzanie się mści, każdy się w końcu o tym przekona a i niewiedza też się mści a nie zwalnia z odpowiedzialności więc sam na własne życzenie miałeś co chciałeś ..




:omg:



jeżeli pomogłem, kliknij +pomógł :tonieja:
nie udzielam pomocy przez PW, nie siedzę na forum 24h :ehh:
układy wydechowe ze stali nierdzewnej, pisz pw

Oryginalne oleje silnikowe Katowice !!
wysokiej jakości przewody hamulcowe do Twojego auta, producent !!! <---- KLIK
 
 
 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt