X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj

[Polonez] Atu Plus Moja Glizda

Autor Wiadomość
adee


Auto: Daewoo-Fso Polonez Plus 1.6Gli
Wiek: 32
Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 28
Skąd: Żagań
Wysłany: 2014-02-15, 22:35   [Polonez] Atu Plus Moja Glizda

Daewoo-Fso Polonez Atu Plus
Silnik 1.6 Gli na osprzęcie Bosh (ewentualnie o Boshe gdy trzeba pojechać dynamicznie)
Liczba koni - fabrycznie 76 z czego kilka poszło samopas
Rocznik - 1997

Modyfikacje: raczej brak
Styling - wedle własnego widzi mi się
Tuning Mechaniczny - brak LPG ;)
Wnętrze - podłokietnik, nakładka na kierownicę, gała
Car Audio - standard plus epokowy blaupunkt
Zawieszenie / Hamulce - są ;)
Plany - aby do wiosny

Kupiłem dziada w grudniu 2013. Nie miał przeglądu więc na początek do wymiany poszło to co konieczne do bezpiecznego poruszania się polską limuzyną. Wahacze udało się dostać kompletne oryginalne nowe a to już rzadkość i cenowo trochę rozwala mit o tanich częściach do poloneza aczkolwiek potraktujmy to jako wyjątek od reguły, wspornik układu kierowniczego bo żył własnym życiem, wszystkie gumy stabilizatora przedniego. Po tym poldek przeszedł badanie bo akurat hamulce i amortyzatory miał świetne.

Następnie zająłem się silnikiem: wymiana oleju na mineralny orlen clasik - nie jestem z tego oleju zbyt zadowolony (jeździł na mineralnym od nowości a to że ma hydrauliczne popychacze zaworów powoduje że zanim się rozgrzeje brzmi jak diezelek co ma swój urok :) niekoniecznie doceniany przez sąsiadów), nowe świece (iskry które szły na pierwszy montaż), kabli wn nie wymieniłem bo pierwsze primo auto nie ma gazu a po drugie polewałem je wodą i nic nie iskrzy więc albo są dosyć nowe albo po prostu jeszcze się nadają, oczywiście filtr paliwa, powietrza i oleju (staram się używać filtrona - dobry jakościowo produkowany w Polsce i przystępny cenowo). Następnie uzupełniłem węże od powietrza w komorze bo ich po prostu nie było no i podmieniłem akumulator na centre 45 Ah jakimś cudem daje rade nawet przy -15.

Kolejnie zaatakowałem wnętrze - tu pojawił się podłokietnik (no miazga normalnie), uchwyt na kawusie (strasznie tego brakowało), radio blaupunkt na cd - co prawda może nie ori ale akurat do polonezów w dodatkowej opcji były ładowane blaupunkty a to pasuje stylistycznie. Udało mi się dostać oryginalne dywaniki gumowe Fso - może trochę pomotany ten komplet ale są. Nakładke klaksonu na kierownicy wymieniłem na tą z logiem Fso - ma swój urok - delikatnie różni się kształtem i fakturą tworzywa.

Sporo było dokręcania śrubek tu i tam np. taśmy trzymające bak trzymały się na ostatnich zwojach gwintu. Plastiki w środku radośnie trzeszczały - po dokręcane ucichły. Trzeba było wyregulować zamek w tylnych drzwiach bo raz się otwierały a raz nie.

Silniczek ma około 140 tyś km najechane, jestem 3 właścicielem. Spalanie od 7 w trasie (zima) do 10 w mieście (mrozy). Z napraw nie planowanych to wymieniłem halogen lewy bo zardzewiał i żarówka H3 się spaliła. Auto stoi na stalowych 13 - opony zimowe 185/70 (jeden z dwóch rozmiarów fabrycznych drugi to bodajże 165/75 ale te wyglądają już kuriozalnie w nadkolach. Jak się uda to będą fabryczne alusy albo 14 stalowe z truka na baloniastym profilu.

W planach wymiana pasków klinowych (zakupione), zmiana oleju na elfa mineralnego za około 5 tys km, uzupełnienie plastików we wnętrzu, odnowienie zderzaków, uruchomienie spryskiwaczy, wymiana krzyżaka wału napędowego bo jest delikatny luz i kilka innych drobnych spraw.

Fotki dodam jutro.


Zdjęcia sprzed zakupu. Autko sporo stało stąd dosyć niski przebieg i masę roboty przy czyszczeniu wnętrza.



 
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
Gość

Wysłany: 2014-02-15, 22:38   

adee napisał/a:
Fotki dodam jutro.


Trzymam za słowo
 
 
adee


Auto: Daewoo-Fso Polonez Plus 1.6Gli
Wiek: 32
Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 28
Skąd: Żagań
Wysłany: 2014-02-16, 20:07   

Dzisiaj grzebnąłem troche w Poldku i tak spryskiwacze już działają a głośnik w lewych drzwiach już nie burczy. Aktualnie z przodu są 30W 10cm a z tyłu 60W 13cm/16cm - nie mierzyłem w każdym razie Tonsile i naprawde fajnie to gra. Radio jest 4 x35 Wat więc zestaw dosyć wyrównany.

Taka ciekawostka rączki od szybek w drzwiach nie są jak zwykle przykręcane na śrubkę ale wciskane i zabezpieczone zawleczką ukrytą pod rączką od strony drzwi. Paskudnie się to rozbraja za pierwszym razem potem to już chwila moment. Sama konstrukcja drzwi też jest dosyć nietypowa bo o ile w innych drzwiach producenci używają stali ile trzeba i usztywniają raczej kształtownikami blaszanymi - przynajmniej w autach które rozbrajałem, o tyle w Polonezie jest to prawie kompletna kształtowana blacha z małymi okienkami. W środku w drzwiach jest solidny kształtownik co powoduje że w środku jest dosyć ciasno - sam mechanizm od szyb do filigranowych bynajmniej nie należy.
 
 
 
Finuś
Tico per sempre !


Auto: Matchbox
Imie: Sebuś
Wiek: 27
Dołączył: 30 Mar 2009
Posty: 18688
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2014-02-16, 20:17   

ATU + według mnie najlepszy Poldolot :piwo:
Doprowadź go igły :piwo:




Ciche samochody zabijają dzieci ! ... Załóż wiadro, zrób przelot, ratuj życie !
 
 
adee


Auto: Daewoo-Fso Polonez Plus 1.6Gli
Wiek: 32
Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 28
Skąd: Żagań
Wysłany: 2014-02-17, 20:44   

Ciekawa była dosyć historia zakupu.

Miałem już kupować Astre I w hatchbacku 1.4 w 3 drzwiach ale że nie mogłem się dogadać co do ceny i czasu sprzedaży to wbiłem kolejny raz na tablice i patrze a tam ten poldek. Wisiał sobie już od wakacji (przypominam zakup w grudniu). Mówię sobie aaah polonez ile to pali ale w sumie czemu nie warto zobaczyć. Sam dojazd to była katastrofa fiat uno i leśne dukty pełne śniegu i błota to dosyć ryzykowna zabawa. Przyjechałem wyszedł dosyć miły gość, no i oglądam. Spodziewałem się rdzy a tu tylko troszkę na drzwiach kierowcy i to pod spodem, troche pod zderzakiem przednim, trochę pod tylnym, obtarte nadkole i uszkodzenie na drzwiach też delikatny nalot, no i najgorsza z tego wszystkiego maska. Jak rzem wyszedł z tego unowatego pudełka i siadłem do polda.... boże mój ci on. Dostałem kluczyki karnąłem się po lesie - wiadomo rewelacji w tej cenie nie oczekiwałem. Żebyście zrozumieli mój punkt widzenia do tej pory poruszałem się małymi pchełkami miejskimi i na prawdę poldek pomimo swej archaicznej konstrukcji robi wrażenie. Pierwsze kilometry były ciężkie nagle się okazało że te malutkie ronda są dla poldka trochę za małe hyhyh, że skrzyżowanie na śniegu można przejechać bokiem jadą 20 na godzinę, że to ma prawie 4 i pół metra i że tyłu to nie widać wcale. Były trochę jajca bo nie było przeglądu i ogólnie przednie zawieszenie było rozklekotane na maksa ale dzięki życzliwości ludzi można przenosić góry. W sumie poszedł by na żyletki nie chybnie, ja sam się zdziwiłem że polonezem można spalić tylko 7-8 litrów na 100km. Akurat jest teraz taki czas kiedy na te auta popyt jest w zasadzie zerowy (no te z gazem jeszcze jakoś idą - głównie na woły robocze) i ceny są niskie. Ostatnio udało mi się nabyć graty (nakładka na klakson fso, dywaniki fso, hak z wiązką, skrzynka bezpieczników, lampy przednie, halogen z obudową i szybe przednią od caro minusa - brak tego barwionego przeciwsłonecznego paska u góry) za 100zł.

Tak konkretnie to do roboty jest:
- krzyżak wału napędowego (most jest ok i dobrze bo most na skośne amory to rzadkość);
- plastikowe podkładki przy jednym z piór resoru (plusy mają tylko po dwa pióra);
- obtarte zderzaki na rogach do polakierowania;
- naloty rdzy (progi, podłoga, podłużnice - no Koreańczycy odwalili kawał roboty przy modernizacji);
- maska i szybka przedniego lewego reflektora do wymiany;
- problem ze szczelnością baku - śmierdzi beną po zatankowaniu;
- w silniku pozostał komplet pasków;
- lewe lusterko opadło i nie ma obudowy od środka;
- w środku przydała by się ori gałka i mieszek, kierownica w dobrym stanie, daszki przeciwsłoneczne i fotel kierowcy bo gąbka się sypie od spodu. Do tego porządne przepranie całego wnętrza bo te szpreje z supermarketów to półśrodki.
- co do układu hamulcowego i kierowniczego mam najmniej uwag aczkolwiek słyszałem że szybko padają końcówki drążków i szybko zjada klocki z przodu więc mam na to zwiększoną uwagę;
- co do kół myślałem o fabrycznych alusach ale ze względu na dziury raczej będzie to dalej 13 stalowa na konkretnym balonie - z kołpaków musze dorwać jedną turbinke żeby mieć komplet.
 
 
 
Linker #2
Reklama


Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
 

 
adee


Auto: Daewoo-Fso Polonez Plus 1.6Gli
Wiek: 32
Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 28
Skąd: Żagań
Wysłany: 2014-02-19, 23:19   

W końcu odmuliłem trochę Poldka, na początku jechał ledwo 100 na godzinkę. Po wymianie świec, oleju i filtrów, oraz założeniu rury na dolot złapał 110. Pojeździł trochę na 98 z dodatkami czyszczącymi bla bla bla no i dzisiaj poszedł 130. Jednak na 95 jakoś to żwawiej lata.

Z ciekawostek to bagażnior podświetliłem ledami niebieskimi, fabryczne światełko jest tragiczne. W światełku podsufitowym wylądowały żaróweczki o białem chłodnym kolorze światła (ledy nie bo znika funkcja przygaszania po zamknięciu drzwi). Wymieniłem w końcu żarówkę przy tablicy tylnej, w halogenie lewym i w mijania lewym reflektorku. Atrapa i doły zderzaków poszły w czarny mat (w zamyśle miał złapać trochę lekkości z boku a atrapa bo lakier schodził a znaczek Fso pozbył się lakieru totalnie (czy w ogóle w Polonezach wychodziły atrapy ze znaczkiem Daweoo?). Na błotniku od strony kierowcy wylądowała łezka znaczy migacz bo nie było. Uzupełniłem jeden wieszak na tłumiku tylnym bo się zgubił (dostałem tipsa żeby te wieszaki opaskami zaciskowymi pozabezpieczać bo lubią w poldzie sobie spaść). Dostałem też polecenie uzupełnienia wszystkich otworów plastikowymi korkami od wina (jakże polski samochód), bądź zaślepkami fabrycznymi.

Rozkminiam też podświetlenie regulacji świateł i panelu nagrzewnicy, całą resztę bardzo szybko się wymienia a do tych ustrojstw dostęp jest okrutny. Ogólnie idę w serie żadnych diodek. Miałem już kiedyś to tatałajstwo w aucie i fabryczne zielone do długiej jazdy jest najlepsze.

Znajomy sprzątał garaż (dawno temu miał Caro) i tak oto stałem się szczęśliwym posiadaczem instrukcji obsługi caro akwarium, książki naprawiam poloneza, kierunków, manetek, przełączników i bzdryczków (niestety do plusa nie pasują), komputera raczej bosh a nie abimex, krzyżaka podobno jakiś wzmocniony, oraz fabrycznego lewara do Poloneza aczkolwiek podnoszenia 16 letniego samochodu za środek progu testował nie będę.

Dalej pali się check na tablicy o żarówki bo jeden halogen jest h3 12v 55 w fabryczny a drugi ma żarówkę h3 24v 70 w (świeci słabiej). Sporo po fakcie zauważałem że to 24v a nie 12v i poldek głupieje.

Ogólnie jestem zaszokowany stanem tego auta, po zakupie trafiłem na diagnostykę do gościa który miał bardzo duże doświadczenie z Polonezami i ogólnie z Daewoo (w okolicy był Polmozbyt - mój poldas jest miejscowy hyhy). Te wahacze co wytargałem z auta toż to jeszcze fabryczne polskie części, nie wiem jak amory ale 74 % z tyłu i 65/64 % z przodu zrobiło na mnie wrażenie. Całą podłogę dokładnie sobie obejrzałem, pan z diagnostyki dokładnie mówił po kolei co jest do roboty - nawet pierdołki typu o tu trzeba śrubkę dokręcić. Tak dokładnej kontroli auta, nawet w środku to nigdy nie miałem. Najbardziej rozwaliła mnie podłoga tego auta, okolice z jakich pochodzi to głównie lasy i drogi regionalne całkowicie zapomniane od lat 70-tych chyba. Skutek jest taki że wytrzymują tam tylko lanosy, wartburgi, polonezy i terenówki. Panowie z pługami i solą nawet się tam nie wybierają. Efekt jest w postaci tego że poldas pod spodem miał pół tony piachu, gałązek i gliny ale rdzy praktycznie brak. Jak tylko się zrobi ciepło pierw umyje mu dokładnie brzuszek a potem pojadę cały spód porządną farbą antykorozyjną. Poldy były kiedykolwiek cynkowane czy to smary, polimery koreańskie jakieś?
 
 
 
adee


Auto: Daewoo-Fso Polonez Plus 1.6Gli
Wiek: 32
Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 28
Skąd: Żagań
Wysłany: 2014-02-21, 16:29   

Dorwałem coś lepszego niż kalkulator i porobiłem trochę fotek. Z zewnątrz narazie nie bo pasuje tylko podejść i na klapie z tyłu napisać palcem "brudas" :P

 
 
 
adee


Auto: Daewoo-Fso Polonez Plus 1.6Gli
Wiek: 32
Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 28
Skąd: Żagań
Wysłany: 2014-02-23, 22:54   

Dzisiaj dokładnie wymyłem wszystkie szparki nadwozia w Polonezie (ranty drzwi, klapa tył i takie tam), natłuściłem uszczelki kremem (na bazie gliceryny), umyłem nadwozie po czym dwa razy nawoskowałem je woskiem (tym stałym nie tym w szpreju bo to wytrzymuje do pierwszego deszczu a ten stały się trzyma tydzień). Na koniec zaczerniłem plastiki i opony, oraz dołożyłem kołpaki (puki nie mam kompletu oryginalnych dałem takie zwykłe). Wnętrze porządnie wypiankowałem specyfikiem do tapicerki łącznie z całą podłogą i podsufitką, po czym dokładnie odkurzyłem. Ogólnie wiosenna pogoda, słoneczko więc i autko porządnie przewietrzyłem (musiało się długo wietrzyć bo zapodałem mu środek do czyszczenia wentylacji/klimatyzacji w szpreju - że włącza się dozowanie i zamyka auto z obiegiem wewnętrznym na pełnych obrotach wentylacji na 10 minut).




Mój Majonez http://daewooforum.pl/temat66699.html
 
 
 
Finuś
Tico per sempre !


Auto: Matchbox
Imie: Sebuś
Wiek: 27
Dołączył: 30 Mar 2009
Posty: 18688
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2014-02-24, 15:25   

No to ładny zakres prac wykonałeś :piwo:




Ciche samochody zabijają dzieci ! ... Załóż wiadro, zrób przelot, ratuj życie !
 
 
KONRAD

Auto: LANOS,AUDI
Imie: KONRAD
Dołączył: 27 Cze 2015
Posty: 1
Wysłany: 2015-06-27, 21:33   

:brawo: elegant :brawo:
 
 
SrebrnaStrzala
To ptak. To samolot.


Auto: Daewoo Tico SX
Imie: Marcel
Dołączył: 22 Gru 2013
Posty: 100
Skąd: Toruń
Wysłany: 2015-12-03, 09:45   

Stary - pełen szacun :) Miałem w domy malucha, cieniaka i w końcu Tico, ale poldkiem nie jeździłem. Kawał blachy. Do dziś za to pamiętam, jak w tygodniku Motor ogłosili, że FSO wypuści sedana. To było wydarzenie :)

Ile pali w zimę i jak podłoga? Masz drugie auto czy śmigasz nim na co dzień ?

:piwo:




 
 
dudu$


Auto: Renault Thalia Alize 1.4 8V + LPG
Imie: Mariusz
Wiek: 30
Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 442
Skąd: Ząbki / Warszawa
Wysłany: 2015-12-03, 13:11   

Polonez fajne autko, kiedyś rodzice w 99r kupili nówkę z salonu w sedanie ( ATU PLUS) , w kolorze morskim z immobilizerem i na alu feldze :) Takiego mogłem kupić z 3 lata temu od 1go właściciela z przebiegiem 80tys km na alufeldze tylko nie miał przeglądu , ubezpieczenia i tylne hamulce były do roboty. Gościu za 1300zł by go oddał a ja zrezygnowałem i teraz żałuje :/

A teraz codziennie widuje Atu plusa w takim kolorze jak założyciela tematu. Stoi u mnie w garażu podziemnym. Rocznik 1999 stan igiełka, przebieg 17980kmn :)
 
 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt