Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.
W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.
Na forum jestem zarejestrowany od 2 lat, ale dopiero ostatnio znalazłem czas, aby wreszcie przedstawić swoje auto .
Marka / Model - Daewoo Lanos
Pojemność silnika - 1,6
Liczba koni - 106
Rocznik - 1998
Modyfikacje - kolektor 4-2-1, filtr pipercross
Styling - diody w pozycjach, SMD w bagażniku i podsufitce,
Koła: lato: Dotz '15, opony Toyo R1 195/50/R15 / zima: stalówki '14, opony Frigo 2 185/65/R14
Tuning Mechaniczny - brak
Wnętrze - seria
Car Audio - Blaupunkt Kingston, głośniki przód Philips 10 cm, tył Hertz 690
Zawieszenie - przód seria + KYB, tył Astra F + KYB
Hamulce - przód tarcze TRW i klocki Ferodo (albo też TRW, nie pamiętam , tył Kraft
Plany:
- ogarnąć progi
- wymienić tylną klapę
- zrobić dolot
- rozwiązać problem z szarpaniem na PB.
- naprawić ABS
- wywalenie katalizatora
- końcowy tłumik od Peśli
- wymiana uszczelek przedni drzwi
- jeździć przez jeszcze 2 lata
...Jak to się zaczęło
Ok. 6 lat temu postanowiłem, że wreszcie potrzebne mi jest auto. Dojazdy do szkoły, czy na letnie wycieczki zmusiły mnie, abym miał coś swojego, a nie stale pożyczane od rodziców.
Straaaasznie bylem napalony na Fiata Bravo 1,6. Miałem budżet ok. 9 tys. Niestety, w celu znalezienia tego nietypowego Fiata (wtedy było ich niewiele, model Brava była dużo bardziej dostępna), trzeba było jeździć po 200 km. W końcu, po obejrzeniu kilku modeli, zazwyczaj ztyranych, skorodowanych, i przejrzeniu w międzyczasie Hondy Civic, Golfa 3 padł pomysł, aby poszukać Lanosa. Rodzice mieli już takiego kilka lat i pomyślałem, czemu w sumie nie? Jednak musiała to być wersja z silnikiem 1,6, w gazie, z obrotomierzem i koniecznie elektrycznymi szybami .
Na drugi dzień jechałem już do Włocławka po autko, które od razu kupiłem. Byłem napalony i trochę za bardzo przymknąłem oko na pewne dolegliwości - zła praca na PB, poprzywadzane progi, niesprawna klimatyzacja. Ale co tam :-).
I tak jeżdżę do dziś. W międzyczasie wymieniłem:
- dwukrotnie już rozrząd
- amortyzatory
- sprężyny tył
- zestaw naprawczy parownika
- przewody hamulcowe tył
- bak
- opony letnie, zimowe
- ostatnio od forumowego kolegi Pietrzaka felgi z oponami Toyo R1
- wielokrotnie robiona blacharka progów, nadkoli, drobnych zaprawek
- regenerowana głowica, wymienione uszczelniacze, uszczelka pod głowicą
- ok rok temu wymienione pierścienie na goetze (po przebiegu ok. 260 tys., cylindry i tłoki są naprawdę niezłe, i ich już nie ruszałem), dzięki czemu początkowe spalanie ok. litra oleju półsyntetycznego na 500-600 km, spadło do ok litra syntetyka 5w/40 na 12 tys.
- wymieniony olej w skrzyni
- dwukrotnie tłumik tylny, raz środkowy
- hamulce przód TRW (klocki+tarcze)
- założony blos
- założony kolektor wydechowy 4-2-1
- wymienione uszczelniacze półosi od strony skrzyni
- ... i jeszcze pewnie sporo rzeczy, o których zapomniałem
Dostęp do części jest bezproblemowy i są one znacznie tańsze, niż do innych aut. To z pewnością zaleta, bo tanim kosztem można utrzymać auto. Inwestuję w nie sporo, znajomi jeżdżą swoimi wiekowymi samochodami bez dokładania i dziwnie się na mnie patrzą, bo ja stale coś grzebię. Ale znów jeżdżę sporo, w roku robię ok. 17-20 tys., szybko i często agresywnie w całym zakresie obrotów, przez co muszę mieć sprawny samochód, który mnie nigdy nie zawiedzie. Do tej pory w trasie nic się nie stało, raz jadąc nad morze skończyły mi się klocki... i tylko to .
Przejechałem nim już ok. 110 tys. km i mam nadzieję, że kolejne 50 tys jeszcze wytrzyma .
Fakt, bywało, że nie chciało pod domem odpalić, co winą było źle ustawiona instalacja LPG, z którą dużo walczyłem. Trzeba popracować nad wtryskiwaczami, bo jest poszarpywanie, choć jak się wciśnie mocno gaz to przyspiesza już płynnie.
W planie mam przejeździć Lanosem przez jeszcze dwa lata, dopóki rodzina się nie powiększy, a wtedy przyjedzie czas na jakieś kombi .
Poniżej poglądowe zdjęcia:
Niestety miałem ze sobą dwa obiektywy, jeden szeroki, drugi 85mm, i ciężko było coś ciekawego zrobić, a na szerokim są zniekształcenia, w przyszłości dorzucę coś nowego .
Filmik, jak mniej więcej przyspiesza (benzyna, zimowe opony Frigo 2, suchy asfalt).
Na forum coś szarpie, więc daję jeszcze sam link - http://www.youtube.com/watch?v=4ycwO2Z2ZF0
PieTrzaK, dobrze trzymają na zakrętach i z miejsca, choć oponki trochę szumią, ale coś za coś .
Qruxat, dzięki Fantas, fakt, koła dodają uroku.
Damisss, w końcu trzeba było się ujawnić . Czy ja wiem, czy jest na czym . Ogólnie to ruda atakuje dość mocno, na zdjęciach tego nie widać. W maju będę chciał samodzielnie wymienić progi i dać tylko do lakiernika na szpachlowanie i malowanie.
Ponadto, parę dni temu wymieniłem sprężyny z tyłu i mocno dupa siadła w porównaniu do przodu, który wcześniej wyglądał OK. Muszę pomyśleć nad innymi spingami, aby się tył do góry podniósł o jakies 1-15,cm, to i przód nie będzie już tak sterczał.
Muszę też tą benzynę do końca usprawnić, bo szarpie, a jak założyłem blos, to osiągi się nieco poprawiły .
ładnie sie zbiera jak na 1.6 16v w gazie
ładna sztuka mi też znajomi gadają ze robię ciągle przy aucie tylko jak im sie auto zepsuje to przesiadaj sie na komunikacje miejsca bo nie stać ich na naprawę swoich aut
Bardzo ładny kolorek , ja od siebie proponuje front na czarno , tył lampki biała czesc przyciemnić i jeździć , zapraszam do swojego zielonego , pozdro !