Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.
W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.
ozman
Auto: Lanos 1.6 16V
Imie: Marek
Dołączył: 19 Maj 2013 Posty: 29 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-10-28, 13:43 [Lanos] Fotorelacja z wymiany silnika
Witam wszystkich,
Postanowiłem podzielić się z Wami jak wygląda wymiana silnika w Lanosie. Jest to operacja do zrobienia samemu (ja wymieniałem wszystko sam), a czas na to potrzebny to około 2-3 całe dni.
Poprzedni silni został zatarty i poprzez puszczenie uszczelnienia wału. Zmiana nastąpiła z 1.5 na 1.6. Nie jest potrzebna zmiana wiązki ani komputera. Wymieniony silnik jest nowy (0 km przebiegu) i pochodzi z fabryki FSO z końcówka produkcji 2007r. Zalany jest oryginalnym olejem. Dla zainteresowanych mam jeszcze 2 takie silniki w garażu. Szczegóły w dziale ogłoszenia.
Zaczyna my standardowo od wyjęcia akumulatora i demontażu jego podstawy.
Odpinamy rurę filtr-przepustnica
Odkręcamy śruby mocujące obudowę filtra powietrza
I wyciągamy go całkowicie
Odpinamy przewody od TPSa i silnika krokowego
Odpinamy rurę od chłodnicy i spuszczamy płyn chłodzenia
Odpinamy drugą rurę chłodnicy idącą do termostatu
I wyciągamy chłodnicę, żeby jej nie uszkodzić podczas wyciągania silnika
Można wyjąć alternator, łatwiej będzie machać silnikiem podczas wyjmowania
Odpinamy przewód oparów paliwa
Spuszczamy płyn wspomagania i odłączamy rurki przy pompie wspomagania. Po południu całość powinna wyglądać mniej więcej tak
Podpinamy całość do żurawia i odkręcamy poduszkę silnika
Up up and away... po chwili mocowania (mało miejsca z lewej strony) mamy silnik w powietrzu. Jak podnosiłem to wypinałem jeszcze kable 2 zaworków podciśnień z tyłu kolektora dolotowego
Zostaje nam taka dziura
Tak wygląda nasza świeżynka. Wrzucone nowe sprzęgło LUK. Zaczynamy przerzucać graty jak magistrala wody, alternator, pompa wspomagania, rozrusznik i inna drobnice jak mocowania
A oto ja -sprawca całego tego zamieszania
Przy okazji grzechem byłoby nie wymienić uszczelniacza wałka głównego skrzyni. Do kompletu nowa łapa sprzęgła, łożysko oporowe, i 2 plastiki białe (łożyskowanie łapy)
Całość hop siup w dół i juz na miejscu
Teraz podpinamy wszystko w odwrotnej kolejności i mamy oto taki efekt
A stary silniczek ląduje na stojaku do rewizji i remontu