Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.
W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.
Pokrywy zaworow, mimo drugiej proby wklejenia na kolejnych nowych uszczelkach + dirko dalej ciekna, wiec zapadla decyzja o kupnie pokryw aluminiowych, w tym przypadku z Saaba 9-5 3.0T. Jestem w trakcie montazu LPG, oraz wpadna nowe hamulce tyl. Byly plany na cos wiekszego (305mm + zacisk z recznym) ale z braku czasu wlatuje seria, bo stare bija.
Auto: LANOS V6, SIGNUM V6 X2
Imie: TOMEK
Wiek: 40 Dołączył: 14 Cze 2009 Posty: 24294 Skąd: SI
Wysłany: 2017-09-14, 22:34
samiutkie uszczelki, tylko jest wskazany patent przy tych temperaturach które są, rozgrzać uszczelki w worku do ciepłej wody albo coś bo się inaczej układają i dokładnie uszczelniają, nigdy nie daje ani grama masy i jest sucho
jeżeli pomogłem, kliknij +pomógł nie udzielam pomocy przez PW, nie siedzę na forum 24h
układy wydechowe ze stali nierdzewnej, pisz pw
Jezdzi sie naprawde dobrze. Jedynie co to na 3tys km ubylo okolo 700ml oleju. Wczesniej na docierke lalem 5w50 i mimo ze lao sie z pokryw nic nie ubywalo, teraz wlecialo LPG i leje 5w40 i zastanawiam sie czy z zaistniala sytuacja nie wocic do 5w50.
Lałem valvoline maxlife do swojej leganzy i na 12 tys. litr musiałem dolać ,wlałem olej Motula i nie bierze nic zrobiłem teraz jakieś 8 tys. km, oleju nic nie ubyło trochę dziwna sprawa
Lałem valvoline maxlife do swojej leganzy i na 12 tys. litr musiałem dolać ,wlałem olej Motula i nie bierze nic zrobiłem teraz jakieś 8 tys. km, oleju nic nie ubyło trochę dziwna sprawa
Sam zastanawiam się, o co kaman z tymi olejami.
Jeden silnik lubi jakiś tam olej i nic się nie dzieje, a innego żłopie hektolitry.
Mój sedan lekko ciągnął valvoline, a na mitlandzie od wymiany do wymiany stan.
Auto jeżdżone dynamicznie, ale na trasach i nie mordowane.
W 3d ten sam 1.4 dokręcany pod czerwone, motor zalany valvoline i ani grama nie łyka.
U żony w Sandero valvoline i też ubywa go.
Wkrótce dostanie płukankę i wymiana na valvoline. Przez 1kkm polatam osobiście. Jak będzie żarło, dostanie liqui moly. Mój 16v Lanos se go chwalił, znaczy nie żarł.
Na valvoline popychacze mi grały nawet na rozgrzanym silniku na motulu cisza ,moj kolega mnie posluchał w swojej astrze trójce 2.0 t 225 km zmienił z valvoline na motula i też sobie chwali silnik mniej bierze oleju i ciszej pracuje