X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj
 Ogłoszenie 

W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

ZAPOZNANIE SIĘ Z WYŻEJ WYMIENIONYMI WYTYCZNYMI JEST OBOWIĄZKOWE.

W poniższym temacie nazwanym "RODO", prosimy o stosowny wpis wedle wzoru, osób akceptujących wszelkie zmiany:

RODO


[Nubira II] Osłony tarcz kotwicznych - "regeneracja&

Autor Wiadomość
Yoshi
Weteran


Auto: Opel , Renault ,
Imie: Grzesiek
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 8449
Skąd: Chmurokukułkowo
Wysłany: 2016-04-18, 22:42   [Nubira II] Osłony tarcz kotwicznych - "regeneracja&

Jak wszyscy wiemy blaszane osłony tarcz kotwicznych / hamulcowych nie są dostępne " luzem " , a jedynie w kompletach z tarczami kotwicznymi w szalonej cenie...

Od dłuższego czasu chodziło to za mną , jak to zrobić, żeby nie straszyło wyglądem, a ja żebym nie popłynął z kosztami. Już nawet nie chodziło o kwotę, ale o zasadę, że nie będę kupował czegoś co wg mojego odczucia nie jest warte swojej ceny ( 2 kawałki blachy za 800 zł ?? :stop: )

Poniżej przedstawiam mój autorski pomysł jak sprawić, żeby zmienić ten przykry stan rzeczy.

Zaznaczam, że był to " eksperyment " więc być może nie jest wolny od wad, ale ktoś musiał zrobić ten pierwszy krok. Jeśli ktoś ma jakieś uwagi / sugestie to chętnie wysłucham.

Co potrzebujemy :

- 2 X osłona tarczy kotwicznej tylnej z ASTRA G ( ja za oryginał GM w Intercars zapłaciłem bodaj 40 zł / sztuka ).

- Nity 5 mm + nitownica

- szczotka druciana

- " gumówka " z tarczą do cięcia metalu

- miarka / suwmiarka

- wkrętarka / wiertarka + wiertło do metalu 5 mm

- chęci do pracy

- narzędzia do zdjęcia koła, podnośnik, klucze do odkęcania zacisku oraz kombinerki, młotek, itp... )

Całość pracy nie jest absolutnie skomplikowana, a jedynie potrzeba trochę pomyślunku i spokojnej pracy. Przy odrobinie wprawy możemy bez większych problemów uporać się z tematem w ciągu około 1-1,5 godziny spokojnej pracy.

Koniec pitu pitu...

Co robimy :

1. Zabezpieczamy samochód, podnosimy tył, odkręcamy i ściągamy tylne koło.
2. Demontujemy zacisk hamulcowy ( najlepiej podwieszamy za sprężynę np. na drucie żeby nie wisiał na przewodzie elastycznym), odkręcamy tarczobęben oracz zdejmujemy " podkowę " hamulcową :D .
3. Ukazuje się nam mniej więcej taki obraz nędzy i rozpaczy :



Nie ma się co mazać i beczeć :D . Odcinamy gumówką tę część osłony która niejako zaczyna się "prostować" zostawiamy tylko skośną krawędź - mam nadzieję, że zdjęcia pokazują co i jak.





4. Teraz możemy DOKŁADNIE wyczyścić z rdzy pozostałą część osłony. Jeśli ktoś ma życzenie może sobie później pomalować wg uznania itp... ( ja po tej stronie zrobiłem to na końcu pracy , ale zdecydowanie lepiej jest to zrobić własnie na tym etapie pracy. Drugą stronę czyściłem i malowałem w trakcie tego etapu ).

5. Pozostałość ładnie nam schnie, a my przechodzimy płynnie do nowych tarcz z opla





6. Odcinamy niepotrzebną nam część ( zaznaczone na zdjęciu lekkim nacięciem )



i zostaje nam taki oto " rogalik "



7. Z racji tego że w naszym " rogaliku " mamy trochę mało miejsca na montaż zacisku musimy go lekko przyciąć :



8. Teraz bierzemy kombinerki zwane również szczypcami uniwersalnymi i delikatnie zaginamy wewnętrzną krawędź naszego rogala jak na zdjęciu poniżej :



9. Teraz metodą " przykładania " modelujemy stopień zagięcia naszej blachy i dopasowania kształtem do istniejącej resztki osłony tarczy.

10. Wiertarka w dłoń i wiercimy otwór wiertełkiem 5 mm poprzez naszego rogalika i istniejącej resztki osłony.

11. Przykładamy nit i nitujemy. W razie potrzeb "domodelowujemy" młotkiem do kształtu. Operację wiercenia i nitowania powtarzamy co kawałek, z wyczuciem, żeby całość była sztywna jak u Młodego Pana :lol:

Powinno to wyglądać tak :





Teraz wstępnie zakładamy tarcze hamulcową i sprawdzamy czy wszystko jest OK, czy gdzieś nie ociera itp.

12. Jeśli jest OK, zdejmujemy , zakładamy podkowę, regulujemy w razie potrzeby stopień rozwarcie "podkowy" Możemy wygrawerować swoje imię :D . U mnie co prawda ręczny trzymał idealnie ale w oczywiście możemy go regulować w razie potrzeby, sprawdzamy wszystko co tam chcemy. Wymieniamy klocki, jeśli potrzeba możemy przetoczyć tarczobęben, pomalować go , bla bla bla...

13. Jeśli wszystko jest OK to składamy to do kupy zachowując właściwą kolejność montażu i cieszymy się z widoku "nowej osłony tarczy.

Było :




Jest :



Moim zdaniem warto. Koszta niewielkie, efekt pracy jest OK, a przynajmniej nie widzimy tych wyżartych osłon tylko kawałek zdrowej blachy.

--------------------------------------------------------------------------------------------

Oczywiście mile widziane komentarze i wasze sugestie / słowa krytyki.

Jeśli coś jest niezrozumiałe, coś przeoczyłem w opisie itp proszę o info.

Nie twierdzę , że zrobiłem to idealnie, ale powtarzam :

- w pełni autorski i pionierski projekt
- pierwsza strona to faza testów, z drugą poszło zdecydowanie szybciej i lepiej
- nie widzimy tego rudzielca który zjadł nam większość tych osłon , a zdrową blachę...



Klaustrofobia to lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami. Na przykład , gdy idę do monopolowego boję się, że będzie zamknięty.
 
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
adam rybka
adam

Auto: leganza
Imie: adam
Pomógł: 3 razy
Wiek: 63
Dołączył: 27 Sie 2014
Posty: 91
Skąd: kraków
Wysłany: 2016-04-19, 08:36   

Brawo :brawo: , wszystko gra do momentu gdy jest do czego zanitować.
A gdy nie ma to co? są jakieś pomysły? :myśli:



Uwaga! jadeeee
 
 
wid3l3c
Grupa Mazowiecka


Auto: Nubira I 2.0 Czerwona.Kochanka
Imie: Emil
Pomógł: 261 razy
Wiek: 34
Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 3275
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-04-19, 08:50   

Nie dałeś żadnego zabezpieczenia w miejscu cięcia oraz nitowania?
Można było czymś to jeszcze dodatkowo pomazać, chociażby "hamerajdem" czy czymś?
Żeby nie wyszło, że wokół nitów zaraz blachę wygryzie rudzielec.

Nie wiem jak trwała ta blaszka jest, ale z jednej strony, mając dobry dostęp warto by to maznąć ;)
 
 
 
Yoshi
Weteran


Auto: Opel , Renault ,
Imie: Grzesiek
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 8449
Skąd: Chmurokukułkowo
Wysłany: 2016-04-19, 09:14   

wid3l3c napisał/a:
Nie dałeś żadnego zabezpieczenia w miejscu cięcia oraz nitowania?
Można było czymś to jeszcze dodatkowo pomazać, chociażby "hamerajdem" czy czymś?
Żeby nie wyszło, że wokół nitów zaraz blachę wygryzie rudzielec.


Ta strona ze zdjęć była pomalowana i czyszczona " po " Byłem tak podjarany , że nitowałem za szybko :lol: . Druga jest zrobiona tak jak piszesz.

Yoshi napisał/a:
4. Teraz możemy DOKŁADNIE wyczyścić z rdzy pozostałą część osłony. Jeśli ktoś ma życzenie może sobie później pomalować wg uznania itp... ( ja po tej stronie zrobiłem to na końcu pracy , ale zdecydowanie lepiej jest to zrobić własnie na tym etapie pracy. Drugą stronę czyściłem i malowałem w trakcie tego etapu ).



Klaustrofobia to lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami. Na przykład , gdy idę do monopolowego boję się, że będzie zamknięty.
 
 
 
Mawerix
Grupa Podkarpacka


Auto: Mułek C20NE, Zafira Z19DT
Pomógł: 701 razy
Dołączył: 29 Sie 2010
Posty: 11099
Skąd: Zabierzów [KRA]
Wysłany: 2016-04-19, 09:29   

A nie sprawdzałeś tych blaszek od Saabs 9-3 ?




 
 
 
Linker #2
Reklama


Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
 

 
Yoshi
Weteran


Auto: Opel , Renault ,
Imie: Grzesiek
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 8449
Skąd: Chmurokukułkowo
Wysłany: 2016-04-19, 10:25   

Mawerix napisał/a:
A nie sprawdzałeś tych blaszek od Saabs 9-3 ?


OK, tylko zerknij na cenę.

Tylko 200 zł / sztuka ! :D



Klaustrofobia to lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami. Na przykład , gdy idę do monopolowego boję się, że będzie zamknięty.
 
 
 
.Em.
Grupa Śląska
I Em


Auto: srebrne
Imie: Em
Pomógł: 57 razy
Wiek: 45
Dołączył: 23 Sty 2010
Posty: 4706
Skąd: SMI
Wysłany: 2016-04-19, 16:18   

ladnie to wyszlo :ok:

a co do nitow to zawsze mozna dac nierdzewne .




 
 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt