X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj

Stluczka - putanie o felge i nie tylko

Autor Wiadomość
RavQrys


Auto: Lanos 1.6 16v SE
Imie: Raphael
Pomógł: 2 razy
Wiek: 25
Dołączył: 30 Paź 2011
Posty: 577
Skąd: WLI
Wysłany: 2016-05-09, 14:27   Stluczka - putanie o felge i nie tylko

Witam. W sobote miałem pierwsza stłuczkę. Do zdarzenia doszło na parkingu. Dziewczyna cofajaca Zafirą wjechała w lewy tylny bok mojego lanosa uszkadzajac zderzak, błotnik, belkę zderzaka i niestety nową alufelgę. Koło także wlazło górą wgłab nadkola, także bedzie konieczna wizyta w warsztacie aby wyłapać pozostałe uszkodzenia. Na miejscu zdarzenia była policja i zostało spisane oswiadczenie. Sprawczyni dostała 100zl mandatu a ja zostalem z problemem. Jak sie przygotować do rozmowy z rzeczoznawca aby nie dać sie zrobić w balona? Czy uszkodzona felge bede musial oddac do naprawy, czy moge sie domagac zapłaty za nową? Co jesli producent nie bedzie mial juz danego modelu felgi w sprzedaży i bede musiał kupić inną felge co spowoduje, że druga felga na tej samej osi bedzie musiala byc wymieniona? Czy wtedy zaklad ubezpieczen zwraca za dwie felgi, uszkodzona i dobra? Chyba az tak kolorowo nie jest? Czy aby podniesc wartosc auta musze miec faktury np. za silnik, felgi czy amortyzatory? Bede mial problemy z udowodnieniem przebiegu jesli ten cofałem podczas wymiany silnika na nowy? Naprawiać na fakture czy brac kwote bezsporna? Jakiej kwoty sie domagac aby wystarczyla na naprawe/wymiane ww czesci w przypadku wzięcia kwoty bezspornej? Dodam jeszcze zdjecia dla ułatwienia oceny poniesionej szkody.
http://www.fotosik.pl/zdjecie/e0f3e5e349aa6d1d
http://www.fotosik.pl/zdjecie/67c1938ce3a2c3f6
http://www.fotosik.pl/zdjecie/73a918ac129a5d43
http://www.fotosik.pl/zdjecie/9c8b99d137eae714
http://www.fotosik.pl/zdjecie/c75f6047a62cf15b




 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
wnd


Auto: Leganza CDX ,Lacetti SE,Fiat Ulysse
Imie: vito
Pomógł: 473 razy
Wiek: 40
Dołączył: 14 Sie 2008
Posty: 7435
Skąd: miękoszynek
Wysłany: 2016-05-09, 14:57   

RavQrys napisał/a:
Czy wtedy zaklad ubezpieczen zwraca za dwie felgi, uszkodzona i dobra? Chyba az tak kolorowo nie jest
az tak kolorowo nie jest,a twoja na pewno zakwalifikuja do naprawy
RavQrys napisał/a:
Naprawiać na fakture czy brac kwote bezsporna? Jakiej kwoty sie domagac aby wystarczyla na naprawe/wymiane ww czesci w przypadku wzięcia kwoty bezspornej?
popytaj w warsztacie ile by chcieli za taka robote i bedziesz wiedział ile powinienes dostac. Na fakture masz najprosciej bo oddajesz do warsztatu i to on sie rozlicza z ubezpieczycielem. Te koło to az tak mocno weszło do środka? To moga ci szkode całkowita przyklepac




 
 
RavQrys


Auto: Lanos 1.6 16v SE
Imie: Raphael
Pomógł: 2 razy
Wiek: 25
Dołączył: 30 Paź 2011
Posty: 577
Skąd: WLI
Wysłany: 2016-05-09, 17:00   

Postaram sie walczyć o nowa felge, zobaczymy co to da. Jesli chodzi o naprawe na fakture, to w takim wypadku istotne jest dla ubezpieczalni ile wyniesie naprawa uszkodzonych czesci? czy koszt takiej naprawy moze przekroczyc szacowana przez ich rzeczoznawce wartosc auta? Jesli ubezpieczalnia stwierdzi szkode calkowita bede mial jakies inne wyjscie oprocz zaakceptowania ich decyzji?
Ps. Tak, kolo wlazlo dosc gleboko.




 
 
ziemniak
Weteran


Auto: LS400
Imie: Maciek
Pomógł: 134 razy
Dołączył: 16 Sie 2006
Posty: 7439
Skąd: Białystok
Wysłany: 2016-05-09, 19:30   

A temat w dziale prawo wisi ...

http://daewooforum.pl/temat36214.html



Lexus LS400 UCF10 '94 4.0 PB
Honda Odyssey 3.5 V6 '05 LPG
Sodowanie Białystok
Piaskowanie Białystok
 
 
RavQrys


Auto: Lanos 1.6 16v SE
Imie: Raphael
Pomógł: 2 razy
Wiek: 25
Dołączył: 30 Paź 2011
Posty: 577
Skąd: WLI
Wysłany: 2016-05-10, 17:26   

ziemniak, nie widze nic o felgach. Pytalem w jednym warsztacie zajmujacym sie wulkanizacja i naprawa kol i powiedziano mi ze jesli producent juz takich felg nie produkuje a tej jednej uszkodzonej sie nie da naprawic to maja prawo zwrocic mi za komplet felg. Pytanie tylko czy moga mi zabrac felge aby samemu ja zdiagnozowac?




 
 
Linker #2
Reklama


Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
 

 
Jonecky
Grupa Podkarpacka
dawaj Browar!


Auto: Lanos 1,5 8v LPG
Imie: Michał
Pomógł: 258 razy
Wiek: 27
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 6487
Skąd: ok Dębica RDE
Wysłany: 2016-05-10, 19:45   

Na twoim miejscu sprawdziłbym mocowania tylnej belki, jeśli pękło to masz szkodę całkowitą, ktoś już miał taki przypadek z tym mocowaniem, dobrym scenariuszem była by tylko skrzywiona belka która kosztuje grosze



tuning led liczników, paneli daewoo, już od 24 zł
http://daewooforum.pl/temat68645.html
 
 
 
wnd


Auto: Leganza CDX ,Lacetti SE,Fiat Ulysse
Imie: vito
Pomógł: 473 razy
Wiek: 40
Dołączył: 14 Sie 2008
Posty: 7435
Skąd: miękoszynek
Wysłany: 2016-05-12, 15:19   

RavQrys napisał/a:
jesli producent juz takich felg nie produkuje a tej jednej uszkodzonej sie nie da naprawic to maja prawo zwrocic mi za komplet felg. Pytanie tylko czy moga mi zabrac felge aby samemu ja zdiagnozowac?
co tak tych felg sie uczepiłeś :D niestety ubezpieczyciel to chetnie bierze składki a z wypłatą odszkodowania to kombinuja jak sie da i nie ma szans zeby ci dali na komplet nowych felg,nawed jakby ta ci sie rozpadła to by ja spawali :cfaniaczek:




 
 
Robaszek127


Auto: Getz 1.3 + LPG
Pomógł: 110 razy
Dołączył: 16 Wrz 2010
Posty: 2172
Skąd: Przedbórz
Wysłany: 2016-05-12, 17:33   

Jak będą chcieli dać szkodę całkowitą to pięknie wyliczą wszystko z idealnymi cenami by przekroczyło wartość auta.
A jak nie to za felgi jak już policzą ale dadzą jakieś amortyzacje plus zużycie i wyjdzie, ża nawet jednej nowej nie kupisz.
 
 
 
butter18
Mobilek


Auto: Matiz
Imie: Mateusz
Pomógł: 162 razy
Wiek: 30
Dołączył: 06 Sie 2010
Posty: 2984
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-05-12, 17:46   

za takie stare zniszczone fele dostaniesz 20zł i dowidzenia. Więc o ni sie nie rzucaj tak. najwiecej na malowaniu mozna wytargac i ew wymiana na oryginał czegos.



Powodzonka i szerokości ;)
 
 
ziemniak
Weteran


Auto: LS400
Imie: Maciek
Pomógł: 134 razy
Dołączył: 16 Sie 2006
Posty: 7439
Skąd: Białystok
Wysłany: 2016-05-12, 18:42   

Dzięki takiemu podejściu jak chociażby obaj koledzy wyżej ubezpieczalnie, za przeproszeniem, rżną Was wszystkich w tyłki jak chcą. Rzuciłem Wam parę postów wyżej gotowy sposób na wytarganie z ubezpieczalni jak największej (należnej przy stłuczce) gotówki.



Lexus LS400 UCF10 '94 4.0 PB
Honda Odyssey 3.5 V6 '05 LPG
Sodowanie Białystok
Piaskowanie Białystok
 
 
marcin2000

Auto: lanos 1.6 sx
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Wrz 2009
Posty: 149
Skąd: gdansk
Wysłany: 2016-05-12, 19:15   

można by rzecz, ze co ubezpieczyciel to inne podejście - alufelgi zwiększają wartość auta w związku z czym mniejsza szansa na zakwalifikowanie szkody całkowitej..... miałem podobny przypadek likwidacja w pzu - mam alu - stare słoneczka z bmw - nigdzie takich już nie produkują - poszła do regeneracji - ubytki alu uzupełnione (przerysowania) i pomalowane proszkowo - wyglądała jak nowa, więc jeżeli twoja nie jest jakoś mocno pogięta, to zostanie najpewniej zregenerowana
 
 
RavQrys


Auto: Lanos 1.6 16v SE
Imie: Raphael
Pomógł: 2 razy
Wiek: 25
Dołączył: 30 Paź 2011
Posty: 577
Skąd: WLI
Wysłany: 2017-01-17, 21:23   

Witam ponownie :cfaniaczek: Korzystał ktoś z was z usług rzeczoznawcy? Czy ubezpieczalnia zawsze liczy się z wyceną takiego rzeczoznawcy (tj. zatrudnionego przez poszkodowanego w celu odwołania się od decyzji ubezpieczalni) ? Czy może być tak, że niepotrzebnie wydam kasę a ubezpieczalnia się wypnie?




 
 
marcin192
Grupa Mazowiecka

Auto: Daewoo Leganza 2.0 CDX De Lux
Imie: Marcin
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 759
Skąd: Warszawa Bielany WD
Wysłany: 2017-01-19, 20:53   

Nie zawsze się liczą... Po to mają swojego rzeczoznawcę, żeby liczyć się ze swoją wyceną... Ja wynająłem rzeczoznawcę z PZMOTu, a i tak później przyjechał rzeczoznawca ubezpieczalni :P
 
 
 
RavQrys


Auto: Lanos 1.6 16v SE
Imie: Raphael
Pomógł: 2 razy
Wiek: 25
Dołączył: 30 Paź 2011
Posty: 577
Skąd: WLI
Wysłany: 2017-01-19, 22:29   

marcin192, drugi raz wyslali swojego rzeczoznawce? Jak roznila sie wycena rzeczoznawcy pracujacego dla ubezpieczalni od wyceny rzeczoznawcy ktorego Ty zatrudniles? Udalo ci sie cos ugrac? Ile kosztowala cie jego wycena. Mi ubezpieczalnia wycenila szkode na 3 800. Chcialbym wynajac rzeczoznawce, ktory okreslilby wartosc samochodu przed stluczka na powiedzmy 3 900 aby dostac od nich te pieniadze, bo jak sie domyslasz tyle mi nie wyplacili.




 
 
butter18
Mobilek


Auto: Matiz
Imie: Mateusz
Pomógł: 162 razy
Wiek: 30
Dołączył: 06 Sie 2010
Posty: 2984
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-01-22, 12:47   

Wartość samochodu to wylicza taxy i inne programy.



Powodzonka i szerokości ;)
 
 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt