X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj

[Matiz] Odpalenie po kilku latach wrastania w ziemię

Autor Wiadomość
sunofnazario

Imie: Marcin
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2017
Posty: 2
Wysłany: 2017-01-02, 12:10   [Matiz] Odpalenie po kilku latach wrastania w ziemię

Witam szanownych kolegów i koleżanki, mam nadzieję, że będę mógł liczyć na Waszą pomoc we wskrzeszeniu Matiza :)

Postawiłem sobie za punkt honoru uratować wrastającego w ziemię Matiza po jednej ze starszych ciotek i gdy już miał przyjeżdżać złomiarz zjawiłem się ja.

Pokrótce sprawy mechaniczne - hamulce, zawieszenie, układ kierowniczy udało mi się już usprawnić i to za grosze. Wziąłem się za elektrykę - akumulator, aparat, kable, świece, rozrusznik wszystko wymienione - wsiadam do auta przekręcam kluczyk - pompa dostaje sygnał, rozrusznik kręci, jest iskra - bach! - matiz żyje i jeździ.

Problem w tym, że po wyłączeniu silnika następuje jakieś zwarcie, które dosłownie w kilkanaście sekund rozładowuje akumulator - tylko zdjęcie klem stopuje proces. Dźwięk podczas rozładowania dochodzi jakby z okolic dmuchawy - w dodatku dźwięk jest jakby dmuchawa pracowała na pełną wydajność. Zanim zacznę walczyć - macie jakieś pomysły? O dziwo wszystkie bezpieczniki są całe. Może jakiś przekaźnik się skleił po takim czasie? Dziwna sprawa po ponownym naładowaniu aku wszystko zaczyna się od nowa - można odpalić, pojeździć ale po zgaszeniu i ponownym odpaleniu - to samo. Pomóżcie proszę :D

Marcin
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
rgre

Auto: nubira l 1.6 16V lpg lllgen
Imie: Roman
Pomógł: 697 razy
Dołączył: 14 Lis 2011
Posty: 7055
Skąd: w-wa
Wysłany: 2017-01-02, 13:06   

sunofnazario napisał/a:
które dosłownie w kilkanaście sekund rozładowuje akumulator - tylko zdjęcie klem stopuje proces. Dźwięk podczas rozładowania dochodzi jakby z okolic dmuchawy - w dodatku dźwięk jest jakby dmuchawa pracowała na pełną wydajność
kilkanaście sekund ? może minut ?
słabiutki akumulator, zasilany rozrusznik.
sprawdź czy to nie rozrusznik kręci się po wyłączeniu stacyjki.
 
 
sunofnazario

Imie: Marcin
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2017
Posty: 2
Wysłany: 2017-01-02, 16:58   

Dziękuję za odpowiedź. Kilkanaście sekund. Dziś sekwencja była troszkę inna - odpalamy, jeździmy wszystko ok - stajemy, gasimy, kluczyk wyjmujemy ze stacyjki a spod maski dźwięk jakby pracującej na max dmuchawy, bądź bardzo głośny dźwięk jakiegoś przekaźnika ale najbardziej pasuje to do dźwięku dmuchawy tylko tak jakby silnik próbował a nie mógł się obrócić i w moment rozładowuje się akumulator. Może łożysko stoi a jakiś przekaźnik jest sklejony? Na ten moment jeszcze nie wiem od czego zacząć ale pomysłów jest kilka, może ktoś spotkał się z problemem?
 
 
sebek1111

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 06 Lut 2015
Posty: 607
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-01-03, 18:28   

Moze rozrusznik sie kreci nie zazebiony z kolem zamachowym? Stad ten dzwiek i tak duzy pobor pradu?
 
 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt