X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj
 Ogłoszenie 

POMOC dla kolegi Mawerix!

Proszę choć zapoznajcie się z tematem aby wesprzeć kolegę jak tylko możemy!!!

POMOC

W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

ZAPOZNANIE SIĘ Z WYŻEJ WYMIENIONYMI WYTYCZNYMI JEST OBOWIĄZKOWE.

W poniższym temacie nazwanym "RODO", prosimy o stosowny wpis wedle wzoru, osób akceptujących wszelkie zmiany:

RODO


[Matiz] Po wymianie pompy nadal cieknie.

Autor Wiadomość
murgrabia1410

Auto: matiz 0.8
Dołączył: 12 Maj 2017
Posty: 45
Wysłany: 2017-05-13, 00:29   [Matiz] Po wymianie pompy nadal cieknie.

Witam serdecznie jako nowy użytkownik.
Mam spory kłopot z matizkiem. Użyłem opcji "szukaj". Jednak po przeczytaniu multum tematów. NIe znalazłem konkretnej porady, podpowiedzi.
Od dłuższego czasu ubywał mi płyn chłodniczy. Jednak nie było to aż tak kłopotliwe. Ubywało go raczej mało. Jednak kilka dni temu, zaczął piszczeć bardzo głośno pasek. Po oględzinach dwa paski zalane (od wspomagania i alternatora). Zabryzgana maska silnika od spodu. Po dodaniu gazu. Widać jak bryzga z pasków.
Po ściągnięciu osłony rozrządu. I tutaj zaczyna się problem: w miejscu połączenia pompy wody z silnikiem. Widać ewidentnie iż jest mokra. I tak jakby wydostawały się krople płynu z górnej części pompy (jakby z pod uszczelki pompy). Dalej spływają po pompie i trafiają prosto do dolnej obudowy rozrządu na koło napędzające alternator i wspomaganie.
A więc szybka decyzja, wymiana pompy wody. Przy okazji pasek rozrządu + paski osprzętu. Zakupiona pompa KOREA z nową uszczelką. I dalej tragedia. Po wymianie na nową. Cieknie dokładnie tak samo. W tym samym miejscu. I teraz nie wiem czy uszczelka jakaś licha. Czy za mocno dokręcona ręcznie. Nie mam klucza dynamometrycznego. Jednak w innych moich pojazdach zawsze dokręcam na czuja i nic się nie dzieje. Uszczelkę delikatnie posmarowałem przy montażu smarem ŁT. Aby mi się nie przesuwała podczas wkładania pompy (zawsze tak robiłem). I zawsze było sucho. A tutaj kiszka. Miejsce styku pompy z korpusem silnika wypucowane. Bez zadziorów. Tak samo na pompie. Nie mam już siły drugi raz rozbebeszać wszystkiego. Odkęcać te dwa koła bez klucza pneumatycznego i ustawiać rozrząd (chociaż w matizie to nic trudnego - 2 znaik i tyle). Docinać nową uszczelkę + hermetic. Zresztą coś mi mówi, że to nie pomoże. Skąd to może cieknąć? Z kolektora dolotowego? Kupe kasy poszło na marne za pompę i paski w sklepie. Zresztą pomacałem ten kolektor. Zaraz przy tej czarnej blaszcze na rozrządzie. W zasadzie kolektor z nią się styka. Jest tam dosyć mokro. Ale nawet z lusterkiem nie widać czy z tamtąd cieknie. A gdyby ciekło? To czy akurat na pompę wody w jej górnej części? Raczej by to gdzieć spływało z tyłu po bloku silnika. Proszę o poradę. Auto na kanale i dalej nie wiem co robić.
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
sebek1111

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Lut 2015
Posty: 774
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-05-13, 00:53   Re: [Matiz] Po wymianie pompy nadal cieknie.

Sprawdz kolektor. Zdemontuj pochlaniacz oparow paliwa, to bedzie lepsze dojscie.

Chodzi dokladnie o to miejsce:

http://daewooforum.pl/temat20621.html

Starczy ten element kolektora odciac recznie brzeszczotem (skroconym tak zeby dalo sie pilowac), dorobic zaslepke z blachy i uszczelke np. z detki samochodowej pod blache.
 
 
murgrabia1410

Auto: matiz 0.8
Dołączył: 12 Maj 2017
Posty: 45
Wysłany: 2017-05-13, 01:50   

1. A czy doraźnie zdał by egzamin jakiś uszczelniacz do chłodnic? O nagrzewnicę się nie martwię. I tak już praktycznie nie grzeje.
2. Ten pochłaniacz to ta czarna puszka. Od którego u dołu odchodzi kawałek wężyka? Bo jeśli tak to przy wymianie pompy, miałem to zdemontowane. Ale nawet wtedy ciężko było włożyć rękę z lusterkiem. I mało co widziełem czy tam cieknie czy nie? A co dopiero odcinać to ustrojstwo. Może jutro spróbuję tam włożyć jakoś kamerkę?
 
 
butter18
Mobilek


Auto: Matiz
Imie: Mateusz
Pomógł: 165 razy
Wiek: 38
Dołączył: 06 Sie 2010
Posty: 3111
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-05-13, 12:28   

uszczelniacz nic Ci nie pomoże.

Wsadź palucha pod kolektor ssący patrzac na silnik to po lewej stronie i zobaczysz czy mokro czy nie.


https://forum.autokacik.p...41ec911ebee8e2a
musisz dotknąć miejsce pod tym zaznaczonym elementem. I nie mów że to trudne czy niewykonalne bo idze bez problemu włożyć i szkło z lusterka samochodowego...



Powodzonka i szerokości ;)
 
 
sebek1111

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Lut 2015
Posty: 774
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-05-13, 14:10   

murgrabia1410 napisał/a:
1. A czy doraźnie zdał by egzamin jakiś uszczelniacz do chłodnic? O nagrzewnicę się nie martwię. I tak już praktycznie nie grzeje.
2. Ten pochłaniacz to ta czarna puszka. Od którego u dołu odchodzi kawałek wężyka? Bo jeśli tak to przy wymianie pompy, miałem to zdemontowane. Ale nawet wtedy ciężko było włożyć rękę z lusterkiem. I mało co widziełem czy tam cieknie czy nie? A co dopiero odcinać to ustrojstwo. Może jutro spróbuję tam włożyć jakoś kamerkę?



Zaden uszczelniacz nie uszczelni takiego wycieku.
Pochlaniacz to ta czarna pucha po lewej stronie kolektora.
Brzesczot lamiesz na pol, i bez problemu da sie pilowac, to tylko plastik, 2-3 minuty pilowania.
Robilem to kilkanascie razy wiec wiem o czym pisze.

Bez demontowania czegokolwiek, reka idzie wyczuc jak kolega napisal wyzej, czy cieknie.
 
 
Linker #2
Reklama


Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
 

 
murgrabia1410

Auto: matiz 0.8
Dołączył: 12 Maj 2017
Posty: 45
Wysłany: 2017-05-13, 23:10   

I jednak to kolektor. Za szybko się pospieszyłem z tą pompą :omg: .
Jeszcze jedno pytanie. Bo zabieram się za ten kolektor. Czy ciąć tak jak zaznaczyłem na zdjęciu? Czy tniecie dopiero po odkręceniu tej nakrętki (żółta strzałka)? Czyli bliżej szpilki?:



Oglądałem zdjęcia. Ale chce się upewnić na 1000%. Bo jak ciachnę nie tam gdzie trzeba. I będzie lało z tej dłuższej części. To już tylko złom czeka autko.

P.S.
A czy jest możliwe, że to nie wina kolektora a uszczelki pod głowicą? Olej w silniku jest czyściutki.
 
 
butter18
Mobilek


Auto: Matiz
Imie: Mateusz
Pomógł: 165 razy
Wiek: 38
Dołączył: 06 Sie 2010
Posty: 3111
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-05-13, 23:18   

zółta ma zostać nietknięta....

tniesz tak jak idzie łuk nad śrubą z uchem... przedłużeniem łuku jest Twoje cięcie. czyli tak jak narysowałeś, tylko nie po skosie a idealnie pion

masz się zmieścić między uszczelką a kołnierzem śruby zółtej:
http://www.warsztat.wlocl..._uszkodzony.jpg



Powodzonka i szerokości ;)
 
 
wnd


Auto: Leganza CDX ,Lacetti SE,Fiat Ulysse
Imie: vito
Pomógł: 489 razy
Wiek: 49
Dołączył: 14 Sie 2008
Posty: 7763
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2017-05-14, 06:46   

murgrabia1410 napisał/a:
A czy jest możliwe, że to nie wina kolektora a uszczelki pod głowicą?
akurat w mietku to kolektor jest winowajca nie UPG




 
 
wojak
Grupa Podlaska


Auto: matiz
Pomógł: 55 razy
Wiek: 55
Dołączył: 29 Lis 2009
Posty: 3194
Skąd: B-stok
Wysłany: 2017-05-14, 10:05   

Odkręcasz tylko dwie nakrętki z prawej strony zdjęcia.



Matiz części:
http://daewooforum.pl/temat81621.html
 
 
Wasylek
Topik


Auto: FSO Matiz 2006
Pomógł: 156 razy
Wiek: 57
Dołączył: 28 Lut 2009
Posty: 1332
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-15, 11:11   

Producenci uszczelek kolektora już nawet zaczęli sprzedawać zaślepki w miejsce tej odciętej części:




Teraz FSO Matiz TOP 2006; wcześniej Tico SX 1998
 
 
murgrabia1410

Auto: matiz 0.8
Dołączył: 12 Maj 2017
Posty: 45
Wysłany: 2017-05-15, 17:05   

Część odcięta. Nawet udało się idealnie w pionie. Ale w środku tragedia. Uszczelki praktycznie brak. Ścianki popenkane. Kawałki zatrzymały się gdzieś w nagrzewnicy. Odrysowałem z maty korkowo-gumowej uszczelkę. Dodatkowo posmarowałem silikonem Hermetic. I skręciłem tym odciętym kawałkiem. Może uszczelni. Pech chciał, że 2 miechy temu szlag mi trafił szlifierkę. I nie mam czym dociąć blachy.
 
 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt