Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.
W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.
Wysłany: 2017-09-16, 18:42 [Lanos] Po zatankowaniu wzrosły obroty silnika
Witam. Wczoraj wróciłem z trasy, zrobiłem jakieś 160 km a że wcześniej już jeździłem więc musiałem zatankować bo nie lubię jak zbiornik jest niepełny. Zatankowałem gdzieś ponad 14 litrów i się zaczęło. Jak jechałem do domu tego nie zauważyłem, ale potem gdy np. zbliżałem się do skrzyżowania i wrzucałem na luz obroty silnika zaczęły falować, raz 1000 raz 850 i tak ciągle. Dzisiaj się ciut ustabilizowało ale nieraz widzę jak obroty nie chcą spadać od razu na 850 tylko oscylują w okolicy 1000 a potem powoli opadają. Myśląc że to może być woda w paliwie wlałem na 40 litrów benzyny środek do paliwa STP. Pomogło ale nie na zawsze, nieraz widzę chęć obrotów silnika ku 1000 ale potem zaraz opada, to nie to co przed tankowaniem, kiedy zdjąłem nogę z gazu na postoju ładnie opadało do 850 i stało jak wryte. Czy to wina paliwa i czy mogła być w niej woda, ale to środek do paliwa STP powinien ją zredukować ?
Czy to wina paliwa i czy mogła być w niej woda, ale to środek do paliwa STP powinien ją zredukować ?
raczej nie po prostu zbieg okolicznosci ze po zatankowaniu zaczeło szwankować, jeśli silnik 16v to sprawdz czy oleju nie ma w kanale świecy,posprawdzaj podciśnienia czy sa na miejscu,wtyczki od wtryskiwaczy,dalej czyszczenie krokowca i przepustnicy
Wysłany: 2017-09-16, 21:36 [Lanos] Po zatankowaniu wzrosły obroty silnika
To wszystko o czym piszesz już dzisiaj zrobiłem. W świecach nie ma śladu niczego kanały suche jak pieprz, wtyczki są na swoim miejscu, krokowiec był czyszczony w zeszłym tygodniu, itp. Okazało się jednak ze STP pomógł. Związał wodę z paliwem i teraz silnik chodzi jak zegareczek jak ma mieć 850 obrotów to ma i stoi wskazówka jak słup. Zrobiłem pod wieczór jeszcze kilkanaście kilometrów i wszystko się ustabilizowało. To samo miałem jak zatankowałem paliwo na Łukoilu chociaż omijam tą stację z daleka. Wczoraj tankowałem na BP i okazało się ze też kraszone. Wybaczcie już wszystko jest w porządku. Posprawdzałem świece, tam nie ma grama niczego suchutko, wtyczki od wtryskiwaczy na miejscu, sprawdziłem jeszcze wtyczkę od krokowego, przewody WN czy nie mają przebicia, bo kiedyś zakupiłem komplet przewodów i okazało się że między czwartym a drugim było takie przebicie że iskra leciała na centymetry. Dobrze że nie wyrzuciłem starych. Ale myślę że temat rozwiązany i bardzo dziękuję za okazaną pomoc. Pozdrawiam serdecznie. A napisałem o tankowaniu bo w piątek przyjechałem z Grudziądza i wszystko było jak należy więc w sobotę pojechałem zatankować i wtedy się to zaczęło. A że miałem już doświadczenie z Łukoilem więc wlałem STP. Po dwóch czy trzech godzinach jak się dobrze wymieszał jakby ręką odjął. Ale wolałem się upewnić czy to nic groźniejszego.
Wysłany: 2017-09-19, 13:28 Po zatankowaniu wzrosły obroty silnika
Wybaczcie że piszę jeszcze raz, ale pomyliłem się. Dzisiaj rano zresetowałem komputer, ustawiłem go od nowa i chodził jak ulał. Ładnie po rozgrzaniu trzymał 850 obrotów. Gdzieś około 12:00 włączyłem silnik aby pojechać po nowe pióra wycieraczek bo stare pozostawiały już smugi. Na zimnym silniku obroty szalały od prawie zera do ponad 1000. Aż silnik złapał ciut temperatury i się wszystko uspokoiło. Wszystko posprawdzane oleju w świecach ani śladu, wtyczki w wtryskiwaczach są na miejscu krokowy niedawno czyściłem, wymieniłem przewody WN, zmieniłem klemy na żeliwne bo miałem mosiężne i się grzały po dłuższej jeździe. teraz jest dobrze wymieniłem filtr paliwa. I co na zimnym szaleje i to tak od razu jak wróciłem z Grudziądza i pojechałem zatankować zaczęło szaleć. Myślałem że może woda w paliwie wiec na pełen zbiornik ( 40 litrów ) wlałem tą butelkę bo tak pisze na naklejce. Dwa dni pochodziło dobrze i znów się dzisiaj zaczęło. Teraz czekam aż silnik ostygnie i pójdę do garażu odpalić, jeśli będzie szalał to już nie wiem o co chodzi. Aha w międzyczasie mechanik wymienił mi wszystkie żarówki w tablicy rozdzielczej i to wszystko co było robione.
Wysłany: 2017-09-19, 15:32 Po zatankowaniu wzrosły obroty silnika
Przepraszam może będę w tym miejscu palił głupa ale gdzie on się znajduje ? To wymienię . A jesteś przekonany na 100 % że to czujnik, żeby się nie okazało że wymienię i będzie szalał dalej ? I następna sprawa czujnik temperatury ale czego ? Wody, powietrza, silnika ?
A jesteś przekonany na 100 % że to czujnik, żeby się nie okazało że wymienię i będzie szalał dalej
gwarancji dac nie moge bo nie widzialem twojego silnika ale z opisu wyglada ze moze byc to on, na zimnym czujnik pokazuje ECU ze silnik cieply i tak dawkowane jest paliwo jest go za malo i obroty kuleja,a na cieplym jest ok, a wiazke i słynne blaszki sprawdzałeś?
Nebilet napisał/a:
I następna sprawa czujnik temperatury ale czego ? Wody, powietrza, silnika ?
płynu chlodzacego co daje sygnal do kompa w 8v jest chyba pod cewka a w 16v pod kolektorem ssącym obok alternatora
Wysłany: 2017-09-19, 19:03 Po zatankowaniu wzrosły obroty silnika
"a wiązkę i słynne blaszki sprawdzałeś? " na Boga jaką wiązkę i jakie słynne blaszki ? Piszesz jak do mechanika samochodowego tak dobry to ja nie jestem. Czujniki wiem gdzie są tylko o jaką wiązkę i jakie blaszki chodzi ?
powwk
Auto: Był Lanos 1.5, jest Volvo V40 1.8 Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 20 Paź 2014 Posty: 327 Skąd: Włocławek - Poznań
Wysłany: 2017-09-19, 19:08
Na wolnych obrotach jak będzie chodził dobrze to poruszaj wiązką silnika i zobacz czy praca jego się zmieni. To tak w skrócie.
Wysłany: 2017-09-19, 20:23 Po zatankowaniu wzrosły obroty silnika
Byłem przed chwilką w garażu, samochód zimny więc go odpaliłem. Obroty powoli spadły do 850 i tak trzymały. Poruszałem wiązkami i nic się nie zmieniło. Jednak jest pewne ale. Powiedz mi co się dzieje z obrotami jeśli wyjmę wtyczkę od silnika krokowego ? Bo podejrzewam że albo się zanieczyścił albo padł, bo po wyjęciu wtyczki obroty nadał stały twardo na 850 i nic się nie działo. A pamiętam jak kiedyś poruszałem nawet wtyczką to obroty się zwiększały, teraz nic.
Nie dochodzi do silnika krokowego impuls nim sterujący albo impuls jest a sam silnik nie działa.
no nie tak do konca skoro obroty stoja równo i odepniesz wtyczke to nic sie nie zmieni bo silniczek krokowy ustawił sie we właściwej pozycji
Nebilet napisał/a:
Poruszałem wiązkami i nic się nie zmieniło.
newralgiczna to jest najgrubsza wiązka z lewej strony silnika i jak to w życiu bywa moze byc ze jak nia ruszasz to jest ok a jak auto podskoczy na dołku to da znac o sobie.Trzeba porządnie ja powyginac
Wysłany: 2017-09-20, 09:59 Po zatankowaniu wzrosły obroty silnika
nicu89 Piszesz że z odpiętym krokowym silnik będzie kulał. Nie jest to do końca zgodne z prawda bo zrobiłem tak i wszedł na prawie 1500 obrotów i tak trzymał, nawet jeśli podpiąłem wtyczkę. Wybaczcie że wałkuje ten temat ale to bardzo ważne dla mnie i nie tylko. Zauważyłem ze sprawa krokowego ciągle powraca jak bumerang. Bo w internecie nie znalazłem wiadomości jakie są objawy odpięcia wtyczki krokowego dla silnika i jego obrotów. .Swego czasu a było to co prawda 2013-09-30, 22:13 wid3l3c odpowiadając na pytanie klienta z takim samym problemem odpisał :
"Zrób tak:
uruchom auto
niech praca na jałowych się ustabilizuje
odłącz wtyczkę
wyłącz silnik
poczekaj chwilę
uruchom ponownie
Auto zacznie pracować na bardzo niskich
obrotach ~400-500 i ogólnie będzie nim telepać i można go sobie wtedy podłączyć
Oczywiście wtedy też nic się nie zmian"
Też wprowadził go jakby w błąd bo obroty nie spadają do 400 - 500 obrotów i silnik podskakuje ale wręcz odwrotnie silnik przyspiesza jak u mnie do 1500 obrotów.. I wtedy włożyłem wtyczkę tez nic się nie zmieniło nadal trzymał 1500 po wyłączeniu silnika , odpiąłem klemę aby zresetować komputer, zrobiłem wszystko co się w takim wypadku robi i rozgrzałem silnik. Elegancko zszedł do 850 obrotów i trzyma ani drgnie. Nie wiem jak będzie po ostygnięciu silnika ale podejrzewam że nic się nie zmieni, stanie na 850. No i poruszałem jak kazałeś wiązką newralgiczną żadnej reakcji nie było czy wszystko jest OK. Pójdę po południu jak silnik się ostudzi i włączę jeśli utrzyma 850 to wróciło wszystko do normy jak zacznie falować to jest coś innego a może krokowy się zacina a może jest padnięty a może.........