X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj

[Tico] Foliatec - malowanie bębnów

Autor Wiadomość
Bielutki


Auto: Tico
Pomógł: 2 razy
Wiek: 39
Dołączył: 24 Cze 2017
Posty: 10
Skąd: WWL
Wysłany: 2017-10-28, 23:33   [Tico] Foliatec - malowanie bębnów

Napadło mnie...

Kupiłem cały zestaw do Tico na tył do wyhamowania - bębny, szczęki, sprężyny, rozpieracze, łożyska....itd., koszt 209,- hmm...cena Foliatec'a do pokolorowania -> 120,- gdzie tu logika?

Wszystko w ramach testu dla przyszłych pokoleń (-;

Słynny Foliatec...ile w tym prawdy, a ile naciągania? Póki co nie dam ostatecznego werdyktu, bo nie wiem jak długo utrzyma się to na stali, ale na pewno za jakiś czas dam znać ile to "pochodziło". Myślę, że dla zacisków to jak najbardziej jednak dla bębnów w przypadku starych modeli to głupota. Poniżej proces grania na bębnach.

Test wykonany na nowych komponentach....a oto i zestaw:



Otrzymujemy za tą piękną cenę:



Farbę, utwardzacz, oczyszczacz w sprayu, druciak, pędzelek do malowania, instrukcję obsługi w językach ciapatych, dwa kondomy i jakieś ulotki promocyjne na kolejne zakupy (-;

Nie wiem mi w tym zestawie za tą cenę zabrakło...



Ręczników jednorazowych, niemieckiego czasopisma w tematach tuningu, porządnych rękawiczek. a nie kondomów, Warki do podtrzymywania ceraty, aby nie upieprzyć podłogi oraz kluczyka od Toyoty do otwierania puszek.

Po co taka wielka puszka na farbę i utwardzacz?



Nie wiem...wlałem wsio do farby na jednorazowe malowanie - chyba taki miał być tego efekt....choć nie polecam, bo farby wystarczy wtedy na 4 malowania bębnów. Jedyny plus za spray do odłuszczania układu...oraz przydatny do pozbywania się farby ze skóry...



Z nowych bębnów zebrał nieco, ale czy tego samego nie zabrałoby nitro za 7,99PLN lub zwykła szmatka za 2,05PLN+woda? Tak czy inaczej spray jest jednym z mocniejszych atrybutów tego zestawu...




Czas przejść do samego malowania. Pędzelek...dramat. Polecam na wstępie wyposażyć się w mini wałek co zaoszczędzi nerwów jak nie mamy zmysłu artystycznego.

Najważniejsza zasada w malowaniu to warstwy...nie należy malować wszystkiego za pierwszym razem tak żeby było ładnie, a jedynie żeby pokryło...potem 2-3 warstwa robi robotę. Po pierwszym bębnie nauczycie się ;-)




Jak już "pacniemy" pierwszą warstwę czekamy około 4-5 Warek (lub to co jest akurat w lodówce) i nakładamy końcową warstwę...



Pan sprzedający stwierdził jedno......"teraz maluje się na czarno, żeby ukryć, bo czerwony to wiocha" ;-p ale wyszedłem obronną ręką i powiedziałem, że to dla kolegi do zabyta i cena nie gra roli ;-] To akurat racing rosso - szukałem czerwonego i wystraszyłem się jak na mokro ukazywał mi się różowy kolor, ale uszło.... Drugim i ostatnim plusem to gama kolorów tego zestawu, ale chyba już tylko bezpośrednio od producenta lub z I-netu....



Podsumowując....

Do bogatych samochodów - polecam, bo bogaci i tak mają PLNy. Do zabawy na tanich segmentach za cholerę nie polecam ;-p Drugi raz bym tego nie kupił i zainwestowałbym raczej w Hammerite lub jakieś K2 w spray'u za.... +/- 20pln. Czy to się szybko zetrze czy będzie śmierdziało - w przeliczeniu x6 na pewno jest wydajniejsze od zestawu Foliatec. Nie dawajcie się naciągać ;-) Dam znać czy się mylę jak przejadę kolejne 100k km.
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt