X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj
 Ogłoszenie 

W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.

REGULAMIN - http://daewooforum.pl/temat83489.html
POLITYKA PRYWATNOŚCI - http://daewooforum.pl/temat83490.html

ZAPOZNANIE SIĘ Z WYŻEJ WYMIENIONYMI WYTYCZNYMI JEST OBOWIĄZKOWE.

W poniższym temacie nazwanym "RODO", prosimy o stosowny wpis wedle wzoru, osób akceptujących wszelkie zmiany:
http://daewooforum.pl/temat83491.html#1076432

[Tacuma/Rezzo] Dziwna praca silnika Brak check engine po wyp

Autor Wiadomość
KowalGR

Auto: Rezzo 1.6 SX 2004r.
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Maj 2018
Posty: 11
Wysłany: 2018-10-19, 22:05   [Tacuma/Rezzo] Dziwna praca silnika Brak check engine po wyp

Przeczytałem na forum sporo tematów ale nic nie znalazłem odnośnie mojego problemu.

Rezzo 1.6 SX z 2004r., brak gazu

Od prawie dwóch lat borykam się z następującym problemem:
- auto muli, brakuje mu mocy
- podczas zmiany biegów zawiesza lub czasami podbija delikatnie obroty.
- czasami kiedy auto toczy się na 2-gim biegu potrafi sobie podnieść na krótką chwilę obroty do 1200-1500 lub zrobić to samo podczas wciśnięcia sprzęgła (zarówno na ssaniu jak i na rozgrzanym silniku, z tym ze na ssaniu potrafi bujnąć obrotami nawet do 2500).
-brak check engine, zero błędów (auto sprawdzane 2 miesiące temu nawet na komputerze diagnostycznym w "byłym" ASO Chevroleta czyli Oplu)

Wymieniono:
- map sensor
- wszystkie wężyki podciśnienia (był jeden sparciały z dziurką)
- guma łącząca przepustnice z filtrem pow.
- uszczelkę przepustnicy z kolektorem
- EGR
- przewody WN (jeden z przewodów miał przebicie)
- cewka (po tej wymianie auto przestało szarpać podczas zmiany biegów)
- świece
Sprawdzono:
- kompresja na cylindrach ok
- aku sprawdzone
- masy również
- sonda lambda (mechanicy powiedzieli ze jest ok, mimo iż jej oba przewody coś próbowało zjeść, są ślady ząbków ale izolacja przewodów jest nie przerwana).

No i teraz najlepsze. Jako, że sonda ciągle nie dawała mi spokoju więc postanowiłem ją wypiąć i pojeździć. Czy wypnie ją się na zimnym czy na ciepłym silniku o dziwo nie wyskakuje check engine mimo iż kontrolka działa.
Ogólnie auto chodzi najtragiczniej na zimnym silniku/ssaniu. Czy ta sonda ma grzałkę przy tych dwóch przewodach? Czy pobiera ona masę z rury? W lipcu na dosłownie kilka sekund podczas cofania zaświecił się check engine, silnik zaczął się zachowywać jakby nie pracował jeden cylinder.Przygazówka i wszytko wróciło do normy. Zero błędów w pamięci. Ten sam objaw pojawił się rownież dwa lata temu.
Wymienić sondę to już dla mnie żaden problem. Bardziej martwi mnie to, że po odłączeniu jej nie pokazuje się check a chyba powinien. Pomóżcie bo już powoli kończą mi się pomysły. Albo ta sonda, albo wiązka silnika albo sterownik.
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
pitersik74

Auto: Lanos SX 1,6 16V Sedan
Imie: Piotr
Pomógł: 73 razy
Wiek: 43
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 715
Skąd: Bochnia
Wysłany: 2018-10-20, 17:20   Re: [Tacuma/Rezzo] Dziwna praca silnika Brak check engine po

KowalGR napisał/a:
Czy ta sonda ma grzałkę przy tych dwóch przewodach?

Nie sonda ma przewód sygnałowy i masę własną, z grzałką są cztery przewody.
Sondę odpinałeś na "chwilę" czy jeździłeś jakiś odcinek np"100km".
Gdzieś czytałem na stronach naszych wschodnich sąsiadów nie pamiętam Rosja-Ukraina, że podobne objawy może dawać czujnik położenia wału, lecz warto sprawdzić wiązkę do sterownika bo może czujnik być OK a jego obwód wadliwy.
 
 
KowalGR

Auto: Rezzo 1.6 SX 2004r.
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Maj 2018
Posty: 11
Wysłany: 2018-10-20, 23:34   Re: [Tacuma/Rezzo] Dziwna praca silnika Brak check engine po

pitersik74 napisał/a:
KowalGR napisał/a:
Czy ta sonda ma grzałkę przy tych dwóch przewodach?

Sondę odpinałeś na "chwilę" czy jeździłeś jakiś odcinek np"100km".

Przejechałem na wypietej ponad 20km. Rozumiem, żeby coś pokazało to trzeba zrobić znacznie wiecej? Jeżeli tak to troche dziwne.
pitersik74 napisał/a:
Gdzieś czytałem na stronach naszych wschodnich sąsiadów nie pamiętam Rosja-Ukraina, że podobne objawy może dawać czujnik położenia wału, lecz warto sprawdzić wiązkę do sterownika bo może czujnik być OK a jego obwód wadliwy.

Czyli odpuścić sondę i zainteresować się czujnikiem poł. wału?
Trzech mechaników skapitulowało do tej pory. Ale wszyscy wskazywali być może na uszkodzoną wiązkę lub sterownik silnika.
 
 
pitersik74

Auto: Lanos SX 1,6 16V Sedan
Imie: Piotr
Pomógł: 73 razy
Wiek: 43
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 715
Skąd: Bochnia
Wysłany: 2018-10-21, 09:36   

KowalGR napisał/a:
Czyli odpuścić sondę i zainteresować się czujnikiem poł. wału?

Sprawdzić nie zawadzi. Myślę że 20 km to mało by sterownik wskazał błąd, przy nie podgrzewanej sondzie.

Edit;
Możesz sprawdzić kontrolkę check odpinając inny czujnik celem wywołania błędu a później zobaczysz czy się zapisał.
 
 
KowalGR

Auto: Rezzo 1.6 SX 2004r.
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Maj 2018
Posty: 11
Wysłany: 2018-10-21, 14:21   

pitersik74 napisał/a:
Możesz sprawdzić kontrolkę check odpinając inny czujnik celem wywołania błędu a później zobaczysz czy się zapisał.
Kontrolka check działa, bo jak nowy EGR sprawdzałem to go wypiąłem i zaświeciła się. Poźniej jak wzięli auto na diagnostykę to powiedzieli ze byly zapisane błedy związane właśnie z tym czujnikiem.
 
 
Linker #2
Reklama


Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
 

 
KowalGR

Auto: Rezzo 1.6 SX 2004r.
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Maj 2018
Posty: 11
Wysłany: 2018-10-28, 12:40   

W aucie wymienili sonde i czujnik halla (poł. walu) i akumulator, który kazałem zmienić bo niby sprawdzany a po kupnie 3 lata temu byl serwisowany (rozładowal się kompletnie po tygodniu, nie został wymieniony na nowy. Bylo to jeszcze za kadencji mojego ojca, kiedy on jeździł Rezzo).
Po wymianie muł/brak mocy minął. Bujanie/mrożenie obrotów znacznie się zmniejszyło. Niestety teraz pojawił się inny problem. Kilka chwil po rozruchu na zimnym w momencie kiedy ruszą koła, samochód się dławi, wypada zapłon, przepustnica nie reaguje na gaz, po kilkunastu sekundach w koncu zaskakuje, przygazówka i problem znika. Jak patrzyłem na silnik to na początku delikatnie stuka przepustnica. Zero check engine a co za tym idzie pewnie bedzie zero błedów.
Mi już ręce opadaja poniżej poziomu.... nie powiem czego.
Jutro jade do tych co wymieniali to wszystko.
Mówili, że obroty to wina przepustnicy. Ja przeczytalem ze mozna ją podobno adaptować przez kompa ale tylko po lini K i to jakims rosyjskim programem. Wyczytałem także ze w tych silnikach 1.6 nubira/tacuma/rezzo padają sterowniki.

Edit. Dodam jeszcze ze w kwietniu zaczęły sie cyrki ze wskazówką temperatury, nie trzymała tzw. pionu (czyli nie była tych dwóch, trzech kreseczek przed środkiem. Spadała w dól i podnosila się. Wleciały dwa nowe czujniki (głowny OEM, od zegarów zamiennik) plus nowy termostat OEM.
Po wymianie ok. ale nie do konca, jak auto stoi nagrzane i to mocno to wskazówka rusza w prawą stronę i dopiero słychać pracę wentylatora. Wskazówka dochodzi do polowy i wraca na swoje miejsce. Biegi wentylatora sprawdzone. Mechanicy mówią ze ok ale wedlug mnie to ta wskazówka powinna byc przed polową i ani drgnąć.
 
 
rgre

Imie: Roman
Pomógł: 747 razy
Dołączył: 14 Lis 2011
Posty: 7540
Skąd: w-wa
Wysłany: 2018-10-28, 14:05   

KowalGR napisał/a:
Mówili, że obroty to wina przepustnicy. Ja przeczytalem ze mozna ją podobno adaptować przez kompa
przepustnica z oddzielnym krokowym i TPS, i linką gazu, czy zintegrowana w jedną całość ?
przy tym drugim, sprawdzał ktoś reakcję siłownika klapki przepustnicy na pedał/potencjometr gazu ?
KowalGR napisał/a:
Wyczytałem także ze w tych silnikach 1.6 nubira/tacuma/rezzo padają sterowniki.

na to nikt nic nie poradzi, naprawa lub wymiana.
 
 
KowalGR

Auto: Rezzo 1.6 SX 2004r.
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Maj 2018
Posty: 11
Wysłany: 2018-10-28, 17:54   

rgre napisał/a:
KowalGR napisał/a:
Mówili, że obroty to wina przepustnicy. Ja przeczytalem ze mozna ją podobno adaptować przez kompa
przepustnica z oddzielnym krokowym i TPS, i linką gazu, czy zintegrowana w jedną całość ?
przy tym drugim, sprawdzał ktoś reakcję siłownika klapki przepustnicy na pedał/potencjometr gazu ?

Niestety ta zintegrowana, z wtyczką od wiązki po lewej stronie, oraz TPS i krokowym zamkniętym plastikową obudową od strony kabiny. Z moich informacji te drugie są w wersjach 2.0 CDX.
Co do drugiego pytania to ja tego nie sprawdzałem na otwartym dolocie (ze zdjętą gumą od strony filtra). Czy "oni" sprawdzali to jutro się dowiem.
Albo ta przepustnica, albo sterownik lub jedno i drugie. Niestety nie mam żadnej możliwości podmienic z kimkolwiek tych dwóch części.
 
 
KowalGR

Auto: Rezzo 1.6 SX 2004r.
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Maj 2018
Posty: 11
Wysłany: 2018-11-02, 22:42   

Witam. Auto od 4 dni jeździ juz "normalnie". Zapłon juz nie wypada. Panowie sprawdzili wiązkę i ją wypieli a następnie wpięli i problem zniknął. Rezzo jeszcze bujnie delikatnie obrotami od czasu do czasu w górę lub w dół ale sądze, że jest to wina przepustnicy a dokładnie badziewia w postaci zintegrowanego tps'a wraz z krokowcem na jej tyle. W używki za 250-300 pln, uwalone nagarem bawić się nie będe. "Nówka" GM to koszt 316 dolców plus wysyłka. Temat wymiany narazie odpuszczam. To co jest teraz a co bylo satysfakcjonuje mnie.

Reasumując, gdy bedziecie mieli podobne problemy to po wyeliminowaniu lewego powietrza oraz sprawdzeniu EGR, podmieńcie aku (chodzi o mulunie silnika). Co do mrożenia, podbijania obrotów. Jeżeli dolot i podcisnienie szczelne a błedów absolutnie brak bedzie to przepustnica.

Jakbym miał porównywać 1.6 SX do 2.0 CDX to jednak 1.6 jest wynalazkiem na siłe. Mniej części, które można wymienić. Pomijam juz sprawe dostepnosci czesci zamiennych a odkad Chevy zawinąl sie z rynku UE i zostawil jeden centralny magazym w DE to ogolnie jest dramat. Oba palą jak smoki a rożnica niewielka miedzy nimi. Wnetrze i wygoda w podrozowaniu sprawia ze chyba w przyszlym roku udam sie do DE lub NL wlasnie po 2.0 CDX jako ze do tego auta mozna podpiac (wedlug przelicznika 1,33) kamping max 1400 dmc (1.6 niestety tylko 1200 dmc).
Pozdrawiam.
 
 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt