X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj
 Ogłoszenie 

W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.

REGULAMIN - http://daewooforum.pl/temat83489.html
POLITYKA PRYWATNOŚCI - http://daewooforum.pl/temat83490.html

ZAPOZNANIE SIĘ Z WYŻEJ WYMIENIONYMI WYTYCZNYMI JEST OBOWIĄZKOWE.

W poniższym temacie nazwanym "RODO", prosimy o stosowny wpis wedle wzoru, osób akceptujących wszelkie zmiany:
http://daewooforum.pl/temat83491.html#1076432

[Lanos] Sytuacja, która ponoć nigdy nie powinna mieć miejsca

Autor Wiadomość
Daroslaw_O

Auto: Daewoo Lanos 1.5 8v
Imie: Dariusz
Wiek: 33
Dołączył: 29 Paź 2018
Posty: 4
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2018-10-29, 09:54   [Lanos] Sytuacja, która ponoć nigdy nie powinna mieć miejsca

Witam wszystkich,
jestem nowym użytkownikiem tego forum, chciałem się podzielić bardzo nietypową sytuacją jaka spotkała mnie w zeszłą sobotę (27/10) - można to określić mianem "urwał się wahacz". ALE - tuleja znajdująca się w wahaczu wypadła z niego --> tuleja została w miejscu jej mocowania a wahacz opadł powodując wypadnięcie półosi i wygięcie łącznika stabilizatora. Oczywiście wyciekł olej ze skrzyni. To na razie wszystko co udało mi się zdiagnozować "na szybkiego" po ciemku. Oczywiście koło zaparło się o błotnik, więc dalsza jazda odpada. Auto wylądowało na lawecie.
Dopełnieniem tego wszystkiego jest fakt, że wahacz był wymieniany 3 miesiące temu tuż przed przeglądem technicznym, więc jego "przebieg" nie jest większy niż 2000 kilometrów.
Wahacz był kupiony oryginalny - sprowadzany z Korei.
Na szczęście owa "przygoda" stała się gdy auto jechało max 10km/h - aż strach pomyśleć co by się stało przy wyższej prędkości (a jechał z żoną i czteroletnim dzieckiem) :szok:
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
.Em.
Grupa ?l?ska


Auto: srebrne
Imie: Em
Pomógł: 55 razy
Wiek: 43
Dołączył: 23 Sty 2010
Posty: 4621
Skąd: z nikad
Wysłany: 2018-10-29, 19:38   

A czy mechanik który Ci to naprawiał założył podkładke na śrubę która trzyma wachacz na miejscu ?




 
 
Daroslaw_O

Auto: Daewoo Lanos 1.5 8v
Imie: Dariusz
Wiek: 33
Dołączył: 29 Paź 2018
Posty: 4
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2018-10-29, 20:22   

Na to pytanie będę mógł odpowiedzieć dopiero w sobotę (jak się "dobiorę" do wahacza).
Pytanko - czy kupując nowy wahacz taka podkładka jest w komplecie?
Chcę kupić nowy wahacz (z obecnym nie chcę już mieć nic wspólnego).
 
 
.Em.
Grupa ?l?ska


Auto: srebrne
Imie: Em
Pomógł: 55 razy
Wiek: 43
Dołączył: 23 Sty 2010
Posty: 4621
Skąd: z nikad
Wysłany: 2018-10-29, 22:47   

z wachaczem nie ,ale ze sruba juz predzej ,ale nie zagwarantuje Ci tego.

tak wyglada sama podkladka.




 
 
DoLeCk
Administrator
PanoramiX


Auto: Daewoo Lanos GTi
Imie: Paweł
Pomógł: 173 razy
Wiek: 35
Dołączył: 31 Maj 2009
Posty: 21717
Skąd: WT

Wysłany: 2018-10-30, 08:33   

Nie ma w komplecie podkładki.
Mi także takich nie założył imbecyl jeden i przy 60/80 prawy wyrwałem z mocowań.




Tele-Komp Komputery/CCTV/Alarmy/Kontrola dostępu/PPOŻ/Centrale Tel./Domofony

Daewoo Lanos GTi
Powered by ESX
 
 
 
Linker #2
Reklama


Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
 

 
jack200

Auto: Lanos 1.5 8V
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Mar 2016
Posty: 119
Wysłany: 2018-10-30, 10:53   

Sprawdza się powiedzenie chcesz mieć dobrze naprawione auto to zrób to sam. A tak na poważnie to mechanik "paprak "powinien Ci zwrócić kasę za swoją partaninę. Obawiam się, że oprócz wahacza będziesz musiał kupić jeszcze inne części.
 
 
.Em.
Grupa ?l?ska


Auto: srebrne
Imie: Em
Pomógł: 55 razy
Wiek: 43
Dołączył: 23 Sty 2010
Posty: 4621
Skąd: z nikad
Wysłany: 2018-10-30, 10:59   

Mechanik to powinien iść siedzieć za próbę nieumyslnego spowodowania śmierci.




 
 
Daroslaw_O

Auto: Daewoo Lanos 1.5 8v
Imie: Dariusz
Wiek: 33
Dołączył: 29 Paź 2018
Posty: 4
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2018-11-03, 18:48   

Witam,
zgodnie z zapowiedzią przesyłam zdjęcia z oględzin - co do mechanika to nie do końca zgodzę się z tezą, że to Jego wina - w moim odczuciu dołączone zdjęcie pięknie pokazuje jakim "szajsem" okazała się tuleja.
Jestem w posiadaniu starego wahacza, w którym tuleja wygląda o niebo lepiej (a miała najechane jakieś 5-7 tyś kilometrów).
Dorzucam również zdjęcie producenta/części - tak na wszelki wypadek jakby ktoś chciał się w takowe części zaopatrzyć - dla mnie stanowcze NIE.


 
 
.Em.
Grupa ?l?ska


Auto: srebrne
Imie: Em
Pomógł: 55 razy
Wiek: 43
Dołączył: 23 Sty 2010
Posty: 4621
Skąd: z nikad
Wysłany: 2018-11-03, 22:03   

A co ma stan uszkodzonej tulei do niekompetencji mechanika który przez swoje niechlujstwo mógł spowodować wypadek w którym mogłeś zginąć sam albo z innymi osobami które by z Tobą jechały ,wyobraż sobie jak jedziesz drogą 100 km/h a na drodze jest mulda lub dziura która podbija Ci samochód i w tym momencie wahacz wysuwa się z gum :cfaniaczek: reszte pozostawiam Twojej wyobraźni.




 
 
DoLeCk
Administrator
PanoramiX


Auto: Daewoo Lanos GTi
Imie: Paweł
Pomógł: 173 razy
Wiek: 35
Dołączył: 31 Maj 2009
Posty: 21717
Skąd: WT

Wysłany: 2018-11-04, 12:04   

Wahacz w tym przypadku jest najmniej winny...




Tele-Komp Komputery/CCTV/Alarmy/Kontrola dostępu/PPOŻ/Centrale Tel./Domofony

Daewoo Lanos GTi
Powered by ESX
 
 
 
sebek1111

Pomógł: 36 razy
Dołączył: 06 Lut 2015
Posty: 689
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-11-04, 12:12   

Tak z ciekawosci, po co wymieniales wahacze? Wahacz lanosa moze wykonczyc tylko zderzenie z tirem :) Tam nie ma sie co popsuc, tuleje wielkosci jak w busie, konstrukcja tuleji uniemozliwiajaca praktycznie ich popsucie, w razie W wyminenne, Wahacz grubosci bardzo konkretnej. Jego sie nie da zuzyc, tylko wypadek moze go uszkodzic.
 
 
jack200

Auto: Lanos 1.5 8V
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Mar 2016
Posty: 119
Wysłany: 2018-11-04, 19:29   

Daroslaw_O napisał/a:
Witam,
zgodnie z zapowiedzią przesyłam zdjęcia z oględzin - co do mechanika to nie do końca zgodzę się z tezą, że to Jego wina - w moim odczuciu dołączone zdjęcie pięknie pokazuje jakim "szajsem" okazała się tuleja.
Jestem w posiadaniu starego wahacza, w którym tuleja wygląda o niebo lepiej (a miała najechane jakieś 5-7 tyś kilometrów).
Dorzucam również zdjęcie producenta/części - tak na wszelki wypadek jakby ktoś chciał się w takowe części zaopatrzyć - dla mnie stanowcze NIE.
[url=https://images92.fotosik.pl/68/fbdfc8be9186fbd9m.jpg]Obrazek[/URL]

[url=https://images90.fotosik.pl/68/d0abe2cfbbecde4bm.jpg]Obrazek[/URL]

Dobry mechanik nie montuje szajsu, ciesz się, że tylko tak się skończyło
 
 
1robecki
leń

Auto: Lanos
Imie: Robert
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 20 Lut 2017
Posty: 363
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2018-11-05, 13:14   

Podkładka, z tego, co pamiętam to część dostępna osobno, na pewno nie z wahaczem.
Ze śrubą z reguły jest nakrętka, a podkładkę dokupujesz dodatkowo.
Przynajmniej tak kupowałem 2 lata temu.
Wahacze, a owszem, są pancerne. No chyba, że zgniją.
Kup inny wahacz, zawieź do innego mechanika, a temu dziadowi, co tak zmaścił zawieź fotki, jak to wygląda, rachunki za lawetę i wymianę elementu plus za części, które uszkodziły się podczas tego, jak wahacz wyskoczył. Niech szmaciarz buli.
G ów niane części, mechanicy partacze i nieszczęście gotowe.



Był:
http://daewooforum.pl/temat15368-30.html
Jest:
http://daewooforum.pl/temat80895.html
 
 
marcin2000

Auto: lanos 1.6 sx
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Wrz 2009
Posty: 191
Skąd: gdansk
Wysłany: 2018-11-05, 18:12   

sebek1111 napisał/a:
Tak z ciekawosci, po co wymieniales wahacze? Wahacz lanosa moze wykonczyc tylko zderzenie z tirem :) Tam nie ma sie co popsuc, tuleje wielkosci jak w busie, konstrukcja tuleji uniemozliwiajaca praktycznie ich popsucie, w razie W wyminenne, Wahacz grubosci bardzo konkretnej. Jego sie nie da zuzyc, tylko wypadek moze go uszkodzic.


wahacz moze nie, ale tuleje i mocowania juz tak, mi wahacz powiedzial papa przy ok. 188 tys. a prawdopodobnie kilka tys. wczesniej - zawieszenie mialo takie luzy ze przy skreconym lewym kole opona wytarla 1/3 nadkola - przez dziure mozna bylo puszke piwa wlozyc :lol:
 
 
sebek1111

Pomógł: 36 razy
Dołączył: 06 Lut 2015
Posty: 689
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-11-05, 19:21   

marcin2000 napisał/a:


wahacz moze nie, ale tuleje i mocowania juz tak, mi wahacz powiedzial papa przy ok. 188 tys.


Moje maja 330 tys. Auto mam od nowsci, nic nie wskazuje aby cokolwiek im bylo.
 
 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt