X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj
 Ogłoszenie 

W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.

REGULAMIN - http://daewooforum.pl/temat83489.html
POLITYKA PRYWATNOŚCI - http://daewooforum.pl/temat83490.html

ZAPOZNANIE SIĘ Z WYŻEJ WYMIENIONYMI WYTYCZNYMI JEST OBOWIĄZKOWE.

W poniższym temacie nazwanym "RODO", prosimy o stosowny wpis wedle wzoru, osób akceptujących wszelkie zmiany:
http://daewooforum.pl/temat83491.html#1076432

[Lanos] Przerywanie zimnego silnika na biegu jałowym

Autor Wiadomość
sierra35

Auto: Daewoo Lanos 1.4 8v
Imie: Wojtek
Dołączył: 26 Sty 2019
Posty: 12
Wysłany: 2019-01-26, 16:39   [Lanos] Przerywanie zimnego silnika na biegu jałowym

Witam, mam problem z moim lanosem. Ten problem istnieje już od momentu zakupu, czyli jakieś 1,5 roku. Nagrałem nawet filmik:
https://youtu.be/av4qfeUHuMI

Mimo istnienia problemu auto jeździ bez zarzutu, założyłem mu gaz w sierpniu ubiegłego roku. Dzieje się tak przy każdym odpalaniu, a co najdziwniejsze, w okresie przełomu jesieni i zimy auto czasami nie chce zapalić za pierwszym razem, tzn. kręci, zaczyna się proces zapłonu, ale ten zapłon tak jakby leci w świat i nie chce się uruchomić silnik. Za drugim razem odpala, chociaż wydaje mi się, że takie coś zdarzało się nawet dwa razy pod rząd.
Ostatnimi czasy podczas ruszania na zimnym auto przez chwilę przymula, tak jakby ledwo reaguje na pedał gazu i dzieje się to podczas, gdy zaczyna talepać silnik. Gdy byłem na wczasach, auto stało jakieś dwa tygodnie (nie miałem wtedy jeszcze LPG), to odpaliłem, pojechałem w pewne miejsce i po zatrzymaniu zaczął dość głośno terkotać na wolnych obrotach i się trząść, ale jeździł dobrze. Później zdarzyło się to jeszcze raz w innym miejscu i od tamtej pory ten objaw nie wrócił.

W lecie, przy zimniejszym poranku odpaliłem go na gazie i chodził cały czas normalnie.

Po wykręceniu, wyglądają normalnie.

Dodam, że auto stało jakieś 3 lata bez odpalania. Poprzedni właściciel mówił (starszy pan) mówił, że jemu też silnik czasem chodził nie tak jak należy i trzeba wyczyścić klemy, ale nie wiem, czy koniecznie o to mu chodziło. Może warto by było wymienić klemy na nowe i to coś da?

Nie mam już kompletnie pomysłu, co to może być.
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
VVirus^^

Auto: Lanos 1.3 LPG
Pomógł: 2 razy
Wiek: 25
Dołączył: 19 Sty 2013
Posty: 114
Wysłany: 2019-01-26, 21:09   

Nie pomogę za wiele bo sam z tym walczę od 3 lat, sprawdzona cała elektryka, w wyniku innej usterki wymieniony cały silnik , sporo osprzętu podmieniane z innych samochodów które pracowały perfekt, sugestia kolejnego już mechanika pada na układ wydechowy. Gdyby nie sentyment do tego auta odstawiłbym go do kasacji bo te poszukiwania przekroczyły wartość auta.
 
 
zolvvik


Auto: Daewoo Lanos 1.5 8v
Imie: Michał
Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 372
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 2019-01-27, 11:32   

przydałaby się jeszcze rewizja wałka rozrządu, koników i popychaczy oraz szczelności przylgni zaworów do gniazd.
Miałem podobne problemy z wypadającym zapłonem na wolnych obrotach, po zrobieniu porządnie głowicy oraz wymianie pierścieni silniczek pracuje równo i cicho



Miejsca wystarczy dla wszystkich !
Mój Lanek
www.daewooforum.pl/temat70848.html
 
 
sierra35

Auto: Daewoo Lanos 1.4 8v
Imie: Wojtek
Dołączył: 26 Sty 2019
Posty: 12
Wysłany: 2019-01-27, 15:49   

Nie sądzę, żeby to było coś z silnikiem, skoro ma najechane dopiero 81000. Przebieg jest realny i mam na to 100% dowodów.
Napisałem, że problem na gazie nie występuje, a przynajmniej tak mi się wydaje, bo gdy była nieco wyższa temperatura, odpaliłem go na samym LPG i chodził normalnie.
 
 
zolvvik


Auto: Daewoo Lanos 1.5 8v
Imie: Michał
Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 372
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 2019-01-27, 22:08   

jak jeździł na źle ustawionym gazie to i po 30 tysiącach erozji mogą ulec gniazda zaworowe, tak tylko rzucam pomysłami :)



Miejsca wystarczy dla wszystkich !
Mój Lanek
www.daewooforum.pl/temat70848.html
 
 
Linker #2
Reklama


Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
 

 
sierra35

Auto: Daewoo Lanos 1.4 8v
Imie: Wojtek
Dołączył: 26 Sty 2019
Posty: 12
Wysłany: 2019-01-28, 07:35   

Zolvvik, gdyby tak było, to na benzynie i na gazie by źle chodził, a problem powstał rok przed tym, jak założyłem instalację.
 
 
zolvvik


Auto: Daewoo Lanos 1.5 8v
Imie: Michał
Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 372
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 2019-01-28, 13:32   

Z tego co jest napisane w filmiku i z tego co tu piszesz to nie ruszyłeś jeszcze wtryskiwaczy ani wiążki od nich. Skoro twierdzisz ze na gazie jest wszystko ok a na benzynie trzepie to w układzie paliwowym musisz szukać przyczyny.



Miejsca wystarczy dla wszystkich !
Mój Lanek
www.daewooforum.pl/temat70848.html
 
 
sierra35

Auto: Daewoo Lanos 1.4 8v
Imie: Wojtek
Dołączył: 26 Sty 2019
Posty: 12
Wysłany: 2019-01-29, 19:10   

Najdziwniejsze jest to, że to następuje zawsze w tym samym momencie. Przewody od wtryskiwaczy są w tej dużej wiążące, którą lutowałem z pół roku temu na skutek innego problemu.
A może to coś ze sterownikiem silnika?
 
 
sierra35

Auto: Daewoo Lanos 1.4 8v
Imie: Wojtek
Dołączył: 26 Sty 2019
Posty: 12
Wysłany: 2019-02-04, 10:07   

Panowie, dzisiaj rano odpaliłem auto i od razu poszedłem nasłuchiwać dźwięk z rury wydechowej. Jak zawsze chodził równiutko, bez potknięcia i po chwili przerywał. Gdy tylko zaczął prychać, zgasiłem silnik. Odpaliłem i wiadomo, obroty w górę, potem w dół, jak to przy rozruchu, ale od razu po spadku obrotów zaczął przerywać. Zgasiłem, odpaliłem drugi raz i dalej to samo.

Jest tu pewna zależność - dzieje się to na pewno przy danej temperaturze. Chwilę po tym, gdy ten objaw ustępuje, przełącza się na gaz, niezależnie czy jest zimno, czy ciepło na dworzu.

Kiedyś odłączałem akumulator. Po ponownym jego montażu, przy odpalaniu spadła mi klema, co mogło spowodować jakiś skok napięcia, w wyniku czego rozrusznik przerwał swoją pracę. Po ponownym założeniu klemy było ok.

Ja obstawiam jakiś problem ze sterownikiem silnika. Gdzieś w internecie, ale tylko w jednym źródle, dowiedziałem się, że w 1.4 potrafi się wysypać. Podczas nagrzewania silnika musi dostawać błędne informacje od któregoś z czujników.

Co wy na to?
 
 
jack200

Auto: Lanos 1.5 8V
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Mar 2016
Posty: 140
Wysłany: 2019-02-05, 11:40   

A co to za patenty :omg: na przewodach zapłonowych
Sprawdzałeś czy nie wyskoczył jakiś błąd?
 
 
sierra35

Auto: Daewoo Lanos 1.4 8v
Imie: Wojtek
Dołączył: 26 Sty 2019
Posty: 12
Wysłany: 2019-02-05, 13:28   

No przyznam, że ten patent wygląda okropnie, ale założyłem go na nowe przewody, taka ochronka, żeby jakaś kuna miała trochę trudniej to przegryźć, chociaż ona i tak zrobi swoje. Głupie to, ale teraz nie będę tego odklejał :D

Czy sprawdzałem na kompie? A to w filmiku nie ma o tym wzmianki? Już chyba 2 razy było sprawdzane i nie było żadnych błędów.

Bardziej szukam jakiejś wskazówki niż rozwiązania. Jeśli ktoś posiada wiedzę na temat tego, co w danym momencie się uruchamia podczas pracy silnika od zimnego do pełnego nagrzania, niech coś podpowie. Z tego co widzę, to dokładnie taka usterka nie jest zbyt powszechna, ale jest mnóstwo podobnych i mam dylemat, czy klasyfikować to jako popularny problem w tym samochodzie, czy nie.
 
 
sierra35

Auto: Daewoo Lanos 1.4 8v
Imie: Wojtek
Dołączył: 26 Sty 2019
Posty: 12
Wysłany: 2019-02-05, 13:59   



Tak wyglądają moje świece zapłonowe po roku pracy. Musiałem wymienić je ok. miesiąc temu, ponieważ jedna mi klękła (niby NGK, a to już drugi przypadek, gdy świeca mi padła szybciej niż jest to zalecane, podróby chyba jakieś, gdzie świece powinno się wymieniać co ok. 30000km, według instrukcji serwisowej Lanosa, a ta wytrzymała może niecałe 15000). Świece tym razem były dokręcone kluczem dynamometrycznym z momentem 25NM.

Niepokoi mnie ten czarny nalot na gwincie, chociaż sprawdzałem wiele źródeł i taki wygląd świecy niby jest normalny.

Auto jest eksploatowane przeważnie na krótkich odcinkach (dojazdy do pracy po ok. 6-7km w jedną stronę), kilka razy w miesiącu robię trasy po ok. 50km w jedną stronę.
 
 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt