X Zamknij

Ta witryna używa plików cookie
Pliki cookie stosuje się, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania np. do tzw. automatycznego logowania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies, oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, zapoznaj się z treścią polityki prywatności.

Polskie Forum Daewoo
Najbliższe spoty:
UżytkownicyRegulaminSzukajGaleriaRejestracjaZaloguj
 Ogłoszenie 

POMOC dla kolegi Mawerix!

Proszę choć zapoznajcie się z tematem aby wesprzeć kolegę jak tylko możemy!!!

POMOC

W związku z tym, że 25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO), Polskie Forum Daewoo zobowiązuje wszystkich obecnych użytkowników jak i nowo zarejestrowanych o zapoznanie się z nowym regulaminem i polityką prywatności.

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

ZAPOZNANIE SIĘ Z WYŻEJ WYMIENIONYMI WYTYCZNYMI JEST OBOWIĄZKOWE.

W poniższym temacie nazwanym "RODO", prosimy o stosowny wpis wedle wzoru, osób akceptujących wszelkie zmiany:

RODO


[Lanos] Potrzebuje pomocy bo tracę szerszenia

Autor Wiadomość
kami2615

Auto: Lanos 1.5 16V
Wiek: 44
Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 16
Wysłany: 2025-11-05, 20:48   [Lanos] Potrzebuje pomocy bo tracę szerszenia

Koledzy i koleżanki 😉 Po krótce bo już nie mam pojęcia co może być powodem. Otóż opiszę następstwa krok po kroku z biegiem lat. Zdarzyło się kiedyś tak, że pewnego razu wjeżdzając na parking typu serpentyna na sam szczyt do Luxmedu, w pewnym mieście do znanej galerii, gdzież to burżuazyjne można wydać kasę wszystko było ok po czym zjeżdżając już nie było ok, i tym razem sam samochód potrzebował dr.. Auto zaczęło hałasować jakby traktor. Wiadomo - laweta i naprawa, padło pod obciążeniem wjeżdżając na górę. Diagnoza u mechanika- cewka zapłonowa, nowe świece. Ogólnie samochód dużo nie jeździł od tego czasu. W domostwie raczej jako dyliżans z punktu A do punktu B na terenie miasta i jako ciekawostka motoryzacyjna, którą w miarę ogarniam. Samochód czasem dobrze się zbierał, a czasem trzeba było uzbroić się chwilowo w cierpliwość. Zauważyłam zależność od pogody. Kiedyś z dwa razy w przeciągu tych lat kopnał mnie prąd kiedy przechodziłam koło auta, ale myślałam, że się za bardzo naelektryzowałam k..... w aucie psiocząc na innych kierujących w czasie jazdy 🤣Po kilku latach obroty zaczęły falować. W momencie gdy silnik zaczyna się grzać czuć lekkie drżenie kabiny co mnie.....i tu wypipkać należy. 😊😇 oraz zdarzało mu się nie odpalać. Zerkam pod maskę i moja diagnoza. Wiązka pod strony krokowca podgrzewana odmą z systemu chłodzenia i peszel stopiony. Gdy silnik pracował poruszyłam wiązką i była reakcja obrotów. Z drugiej strony wiązka od cewki podobna sytuacja. Organoleptycznie wiązki i poszczególne przewody nie uszkodzone. Zabezpieczyłam taśmą izolacyjną i założyłam nowe peszle przy czym zmieniłam ułożenie wiązek i odm, aby odseparować je od siebie, wymiana krokowca i czujnika TPS. Już nie reaguje wiązka na ruszanie. Nastąpiła lekka poprawa, więc wymieniłam przewody WN na NGK. Odpala już za każdym razem za dotknięciem czarodziejską różdźką. Ciut lepsza praca silnika. Pojechałam za miasto. Po dwóch godzinach wyjeżdżam, a samochód jak muł prawie rozpędza się w miejscu i coś strzeliło, aż słychać było wieko przepustnicy. Udało się wrócić do domu. Jak jest rozpędzony idzie jak burza i nie telepie. Myśl przewodnia - przewody podciśnienia. Zakupiłam Fmic zbrojone i czujnik Map Sensor. Założyłam. Auto już nie strzela, ale sytuacja po 30km i ponownym uruchomieniu silnika po ok. 2h powtórzyła się z mułowatym przyspieszaniem w czasie ruszania, a na światłach dalej subtelnie falują obroty i lekko drży kabina. Historii ciąg dalszy. Dziś wymieniłam świece zapłonowe, adaptacja obrotów jałowych i dalej drży, gdy zaczyna się silnik grzać, a wskazówka temp. idzie w górę. Pytanie mam w związku z tym - macie jeszcze jakieś pomysły? Ogarnięcie krakena pomogło połowicznie. Permanentne podgrzewanie wiązki mogło jeszcze coś uszkodzić. Na myśl przychodzi mi jeszcze elektrozawór podciśnienia, który jest umiejscowiony z tyłu bloku silnika od strony grodzi, ale znaleźć nowe to ustrojstwo to jakaś tajemnica poliszynszyla. Podejrzewam jeszcze, iż nowa cewka zapłonowa również mogła ulec uszkodzeniu z uwagi, iż samochód po pierwszej naprawie został przywrócony do jazdy, ale powód zaistniałej sytuacji nie został wyeliminowany. Jakaś burza mózgów Panowie? I czy sprawdzenie rezystencji cewki da 100% pewność , że została uszkodzona czy jednak trzeba podmienić i dopiero wtedy wyjdzie. Dodam, że samochód stojąc kilka dni zaczął przy tych temperaturach więcej puszczać dymu szarego i na chodniku widać wodę. To nie jest olej, a płynu chłodniczego póki co nie ubywa.
 
 
Linker #1
Reklama


Auto: brak
Wiek: 28
Posty: 420
Reklamy widoczne tylko dla niezalogowanych.  

 
misiek5633

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 10 Lis 2017
Posty: 100
Wysłany: 2025-11-06, 18:26   

Też się ostatnio zmagałem po raz kolejny z obrotami i wypadaniem zapłonu. Jeżeli piszesz o strzałach zapewne masz lpg a jeżli nie to nie wiem co mogło strzelić ale do rzeczy. Zawsze przy takich objawach pomagały mi świece i kable ale ostatnio musiałem się trochę namęczyć. Miałem dwa komplety świec, trzy komplety przewodów i dwie cewki. Kombinowałem z mieszaniem wszystkich ze wszystkimi i nadal to samo. Wypadanie zapłonu i strzelanie w dolot. W nocy na przewodach widać było bardzo duże iskry. Cewka w zamienniku oczywiście okazała się niesprawna już drugi raz więc założyłem swoją starą GM i tylko oryginalną nawet ze szrotu bym radził niż jakikolwiek zamiennik które od nowości nieraz nie działają. W sumie na piny cewki został nałożony smar którego nigdy nie nakładałem a zawsze mi mówiono żeby trochę dać. Poprawione i oczyszczone zostały masy. Jedna na bloku silnika gdzies za cewką i druga za skrzynką z bezpiecznikami. Trzecia przymocowana do klemy aku ale nie wiem czy też u ciebie jest bo nie do końca wiem od czego jest. Przebicia zniknęły i iskry na kablach, na których były również. Czyli cewka była sprawna, świece i przewody również. Zimny było ok, po nagrzaniu traktor. Jeżeli będziesz pewna, że świece przewody i cewka sprawne dokładnie bym sprawdził czy nie łapie lewego powietrza chociaż piszesz, że podciśnienia wymieniłaś, zobacz czy rura od filtra nie pękła i czy opaski nie luźne, oczyścił lub poprawił masy jeżeli coś nie tak by było z nimi. Ja jeszcze kiedyś robiłem u siebie wiązkę, takie blaszki o których są tematy na forum. Trzy masz na wiązce wtryskiwaczy i pięć jak wychodzą kable ze skrzynki u góry od strony pasażera. Usuwasz je i lutujesz ze sobą kabelki. Krokowiec i tps też może być sprawny a te blaszki łączą do wiązki przewody od nich i innych czujników i często są zaśniedziałe. Jeżeli lpg, nie wiem jakiej generacji to bym jeszcze spróbował spuścić szlam z reduktora i wymienić filterek oraz podregulować instalację. Jeżeli nie masz to cię nie dotyczy. Ja miałem o tyle dobrze, że mam gościa z Lanosem na części mogłem sobie podmieniać i sprawdzać za darmo. Jeszcze jak miałabyś dostęp do urządzenia bo już miałem najgorsze podejrzenia, że może zawór któryś u mnie to możesz sprawdzić kompresję ale raczej mało prawdopodobne. Jeszcze co do kopania prądem, mój też kiedyś mnie kopał przez pare dni ale przestał. Wodą z wydechu i najprawdopodobniej parą bym się nie przejmował tylko ja mam lpg i u mnie zawsze jak się chłodniej zrobi czy wilgotno to paruje dosyć dużo a jak się zrobi ciepło to przestaje. Jak narazie tyle mi przychodzi do głowy z moich doświadczeń. Może ktoś bardziej ogarnięty jeszcze coś podpowie. No i wybierz w temacie jakiego samochodu temat dotyczy zanim moderatorzy ci napiszą, żebyś to zrobiła. Ja wiem jaki bo ci już w którymś temacie odpisywałem. ;)
 
 
kami2615

Auto: Lanos 1.5 16V
Wiek: 44
Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 16
Wysłany: 2025-11-06, 20:01   [Lanos]

Dziś poddałam Lanosa diagnostyce i brak jakichkolwiek błędów w ECU. Zaczęło się na 12 i skończyło na 12 - nie otrzymuje sygnału z czujnika położenia wału korbowego, bo przecie na miejscu postojowym 😇 odbywała się cała procedura. Jakieś jeszcze propozycje Panowie? Nie mam instalacji LPG. Lanos do tej pory w trasie pali tyle co w momencie wyjazdu z FSO w 2000 roku 😊dosłownie. Sprawdzone na wyjeździe właśnie kiedy to strzelił poraz pierwszy. Najprawdopodobniej uda mi się wyrwać zębami od kogoś ten elektrozawór umiejscowiony tuż pod kolektorem ssącym, o którym pisałam wyżej. Miał ktoś może usterkę z tym zaworem aby potwierdzić objawy uszkodzenia? Bo on również jest podpięty na wiązce podgrzewanego krakena od krokowca ;/


Ps. Dzięki za zwrócenie uwagi odnośnie modelu 😉
 
 
misiek5633

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 10 Lis 2017
Posty: 100
Wysłany: 2025-11-07, 02:13   

Jeszcze bym ewentualnie sprawdził egr, ja mam zaślepiony i regulator ciśnienia paliwa na listwie wtryskowej, ewentualnie wtryskiwacze i pompę paliwa. Może spróbuj zalać do baku liqui moly injection reiniger, napewno nie zaszkodzi. Więcej pomysłów brak. Ten zawór to chodzi ci o ten czarny plastikowy? Jeżeli tak to jego nr 96350594, wklej na allegro i zobacz.
 
 
kami2615

Auto: Lanos 1.5 16V
Wiek: 44
Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 16
Wysłany: 2025-11-07, 03:10   [Lanos]

Nie, zawór o którym prawie to elektrozawór o numerze General Motors 96311368. Na Ukrainie można wyrwać nowego za cenę jaką u nas za szroty pordzewiałe proponują, ale jest problem z wysyłką. Na Amazonce 😉również jest ale cena zaporowa, jak na błądzenie w otchłani zgaduj zgadula co Laniemu jeszcze dolega. Ten zawór jest otoczony blachą i dlatego mam podejrzenia co do przebić wiązki i uszkodzenia owego podzespołu. Dokładnie rok temu w czasie wymiany płynów i oleju Lanek został potraktowany TEC 2000 ENGINE FLUSH oraz FUEL SYSTEM CLEANER TEC2000FSC także to nie to bo po przekręceniu zapłonu dość wyraźnie słychać jak załącza się pompa paliwa. Więc i przekaźnik A puszce bezpieczników w komorze silnika jest w porządku. Ruszałam dziś również wiązką wtrysków przy włączonym silniku i bez podniet obrotów się skończyło. Myśl Panie dalej, a ja czekam na wyrwany zębami elektrozawór 😊 a póki co nie pogardzę pomysłami.
 
 
Linker #2
Reklama


Auto: brak
Wiek: 30
Posty: 140
 

 
misiek5633

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 10 Lis 2017
Posty: 100
Wysłany: 2025-11-07, 13:36   

Co do pompy to ja kiedyś wymieniłem i było słychać, że pompuje, przekaźnik ok i niby wszystko a jednak była do d... Tylko, że mi czasami nie odpalał od strzała po dotknięciu kluczyka za pierwszym i mogłem trzymać kluczyk w nieskonczoność i nie odpalił. Ponownie zapłon i za drugim zawsze palił jeżeli za pierwszym się nie udało. Oczywiście pompa była zamiennik, wkurzyłem się pojechałem na szrot, znalazłem oryginalną i działa do dzisiaj a chyba z cztery lata tak jezdziłem bo myślełem, że jest w porządku. No ale dajmy już spokój pompie. Tak myślałem, że może ci chodzić o ten drugi zawór bo raz napisałaś, że za kolektorem a raz że pod. Ja tego nigdy nie ruszałem ale to chyba zawsze jest pordzewiałe. Natomiast nie wiem czy widziałaś na sprzedajemy z 3.11 ogłoszenie jest nowy oryginalny ale za 120zł.
Link: https://sprzedajemy.pl/zawor-cisnienia-paliwa-lanos-matiz-leganza-nubira-96311368-tacuma-rezzo-szczecin-4-6bea9f-nr69524027
Możesz spróbować ponegocjować, ja nieraz dużo taniej coś kupowałem do lanosa bo ktoś się chciał pozbyć, może akurat mieszkasz niedaleko. Powodzenia.
 
 
kami2615

Auto: Lanos 1.5 16V
Wiek: 44
Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 16
Wysłany: 2025-11-07, 16:04   [Lanos]

Pomyłka wynikła z tego względu, że jest umiejscowiony w takim miejscu, że najlepiej mieć kanał, ale dam sobie radę i bez niego, chyba 🤔powera w lewej ręce mam. Mniej więcej ostatnio jak wymieniałam również czujnik ciśnienia oleju i inne duperele wymienione w wątku na kanale to widziałam jak się do tego zabrać. Co do oferty Of course, że negocjowałam 😂. Twardy zawodnik. Matiz miał też montowanego z tym numerem i trochę mnie zdrzaźnił tą ceną bo jeszcze nie tak dawno bo 2022r chodziły na Allegro Archiwum od 15 zł do max 60 w bardzo ale to bardzo dobrym stanie , a dziś zardzewiaki skorodowane co najwyżej lub pourywane to i owo. Elektrozawór już zakupiony. Dziś może wyjedzie w podróż. Także czekamy z Lanim na serduszko podciśnienia. Co do zamienników też mam takie odczucia.
 
 
kami2615

Auto: Lanos 1.5 16V
Wiek: 44
Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 16
Wysłany: 2025-11-10, 21:25   

W przerwie między czekaniem na elektrozawór podciśnienia odgrzewam temat zapytując kolegów o dwa czujniki temperatury cieczy chłodzonej zaraz za alternatorem. Z uwagi, iż również są dopięte do wiązki o której prawię w tym wątku, a dostęp do nich w 16V jest tragiczny, zapytuję. Czy jest szansa z kanału wykręcić owe czujniki kluczem płaskim bądź grzechotką, ale nie teleskopową i bez przegubu czy szanse są nikłe? Bo z góry od maski to nawet nie ma co próbować.
 
 
pitersik74

Auto: Lanos SX 1,6 16V Sedan
Imie: Piotr
Pomógł: 77 razy
Wiek: 51
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 795
Skąd: Bochnia
Wysłany: 2025-11-11, 11:43   

Ja wymieniałem od góry nie spuszczając nawet płynu. Da się trzeba tylko odkręcić przepustnicę i alternator w lewo do oporu.
 
 
kami2615

Auto: Lanos 1.5 16V
Wiek: 44
Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 16
Wysłany: 2025-11-11, 13:58   

Rozumiem, ale ze względów motorycznych i info umieszczonych w tym wątku https://daewooforum.pl/temat36724.html wiem, że od góry nie mam szans, a dysponuję tylko grzechotką prostą z nasadkami lub płaskim kluczem, francuskim nastawnym i chyba gdzieś w odmętach 12 bądź 13 oczkowego by się znalazła, a wiadomo czujnik CTS widać jest w lekkim zagłębieniu z tyłu silnika na wysokości pierwszego cylindra (drugiego w ogóle z odgórnej perspektywy nie widać) , a w wątkach m.in. to https://daewooforum.pl/temat82155.html stąd moje pytanie jak to wygląda z perspektywy kanału i manewrowaniem w/w kluczami bez przegubu, bo jak na złość takowego w domostwie brak, a kanał nie mój tylko musze komuś d...zawrócić. Więc pytam czy jest sens wjeżdżać z w/w kluczami do garażu. Zakup klucza mija się z celem bo sam koszt wyniesie co robocizny, a tak to chociaż byłaby satysfakcja, że człek sam coś zrobił przy aucie i wie czym jeździ 😉🖕, a nie tylko sucha teoria.
 
 
pitersik74

Auto: Lanos SX 1,6 16V Sedan
Imie: Piotr
Pomógł: 77 razy
Wiek: 51
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 795
Skąd: Bochnia
Wysłany: 2025-11-12, 19:51   

Ale alternatora nie trzeba wyciągać, wystarczy odkręcić śrubę górną zdjąć pasek (nawet go nie wyciągać) i odchylić go w lewo. Ok ale z kanału powinno być wygodniej, nie wiem robiłem od góry. więc nie podpowiem. Skąd jesteś może jakaś diagnostyka komputerem, zobaczyć co "widzi" ECM.
 
 
kami2615

Auto: Lanos 1.5 16V
Wiek: 44
Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 16
Wysłany: 2025-11-14, 22:45   

pitersik74 napisał/a:
Ale alternatora nie trzeba wyciągać, wystarczy odkręcić śrubę górną zdjąć pasek (nawet go nie wyciągać) i odchylić go w lewo. Ok ale z kanału powinno być wygodniej, nie wiem robiłem od góry. więc nie podpowiem. Skąd jesteś może jakaś diagnostyka komputerem, zobaczyć co "widzi" ECM.


Wezmę to pod uwagę. W diagnostyce ECU brak błędów j.w. pisane.
 
 
kami2615

Auto: Lanos 1.5 16V
Wiek: 44
Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 16
Wysłany: 2025-11-22, 17:50   

Odgrzewanie kotleta ciąg dalszy. EGR sprawdzony. Wyciągnęłam wężyk , gdy silnik pracował i nacisnęłam od spodu. Reakcja prawidłowa-zgasł. Przeleciałam multimetrem w celu sprawdzenia rezystancji po wszystkich bezpiecznikach i nic szczególnego z tej procedury nie wynikło. W związku, że telepie dalej i z każdym krokiem mam wrażenie, ze coraz gorzej im zimniej na dworze skończyło się zakupem oryginalnej cewki zapłonowej GM z 2000 roku, bo te zamienniki 😏szybciej padają aniżeli ryby w Wiśle. Pomogło minimalnie, ale....i tutaj chyba znalazłam winowajcę wibracji, falowania obrotów, zamulania, pyrkania, dymienia z wydechu. Cewka wydobyła taki o to dźwięk (filmik nie mój, ale cykady nad cykadami te same 😩😫😭) " https://www.youtube.com/shorts/xAcQW0-LV1s " Użycie TEC2000 chyba uwidoczniło problem z podkładką wtrysku 🥶. Wiem, że cykanie wtrysków w benzyniaku to normalne, ale ten dźwięk choć równomierny co 2sek to głośny i tylko jeden zaskórniak go wydaje , reszta milczy albo po cichu cyka radośnie, bezszelestnie w ferworze zagłuszającej pracy silnika. Ktoś miał doświadczenia z wymianą podkładek, oringów , jakiś tutorial, wskazówki, obawy. Prawdopodobnie trzeba uważać na jakieś zgorzele. Ma ktoś jakieś większe pojecie i doświadczenie odnoście demontażu wtrysków?
 
 
misiek5633

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 10 Lis 2017
Posty: 100
Wysłany: 2025-11-24, 00:15   

Ja dawno temu miałem demontowane i z tego co pamiętam to nie trzeba żadnych specjalnych umiejętności. Chyba trzeba było odkręcić dwie śruby trzymające listwę wtryskową, odpiąć wężyki i podciśnieniowy od regulatora ciśnienia i odpiąć wtyczki od wtryskiwaczy. Są na nich takie metalowe zawleczki, które możesz podważyć śrubkorętem lub zdemontować jakimiś cienkimi szczypcami. Na koniec ciągnąć całą listwę i powinna wyjść razem z wtryskiwaczami bo są na wcisk jak dobrze kojarzę.
 
 
kami2615

Auto: Lanos 1.5 16V
Wiek: 44
Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 16
Wysłany: 2025-11-24, 20:13   

[quote="misiek5633"] Bardzo dziękuję za wytyczne, jednakże mała zmiana planów.

Uszczelka kolektora ssącego ma przedmuch na 95%, syczy więc to on zaburza pracę mieszanki paliwowo - powietrznej i dlatego było mi dane słyszeć pieprz...cie wieka przepustnicy 💥💣😡 pod obciążeniem. Układ dolotowy nieszczelny, a że lubię sobie depnąć... 🤨Miałam dobry trop, mocniej uszczelniłam i mocno zwarłam podciśnienie nowymi przewodami i całkowicie przedmuchało tym samym bardziej uwidoczniły się wibracje i anomalie w silniku. Za tydzień mechanik umówiony bo już za zimno jak dla mnie na grzebanie. Dam znać co z tego wynikło ku pamięci forum.
 
 
Podobne tematy
Odpowiedz do tematu

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Polityka Prywatności   |   O Forum   |   Kontakt