Auto pochodzi z 1998 roku. Benzyna + gaz.
Co 2000 km dolewam jakieś 0,5 - 1 litra oleju półsyntetycznego Lotos.
Przebieg 165 tys. km.
Rura wydechowa sucha, brak wycieków oleju.
Mechanik rozkłada ręce i mówi: "musisz tak dolewać i jeździć".
Czy naprawdę nie ma innego wyjścia??
Przecież zbankrutuję zaraz...
adamesce
Auto: Espero 1,5 DOHC + LPG
Imie: Adam Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 120 Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-02-17, 16:23
wymien olej na mineralny. Bedzie go bral mniej. Jesli nie ma widocznych wyciekow tz ze silnik go musi palic. Tyle spalania oleju to nie duzo. Ja dolewam 1l na 1000km.
BZDURA BZDURA BZDURA!!!!
Ziemniak
byly 3 x 126p (2xrip) , renault clio 1,9D (rip), a teraz Espero.
Pozdrowienia z Sosnowca
wymien olej na mineralny. Bedzie go bral mniej. Jesli nie ma widocznych wyciekow tz ze silnik go musi palic. Tyle spalania oleju to nie duzo. Ja dolewam 1l na 1000km.
Olej mineralny na dworze w nocy -15-20 i już widzę jak chłop rano startuje do pracy :] to pierwsza kwestia a druga to taka, olej mineralny tylko pogorszy stan tego silnika a nic mu nie pomoże.
Takie branie oleju przy tak małym silniczku to dosyć dużo, zapewne zapiekają się pierścienie i po takim przebiegu z uszczelniaczy na zaworach też dużo nie zostało. Zrób te 2 rzeczy i ciesz się mietkiem dalej.
Chcesz kompleksowo zabezpieczyć swój dom, mieszkanie, firmę ? Pisz a na pewno pomogę.
Sprzedaż Hurtowa oraz montaż systemów alarmowych, telewizji przemysłowej, sterowników do bram wjazdowych, garażowych, Videodmofonów.
Dla forumowiczów rabat !
Mineralny to można lac do starego poloneza.
To nie jest sposób. Mój lanos ma ponad 140 tyś. km i mam zamiar jescze długo lac półsyntetyk. Spec od olejów twierdzi, że od lotosa lepszy jest mobil 1 więc zmieniłem na mobil 1. Dolewam sporadycznie, średnio wychodzi 1 l na 10000 km. Przez wakacje gdy mój dziwkowóz dostawał mocnego łupnia to wziął troche więcej.
Reasumując myśle, że zamiast kombinowac ze zmianą na mineralny lepiej niech mechanik sprawdzi uszczelniacze itp.
Pozdro
viper-gutek
Auto: LANOS 1.5 SE LPG Pomógł: 33 razy Posty: 620 Skąd: Końskie (TKN)
Wysłany: 2010-02-17, 19:16
Kamiljan napisał/a:
adamesce napisał/a:
wymien olej na mineralny. Bedzie go bral mniej. Jesli nie ma widocznych wyciekow tz ze silnik go musi palic. Tyle spalania oleju to nie duzo. Ja dolewam 1l na 1000km.
Olej mineralny na dworze w nocy -15-20 i już widzę jak chłop rano startuje do pracy :]
Jeśli silnik i osprzęt jest sprawny to zapali przy takim mrozie nawet na 15W/40. Może przy -25 by poległ...
jack110481 napisał/a:
Mineralny to można lac do starego poloneza.
To nie jest sposób. Mój lanos ma ponad 140 tyś. km i mam zamiar jescze długo lac półsyntetyk. Spec od olejów twierdzi, że od lotosa lepszy jest mobil 1 więc zmieniłem na mobil 1. Dolewam sporadycznie, średnio wychodzi 1 l na 10000 km. Przez wakacje gdy mój dziwkowóz dostawał mocnego łupnia to wziął troche więcej.
Reasumując myśle, że zamiast kombinowac ze zmianą na mineralny lepiej niech mechanik sprawdzi uszczelniacze itp.
Pozdro
Czy mineral jest tylko do starego poloneza? Można polemizować... Proponowałbym zapoznać się z klasami lepkości i jakości olejów zanim się coś napisze... Lotos mineral aktualnie to olej o klasie SJ i dobrze myje silniki. W lanosie można stosować oleje o klasie SG, czyli 3 klasy niższych...
z tego co wiem to autko musi spalac olej poniewaz na tym polega smarowanie w tulejach i dzieki temu tloki moga sie poruszac, tak jak koledzy wspomnieli gdzies pojawily sie juz luzy wieksze niz przewiduje producent,zatem albo juz uszczelniacze zaworowe poszly albo pierscien zgarniajacy nadmiar oleju z tuleji sie zapiekl.
Auto: Daewoo Espero 1.8 LPG
Imie: Adrian
Wiek: 25 Posty: 39 Skąd: Zawiercie
Wysłany: 2010-02-17, 19:37
"mineralny to do poloneza" dokładnie, ja mam espero 1,8 z 96' i jeżdżę na pełnym syntetyku od Daewoo i nie dolewam nigdy między wymianami a ma przejechane już 195 tys km.
owszem powinien go troszkę przepalać ale nie litr na 1000km wynik jest taki, że między wymianami oleju czyli licząc co 10 000 km spali 10 litrów oleju a to chyba nie jest prawidłowa praca silnika.
[ Dodano: 2010-02-17, 20:04 ]
HOWARD napisał/a:
Mechanik rozkłada ręce i mówi: "musisz tak dolewać i jeździć".
i zmień mechanika Pozdro
nigdy nie wdawaj się w dyskusje z idiotą,bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem
wymien olej na mineralny. Bedzie go bral mniej. Jesli nie ma widocznych wyciekow tz ze silnik go musi palic. Tyle spalania oleju to nie duzo. Ja dolewam 1l na 1000km.
Olej mineralny na dworze w nocy -15-20 i już widzę jak chłop rano startuje do pracy :]
Jeśli silnik i osprzęt jest sprawny to zapali przy takim mrozie nawet na 15W/40. Może przy -25 by poległ...
Przez taką noc pod chmurką przy mocnym mrozie aku też dostaje w dupę więc rano nie jest w 100% sprawny, ma prawo wolniej zakręcić a wtedy jak ktoś ma minerał to kaplica będzie, potem się zwala na słabe akumulatory. Trzeba wspomnieć również o tym, że po zapaleniu na mrozie niż olej będzie miał optymalne warunki smarne mija dłuższy czas co nie jest zdrowe dla silnika.
Chcesz kompleksowo zabezpieczyć swój dom, mieszkanie, firmę ? Pisz a na pewno pomogę.
Sprzedaż Hurtowa oraz montaż systemów alarmowych, telewizji przemysłowej, sterowników do bram wjazdowych, garażowych, Videodmofonów.
Dla forumowiczów rabat !
Auto: 1/2 Jaszczomba i 1/10 Nexii ;-)
Imie: Maciek Pomógł: 85 razy Wiek: 27 Posty: 5100 Skąd: Białystok
Wysłany: 2010-02-17, 20:31
adamesce napisał/a:
wymien olej na mineralny. Bedzie go bral mniej. Jesli nie ma widocznych wyciekow tz ze silnik go musi palic. Tyle spalania oleju to nie duzo. Ja dolewam 1l na 1000km.
Za to dostajesz ostrzezenie, zgodnie z moja wczesniejsza obietnica. Bzdur tolerowac nie bede, jak nie wiesz, to wcale nie pisz.
@autor tematu; spalanie oleju w takich ilosciach, w jakich wystepuje u Ciebie to juz silnik do remontu. Albo olej ucieka przez glowice, albo dol silnika, oczywiscie o ile nie ma widocznych wyciekow. Trzeba rozebrac silnik i zobaczyc co jest do remontu. Lyub wymienic na inny.
POMIARY NA HAMOWNI PRZENOŚNEJ W BIAŁYMSTOKU <607477749, c. 50PLN>, SWAPY, MODYFIKACJE ZAWIESZEŃ ETC ...
wymien olej na mineralny. Bedzie go bral mniej. Jesli nie ma widocznych wyciekow tz ze silnik go musi palic. Tyle spalania oleju to nie duzo. Ja dolewam 1l na 1000km.
Za to dostajesz ostrzezenie, zgodnie z moja wczesniejsza obietnica. Bzdur tolerowac nie bede, jak nie wiesz, to wcale nie pisz.
@autor tematu; spalanie oleju w takich ilosciach, w jakich wystepuje u Ciebie to juz silnik do remontu. Albo olej ucieka przez glowice, albo dol silnika, oczywiscie o ile nie ma widocznych wyciekow. Trzeba rozebrac silnik i zobaczyc co jest do remontu. Lyub wymienic na inny.
na 2.0
Chcesz kompleksowo zabezpieczyć swój dom, mieszkanie, firmę ? Pisz a na pewno pomogę.
Sprzedaż Hurtowa oraz montaż systemów alarmowych, telewizji przemysłowej, sterowników do bram wjazdowych, garażowych, Videodmofonów.
Dla forumowiczów rabat !
Dziękuję za pomoc (jestem tu nowy ale widzę, że nikogo nie traktujecie niepoważnie)...
Ad rem.
Wiem, że raz był problem z tym silnikiem i ze 2 lata pochodził. Był wtedy "szlifowany".
Teraz znowu tak samo spala...
Czyli mówicie, że jazda do mechanika i niech rozbierze to na części.
Zasugerować mu na co ma zwrócić uwagę, czy niech sam dochodzi?
viper-gutek
Auto: LANOS 1.5 SE LPG Pomógł: 33 razy Posty: 620 Skąd: Końskie (TKN)
Wysłany: 2010-02-17, 22:43
Kamiljan napisał/a:
viper-gutek napisał/a:
Kamiljan napisał/a:
adamesce napisał/a:
wymien olej na mineralny. Bedzie go bral mniej. Jesli nie ma widocznych wyciekow tz ze silnik go musi palic. Tyle spalania oleju to nie duzo. Ja dolewam 1l na 1000km.
Olej mineralny na dworze w nocy -15-20 i już widzę jak chłop rano startuje do pracy :]
Jeśli silnik i osprzęt jest sprawny to zapali przy takim mrozie nawet na 15W/40. Może przy -25 by poległ...
Przez taką noc pod chmurką przy mocnym mrozie aku też dostaje w dupę więc rano nie jest w 100% sprawny, ma prawo wolniej zakręcić a wtedy jak ktoś ma minerał to kaplica będzie, potem się zwala na słabe akumulatory. Trzeba wspomnieć również o tym, że po zapaleniu na mrozie niż olej będzie miał optymalne warunki smarne mija dłuższy czas co nie jest zdrowe dla silnika.
Mój lanos jeździ prawie od chwili jak go kupiłem na mineralu. Poprzednia nexia też na mineralu jeździła. Nigdy nie miałem problemów z zapaleniem żadnego z tych samochodów. W tą zimę w mojej okolicy było przez 3 tyg poniżej -25 *C a przez kilka dni poniżej -34 *C. Samochód stał w nie ogrzewanym garażu ale pod pracą ok. pół doby stał pod chmurką. Mimo, że wlany był 15W/40 silnik zapalał. Czasem rozrusznik trochę ciężko kręcił ale nigdy samochodu nie ciągałem. Dodam, że mimo używania olejów 15W/40 przez ostatnie 2 lata nie używałem prostownika, bo nie było takiej potrzeby. Olej syntetyk w zimie to nie wszystko jeśli chodzi o łatwość zapalania...
Linker
Reklamy widoczne są tylko dla niezalogowanych Użytkowników.