Drodzy koledzy, mam następujący problem. Po przejechanie około 100km zgasiłem silnik i już nie udało mi się odpalić - rozrusznik w ogóle nie kręcił lub kręcił bardzo słabo (1, góra 2 powolne obroty). Nie udało się też auta odpalić pożyczając prądu od innych osób, odpaliłem zatem na pych - auto normalnie jechało, prąd w samochodzie był. Zdemontowałem rozrusznik. Podłączając go bezpośrednio kablami rozruchowymi do mojego akumulatora rozrusznik działa. Podpinając go tam, gdzie powinien być - nie działa, znowu tylko góra dwa wolne obroty. Gdzie mogę szukać przyczyny usterki?
Tuseras
Auto: Lanos SE 1,5 i VW T4 2,4
Imie: Karol Pomógł: 23 razy Wiek: 14 Posty: 509 Skąd: SZA
Wysłany: 2010-04-17, 20:55
Styki są dobre? Najlepiej ją wyciągnąć i sprawdzić, a gdyby coś, to mam wszystkie wiązki do lanosa.
Jeżeli Ci pomogłem, to możesz to potwierdzić klikając na "pomógł: . Szerokości.
Heniex
Auto: Daewoo Lanos 1.5 16V
Imie: Karol Pomógł: 1 raz Wiek: 24 Posty: 46 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2010-04-18, 13:22
wnd napisał/a:
a slychac pykniecie automatu przy kreceniu?
Jakby automat nie działał to by wogóle nie zakręcił.
bartkon napisał/a:
Tylko, że wydaje mi się, że wtedy rozrusznik nie działałby też przy podłączaniu go bezpośrednio do akumulatora kablami rozruchowymi, prawda?
No dobra po części się zgodzę tylko że jak podłączyłeś rozrusznik do akumulatora to nie miał obciążenia. W samochodzie to co innego bo jakby nie było to musi obrócić wałem, wtedy wirnik rozrusznika opiera się mocno na tulejce.
No dobra po części się zgodzę tylko że jak podłączyłeś rozrusznik do akumulatora to nie miał obciążenia. W samochodzie to co innego bo jakby nie było to musi obrócić wałem, wtedy wirnik rozrusznika opiera się mocno na tulejce.
Problem rozwiązany. Uszkodzony był akumulator nie wypuszczał odpowiedniego prądu.
Linker
Reklamy widoczne są tylko dla niezalogowanych Użytkowników.