Mój Lani to poczciwe 1.5 16V z 1999r. z instalacją gazową Lovato I generacji. W trakcie zimy autko podczas odpalania na PB zaczęło się dusić (co zaobserwowałem kilka razy duuużo wcześniej ale wróciło do normy) i dziwnie reagować na pedał gazu (zamiast zwiększać obroty przyduszał się, po puszczeniu i wciśnięciu ponownie gazu normalnie wkręcał się na obroty). Jazda na benzynie była praktycznie nie możliwa (samochód gasł, przyduszał się). Gdy silnik się nagrzał pracował już w miarę lecz nie do końca tak jak powinien, jeździł mułowato, wolno wchodząc na obroty, jak by go coś dusiło.
Po przełączeniu na gaz Lani chodził normalnie, o niebo lepiej jak na benzynie ale też jak by stracił troszkę z mocy.
Pierwszy wypad do mechanika i dumny z siebie specjalista mechaniki powiedział mi, że samochód dostawał lewego powietrza, nieszczelna była instalacja dolotu powietrza, że to cud, że w ogóle samochód jeździł. Gdy go odbierałem podczas przymrozku odpalił i nie dusił się. Zadowolony dojechałem do domu. Na drugi dzień wsiadam, odpalam a tu kicha...
Kontynuowałem walkę z tym problemem. Wymieniłem filtr paliwa, świece NGK (przewody NGK dobre), filtr powietrza, silniczek krokowy i czyszczona była przepustnica.
Byłem u elektryka i podpinałem pod komputer. Wykazało błąd Sondy Lambda (zbyt uboga i zbyt bogata mieszanka) i błąd immobilizer'a. Sondę także wymieniłem, co nie przyniosło zadowalającego rezultatu. Błąd immobilizer'a to wina tego, że próbowałem przez pomyłkę odpalić auto kluczykiem od drzwi (zamki były kiedyś wymieniane, stacyjka nie).
Co dalej? Pompa paliwa? Pompa działa, słychać jak pompuje paliwo, mechanik mówił, że może dawać zbyt małe ciśnienie. Podczas jazdy słychać jak pracuje, wydaje mi się, że zbyt głośno.
Wtryski? Podobno są dobre... Czujnik temperatury także...
Zauważyłem, że ubywa mi płyny chłodzącego, być może uszczelkę wydmuchało.
Byłem nie u jednego mechanika. Doszedłem do wniosku, że szkoda kasy żeby eksperymentować i czytałem to forum. Znalazłem mnóstwo podobnych tematów ale w żadnym konkretnej porady, że "TO" właśnie pomogło...
Szlag mnie już trafia i już nie wiem co mam zrobić... Liczę na pomoc.
Ps.: Przy zimnym silniku słychać takie metaliczne podzwanianie które znika gdy silnik się nagrzeje. Czy to może pochodzić z kolektora ssącego?
Ps 2.: Wlewałem do baku środek do czyszczenia wtryskiwaczy wyjeździłem pół baku i wróciło do normy. Po 2-3 dniach jeżdżenia znowu to samo...
Za
Niestety moje auto posiada identyczną dolegliwość jak Twoje. Opisałeś to idealnie. Niestety nie jestem w stanie pomoc, gdyż też na razie nie znalazłem rozwiązania tego problemu. Moge pocieszyć Cie jedynie ze nie jestes osamotniony jeśli chodzi o duszącego sie lanosa na zimnym silniku ;/. Pozdrawiam
Zrobiłem tak tydzien temu.. dolałem do paliwa STP Lpg do paliwa nastepnie zrobilem 200 km i niestety...zimny silnik z rana i koszmar powraca, mimo ze na cieplym pracował równo.
gregory_1
Auto: gregory Pomógł: 3 razy Posty: 155 Skąd: Dębica
Wysłany: 2010-05-05, 20:03
ja to samo mam ale mi się wydaje że pompke mam skończona bo jak zaleje ponad połowe zbiornika to tego problemu nie ma spadnie do ćwiartki to zaczyna go dławić aha na shellu jest takie paliwo jak shell rancing to wlewałem i nie miałem tego kłopotu i jeszcze jedno a czy macie taki objaw jak go zapalacie na benzynie (nie zawsze) to mi wskakuje na wysokie obroty a na drugi dzień ma normalne .
loomas
Auto: Lanos SE 1.5 8V SOHC LPG 1998 Sedan
Posty: 6
Wysłany: 2010-05-05, 20:39
Witam Wszystkich
I ja rownież to samo mam ale - zakręciłem LPG i jeżdżę teraz tylko na 98 z STP (juz sie pomału bak kończy i następnie zaleje Shell Racing). Objawy ogólnie są mniejsze niż opisujecie. Wymieniono - świece i WN NGK, filtry (paliwo, powietrze), przewód giętki filtra powietrza z czujnikiem temp. nie czyściłem przepustnicy, komputer nic nie wykazał. Dławienie jest delikatne, największe przy ruszaniu, potem przy stałej prędkości mniej. Obroty jałowego idealne (850). Czy może to być początek końca cewki albo Lambdy, tylko że komputer tego nie wykazał?
Pozdrawiam
Witam.
Chciałem podać nową informację. Autko straciło trochę z mocy także na LPG. Jest to dość zauważalna różnica. Kombinuje i liczę, że komuś uda się rozwiązać ten problem...
Wymieniłem ostatnio reduktor LPG i inst. gazowa jest w 100% sprawna (na gazie chodzi idealnie).
Odnośnie problemu z działaniem na PB zauważyłem, że pompka paliwa dziwnie charczy i strasznie głośno chodzi. Czasem ledwo ją słychać jak pracuje na PB a po chwili buczy.
Wydaje mi się, że to ona jest przyczyną moich problemów.
Przewertowałem forum i chciałem zapytać czy godna uwagi jest ta pompa firmy "Kafus"? Czy w moim roczniku muszę założyć pompę o numerze katalogowym 96350588? Jestem w kropce...
Rozumiem. Poziom paliwa też nie jest poprawnie pokazywany. Coś jest nie tak w pływakiem. Da radę naprawia go bez wymiany pompy? Sam w sobie jest częścią zamienną?